WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Nicki Pedersen nigdy nie był talentem. Ciężka praca sprawiła, że został mistrzem

Nicki Pedersen jest żużlowcem budzącym skrajne emocje. Jedni go uwielbiają, a inni nienawidzą. Trzeba jednak oddać, że jest zawodnikiem z dużymi umiejętnościami. W ciekawy sposób o karierze Duńczyka wypowiedział się trener Stanisław Chomski.
Mateusz Domański
Mateusz Domański
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Nicki Pedersen

Doświadczony szkoleniowiec wspomniał, że na początku żużlowej przygody Nicki Pedersen nie błyszczał. Duńczyk był zwykłym przeciętniakiem i raczej niewielu widziało w nim przyszłego mistrza świata. - On nigdy nie był talentem, tak uważam. W wieku juniora nie osiągał żadnych wyników. Był jednak trzy razy mistrzem świata - zauważył Stanisław Chomski, który obecnie pełni obowiązki trenera ekstraligowej Stali Gorzów.

Nie miał talentu, ale osiągnął niesamowicie wiele. O takich wynikach, jakie ma na swoim koncie Duńczyk, marzy każdy zawodnik rozpoczynający karierę. Skąd się wzięły osiągnięcia reprezentanta kraju Hamleta? - Pedersen był zdeterminowany. Pamiętam, że kiedy pracowałem w Wybrzeżu Gdańsk, Nicki przyjechał na jeden dzień obozu. Jak zobaczył, co robimy, to został do końca. Skończył się obóz, on podszedł do mnie i dał mi jakiś plan. Zapytałem, co to jest - wspomniał Chomski.

Pedersen szybko wytłumaczył, o co chodzi. Wówczas doświadczony trener już wiedział, że jest sportowcem, który wie, do czego zmierza. Ten element jest niezwykle istotny. - Nicki powiedział, że to jest jego plan treningów przewidzianych w Polsce. Zapytał, czy mógłbym mu to zorganizować. On wiedział, co chce zrealizować. To ulegało modyfikacjom, ale ta świadomość celu, do którego dążysz, jest bardzo ważna - dodał szkoleniowiec. 

Istotne jest też to, by zawodnik słuchał rad bardziej doświadczonych osób. Młodzi sportowcy często nie potrafią tego wdrożyć w życie. W takich przypadkach może się zdarzyć, że ich potencjał albo nie zostanie w pełni wykorzystany, albo po prostu się zmarnuje. - Ważne jest słuchanie porad. Najgorzej jest z tak zwanymi talentami i ludźmi otaczającymi tych zawodników. Oni często "lepiej wiedzą", niż trener czy rodzina. Trzeba mieć ten szósty zmysł i umieć wyczuć, co jest dobre, a co złe - podsumował Stanisław Chomski przy okazji seminarium naukowo-szkoleniowego w Gnieźnie.

ZOBACZ WIDEO Tomasz Gollob: Wszystko, co przeżyłem w sporcie, przy tym urazie jest małą rzeczą



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Czy Nicki Pedersen wróci do wysokiej formy w przyszłym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ferdynand 0
    Nikuś od ładnych paru lat - czy wcześniej było tak samo nie za bardzo pamiętam - nie prezentuje wielu akcji [o ile w ogóle ] zwanych "wyprzedzeniem po akcji własnej a nie po błędzie przeciwnika" - które świadczą o umiejętnościach jeździeckich zawodnika innych niż super refleks czy super dopasowanie motoru do toru ...
    pokazowe techniczne nożyce to dla niego taka sama abstrakcja jak np. dla Lamparta ...
    dlatego nieraz jego wirażowe wejścia POD zawodnika kończyły się wejściem W zawodnika ...
    .
    orłem techniki nazwać go nie sposób ...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wściekły Byk 0
    Chomski prowadził seminarium naukowo-szkoleniowe??? To On jest profesorem???
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sympatyk żu-żla 0
    Nic swoja pracą osiągnąć może dużo .Nie jeden raz to udowodnił.Wypowiedzą Chomskiego można sie zgodzić.Jak wszystko ułoży sie w nadchodzącym sezonie zobaczymy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)