WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

BSI szkodzi żużlowi. Przydałby się nowy promotor DPŚ i GP

Cykl Speedway Grand Prix traci duże miasta, z kolei Drużynowy Puchar Świata chyli się ku upadkowi. Sławomir Kryjom nie ma wątpliwości, że za taki stan rzeczy odpowiada w dużym stopniu firma BSI. Czy dalsza współpraca z Anglikami ma sens?
Michał Wachowski
Michał Wachowski
WP SportoweFakty / Jarosław Pabijan / Grand Prix w Melbourne. Jason Doyle na czele stawki

Ostatnie miesiące przyniosły powody do niepokoju. Z kalendarza walki o Indywidualne Mistrzostwo Świata zniknął Sztokholm, a pod znakiem zapytania stoi to, czy uda się rozegrać rundę w australijskim Melbourne. Czarne chmury zebrały się poza tym nad Drużynowym Pucharem Świata. Jako, że nie ma chętnych do organizacji finału, imprezy tej w 2018 roku może w ogóle nie być.

Nic dziwnego, że krytyka spada na firmę BSI, która ma prawa do organizacji SGP i DPŚ. - Nie wiem czy FIM (Międzynarodowa Federacja Motocyklowa) dostrzega ten problem, ale powinna. Obecny promotor dwóch największych imprez żużlowych nie robi żadnego kroku w przód, a wręcz przeciwnie. Jeżeli w najbliższym czasie nie zobaczymy żadnych radykalnych ruchów, stracimy DPŚ, a nie wiadomo jaka przyszłość czeka cykl Grand Prix - mówi Sławomir Kryjom.

Żużlowi przydałby się z pewnością konkurent dla BSI. Gdyby jeden z wymienionych turniejów trafił w ręce innego promotora, cała dyscyplina mogłaby na tym skorzystać. - Myślę jednak, że znalezienie innej firmy w miejsce Anglików może być piekielnie trudne. Pamiętamy, jak BSI podchodziło do konkurencji, gdy z cyklem SEC na rynek wchodzili Polacy skupieni wokół One Sport - zauważa Kryjom. Można spodziewać się raczej scenariusza, iż BSI postara się utrzymać wszystkie sprawa w swoich rękach. Zwłaszcza, że nie tak dawno mówiło się o tym, że Anglicy chcą wykupić prawa do organizacji Grand Prix do 2030 roku.

Można jednak odnieść wrażenie, że żużel nie jest priorytetem tej firmy. Nie okazuje się bowiem tak dochodowy jak inne dyscypliny związane z motoryzacją. - Trzeba pamiętać, że Anglicy są częścią większego potentata na rynku - IMG. Pozostaje pytanie jakie miejsce w ich hierarchii zajmuje żużel, bo koncern ten posiada też prawa do bardziej popularnych i dochodowych imprez sportowych. Ostatnie ruchy BSI na rynku żużlowym nie napawają w każdym razie optymizmem. Patrzę na przyszłość tej dyscypliny z dużym niepokojem - kwituje nasz ekspert.

ZOBACZ WIDEO Wypadek Tomasza Golloba wstrząsnął Polską. "To najważniejszy wyścig w jego życiu"


KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Czy inny promotor cyklu GP i DPŚ w miejsce BSI wyszedłby żużlowi na dobre?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (32):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Blaszka Torun 0
    Twoja mentalnosc mozna za to porownac do cieszacego sie dziecka, dla ktorego swiecace diody w zestawie HI-FI sa wazniejsze od jakosci tego urzadzenia. Motasz sie, ale w Twoim wieku to zrozumiale. Kiedys dojrzejesz, to zrozumiesz :)
    Ps.
    Uwazasz, ze K.Cegielski sobie nie radzi jako rzecznik zuzlowcow i chcesz go wyreczac?
    Zaba Chłopie, nigdzie nie pisałem o Twoich rzeczywistych zarobkach tylko o prezentowanej mentalności. Czytaj ze zrozumieniem. Podobnie jak w przypadku kasowania dużego siana przez zawodników - dużego siana w porównaniu do Grand Prix a nie dużego siana w ogóle. Naprawdę, wrzuć lepiej na luz, bo nie dość, że zaczynasz się gubić w interpretacji to coraz mniej składne są te Twoje wypowiedzi. Ja pozostanę przy swoim zdaniu, a Ty przy swoim, że kiedyś to był prawdziwy żużel z herosami jeżdżącymi dla idei. Zastanawiam się tylko czy to rzeczywista tęsknota za tamtym sportem czy może po prostu najzwyklejszy żal związany z upływającym czasem i tęsknota za własną młodością, objawiająca się właśnie poprzez nadmierne gloryfikowanie tego co było kiedyś. Głowa do góry, być może reinkarnacja istnieje ; ]
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Zaba 0
    Chłopie, nigdzie nie pisałem o Twoich rzeczywistych zarobkach tylko o prezentowanej mentalności. Czytaj ze zrozumieniem. Podobnie jak w przypadku kasowania dużego siana przez zawodników - dużego siana w porównaniu do Grand Prix a nie dużego siana w ogóle.
    Naprawdę, wrzuć lepiej na luz, bo nie dość, że zaczynasz się gubić w interpretacji to coraz mniej składne są te Twoje wypowiedzi. Ja pozostanę przy swoim zdaniu, a Ty przy swoim, że kiedyś to był prawdziwy żużel z herosami jeżdżącymi dla idei. Zastanawiam się tylko czy to rzeczywista tęsknota za tamtym sportem czy może po prostu najzwyklejszy żal związany z upływającym czasem i tęsknota za własną młodością, objawiająca się właśnie poprzez nadmierne gloryfikowanie tego co było kiedyś. Głowa do góry, być może reinkarnacja istnieje ; ]
    Blaszka Torun Co do moich zarobkow i gdzie mam obycie sie osmieszyles, ale tak to jest kiedy brakuje argumentow! --- Dwie sprawy : jesli uwazasz, ze taki Doyle zarabiajac lekko na reke milion zlotych w raptem 5-6 miesiecy ma male zarobki, to faktycznie nie ma o czym mowic. Pomijam kwestie ryzyka uprawianego zawodu, gdyz znam o wiele bardziej niebezpieczne...zreszta -> obecnie mamy dmuchane bandy, amortyzowane bandy, deflektory, kevlary i zabezpieczenia najnowszej technologii, tory rowniutkie i twardziutkie jak stol, odwolywane mecze przy niesprzyjajacej pogodzie itp. a Ty wyjezdzasz o niebezpieczenstwie? Niebezpiecznie to bylo jeszcze 20-30 lat temu! Obecnie owszem ryzyko jest, ale zminimalizowane dosc znaczaco a ciagle sluchac utarty slogan o niebezpieczenstwie. Adams, czy Gollob na zuzlu nigdy nie doznali tak ciezkich kontuzji jak poza nim a ich kariera byla przebogata. W jakich okolicznosciach tak doswiadczyl ich los? No chyba, ze masz na mysli tory w Argentynie, Australii, Szwecji, Anglii itd. ok i to kolejny niuans, ktory uderza w polski speedway! Istny paradoks : w Polsce zarabiaja najwiecej, polskie klubu placa najlepiej a przy tym w Polsce najbardziej dba sie o bezpieczenstwo. Dodatkowo Polska ma najmniej do gadania, choc zaczyna sie to zmieniac i dobrze (tu duzy plus dla centrali, ze zaczyna sie stawiac - co jest dla Ciebie kontrargumentem, ktorego nie potrafisz obalic xD Wlasciciele, prezesi sa przy tym najblizej i oni tez widza problemy o ktorych Ci pisze a nie chcesz tego dostrzec). Inna sprawa, ze prezesi nie potrafia zastopowac zadan zawodnikow...chca, ale nie bardzo wiedza jak to zrobic. Moze nawet i wiedza, ale jak zawsze, ktorys sie wychyla bo chce zaistniec i rusza lawine. Dlatego zuzlowa centrala musi to robic za nich! Tak plakali Ci zuzlowcy na ograniczenia lig i jakos bez podwyzek nie zbiednieli. Bo w koncu zarobic 100,000 mniej, ale zarobic, to zawsze lepiej niz szukac pracy przy budowie autostrad np. :) --- A że kasują duże siano w lidze, a przykładają się bardziej do SGP? Kwestia priorytetów o czym również tłuczę tu w kółko od kilku wypowiedzi... Zdecyduj sie w koncu : kasuja duze siano w lidze, czy : Żużlowcy obecnie i tak zarabiają śmiesznie małe pieniądze...??? --- Zarobki powinny być minimum dwa-trzy razy wyższe Czyli Twoim zdaniem stawka w Ekstralidze powinna wynosic +/- 15 tys. zlotych za 1pkt? Tobie sie chyba sufit na glowe spadl :):):) Niech Ci, Twoim zdaniem szlachetni herosi, walcza o takie zarobki jak w Polsce w ligach szwedzkiej, angielskiej, dunskiej itd. i wtedy beda mieli 2-3x wieksze zarobki! To tez ciekawe, ze tam im sie oplaca - no popatrz :) Czy (co oczywiste) jezdza tam za polskie kontrakty? To tez uwazasz za sluszne? Tylko nie bazgraj mi tu, ze w tamtych ligach szukaja dochodow na GP i je olewaja, gdyz po pierwsze ich pracodawcom by sie to nie spodobalo, po trzecie jakby nie patrzec, to olewaja kibicow, po trzecie co najbardziej prawdopodobne jednak zarabiaja, gdyz widac w ich jezdzie pewna determinacje. Co gorsze, czesto wieksza niz w polskiej lidze! --- Na koniec : dzisiejszy zuzel ze sportem ma malo wspolnego a rycerzy czarnego sportu mozna juz policzyc na palcach jednej reki. Pzdr Ps. https://sportowefakty....a-zlotowke Poczytaj sobie jak te Twoje BSI walczy o sport :)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RECON_1 0
    Zeby cos się zmieniło,czyli żeby bsi olalo te zawody musiałoby braknąć im kasy,a ta maja w zdecydowanej większości od polskichvorganizstorow,wiec trzeba by aby nasi ich olali i zbuntowali się w ten sposób ale niestety tutaj gore biorą własne chore ambicje i polska mentolnosc,gdyby nie to to myślę ze byłaby spora szansa aby angole pękło i oddali komuś innemu prawa organizacyjne.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (29)
Pokaż więcej komentarzy (32)
Pokaż więcej komentarzy (32)
Pokaż więcej komentarzy (32)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×