KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sundstroem podjął wyzwanie i wierzy, że mu podoła. Da z siebie wszystko

W najbliższą niedzielę Cash Broker Stal Gorzów podejmie Fogo Unię Leszno. Lider PGE Ekstraligi będzie musiał sobie radzić bez Krzysztofa Kasprzaka. Zastąpi go powracający do gorzowskiego klubu Linus Sundstroem, który chce coś udowodnić sobie i innym.
Marcin Malinowski
Marcin Malinowski

Linus Sundstroem jeździł już w Cash Broker Stali Gorzów w latach 2013-2015. Dobrym występem w finale walnie przyczynił się do zdobycia tytułu drużynowych mistrzów Polski w sezonie 2014. Nad powrotem do Gorzowa nie zastanawiał się długo.

- To wspaniale móc tutaj wrócić - mówi Sundstroem. - Kiedy pojawiła się taka okazja, to chciałem wykorzystać szansę. Ogromne podziękowania dla Krzysztofa Orła, kierownika drużyny Stali, za całą pracę, jaką musiał wykonać, by to wszystko doszło do skutku oraz dla pozostałych członków klubu.

Początek sezonu nie był jednak udany dla 26-latka, który odjechał tylko jeden mecz w Zdunek Wybrzeżu Gdańsk, skąd został wypożyczony do Stali do końca tego sezonu. Sam zainteresowany podkreśla jednak, że teraz czuje się już dużo pewniej na motocyklu i PGE Ekstraliga go nie przeraża. - Owszem, to duże wyzwanie, ale podjąłem je, ponieważ wierzę, że mogę punktować w najwyższej klasie rozgrywkowej - przyznał.

Żużlowiec nie zdradza, czy dostał od gorzowskiego klubu gwarancję większej ilości startów, czy też będzie potrzebny tylko na czas nieobecności Krzysztofa Kasprzaka. - W spotkaniach, w których wystąpię, dam z siebie absolutnie wszystko. Co będzie potem to już zależy tylko od trenera, który wybierze najlepszych żużlowców do reprezentowania drużyny - skomentował Sundstroem.

ZOBACZ WIDEO MPPK jednak bez obcokrajowców?

Na razie pewne jest, że reprezentant Kraju Trzech Koron wystąpi na Stadionie im. Edwarda Jancarza przeciwko Fogo Unii Leszno w najbliższą niedzielę. - Mają bardzo silny zespół, tak jak Gorzów. Myślę, że będzie to bardzo dobre i zacięte spotkanie - stwierdził członek złotej drużyny Szwecji z finału DPŚ w 2015 roku.

- To będzie coś wspaniałego wrócić przed trybuny z gorzowskimi kibicami. Moje mecze w Gorzowie były dotychczas najlepszymi, jeśli chodzi o fanów, ich wsparcie i atmosferę. Zrobię, co w mojej mocy. Będę walczył, żeby uczynić ich szczęśliwymi - zakończył Sundstroem.

Czy Linus Sundstroem godnie zastąpi Krzysztofa Kasprzaka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (25)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×