Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Magazyn PGE Ekstraligi: chamski Zagar, kwasy w Motorze i "perfekcyjny" problem w Toruniu

Goście magazynu PGE Ekstraligi w mocnych słowach wypowiedzieli się o chamskim zachowaniu Mateja Zagara, Jacek Ziółkowski wygadał się o kwasach w Speed Car Motorze Lublin, analizowano też "perfekcyjny" problem w Toruniu.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Matej Zagar.

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Zacznijmy od spotkania w Toruniu i zachowania Mateja Zagara. Słoweniec w 7. biegu doprowadził do upadku Jasona Doyle'a i Michała Gruchalskiego, po czym został wykluczony przez sędziego. Uczestnik cyklu Grand Prix nie zgadzał się z decyzją rozjemcy, choć ta była jak najbardziej słuszna. - Nie mam wątpliwości, że Matej Zagar nie złożył się w łuk w odpowiednim momencie, przedłużył prostą i spowodował upadek dwóch zawodników. Zagar był bezdyskusyjnie winny tej kolizji - stwierdził Leszek Demski, szef polskich sędziów.

Telewizja wyemitowała też fragment wypowiedzi Zagara. Gdy Karolina Mikołajczyk zapytała żużlowca forBET Włókniarza Częstochowa o ocenę sytuacji z Doyle'em, ten wolał pozdrowić obchodzącego urodziny syna, aniżeli życzyć zdrowia kontuzjowanemu koledze z toru. - Wypowiedź zupełnie nieelegancka, nie przystoi, Matej powinien się normalnie wypowiedzieć i tyle - stwierdził Krzysztof Cegielski, żużlowy ekspert, śmiejąc się, że za to zachowanie Zagar powinien otrzymać żółtą kartkę.

Na tym Zagar nie zakończył swoich "popisów". - Mamy informacje, że w parku maszyn Matej zachował się nieelegancko, gdy został poproszony przez kierownika drużyny do budki telefonicznej - zdradził Demski. Zagar miał uszkodzić telefon w toruńskim parku maszyn.

ZOBACZ WIDEO Fotokomórka w żużlu jest potrzebna co najmniej od dwóch lat

Czytaj także: Dawid Borek: Vaculik zagrał na nosie Stali. Rakietowy Słowak uciszył stadion w Gorzowie (komentarz)

Goście magazynu PGE Ekstraligi śmiali się, że Słoweniec dostał za swoje, gdy w 14. biegu kopnął go Jack Holder. Sędzia nie dostrzegł tego incydentu, więc nie ukarał Australijczyka żółtą kartką. Cegielski zauważył jednak, że Zagar sam sprowokował rywala. - Wjechał na linię mety na drugim polu startowym - powiedział Cegielski, dając do zrozumienia, że Zagar z premedytacją wjechał w tor jazdy młodszego z braci Holderów.

Zostańmy przy Toruniu. Get Well w niedzielę przegrał trzeci mecz w tym sezonie PGE Ekstraligi, pozostając jedyną drużyną bez ligowego zwycięstwa. Zapowiada się na to, że w grodzie Kopernika znów nie będzie sportowego sukcesu, choć przecież mówi się, że w Get Well wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku. Gdzie zatem tkwi kłopot?

- Tam musi być jakiś głębszy, niezdiagnozowany problem. To nie jest kwestia menedżera, klubu, prezesa, trenera. Tam coś jest nie tak. Oglądając mecz w Toruniu widziałem, że zawodnicy na swoim obiekcie ciągle mają problem. Wychwalamy stadion, wszystko jest idealne, ale nie ma wyniku - analizował Krzysztof Cegielski, dodając, że problemem Get Well jest chyba aż zbyt duża perfekcja. Rywale torunian nie mają problemów z odczytywaniem bardzo dobrze przygotowanego toru, a dopieszczani w poprzedzającym mecz tygodniu młodzieżowcy blokują się podczas zawodów ligowych.

Swoje problemy ma Get Well, kwasów nie brakuje też w Speed Car Motorze Lublin. Beniaminek w piątek przegrał z Fogo Unią Leszno (40:50) i o ile sama porażka wstydu nie przynosi, o tyle zachowanie niektórych osób już tak. Gdy Marcin Majewski zapytał Jacka Ziółkowskiego, menedżera Speed Car Motoru, o to, co zrobiłby inaczej w konfrontacji z mistrzami Polski, ten odpowiedział:

- Chciałem wcześniej wykorzystać Michelsena, ale powiem tak: nie wszystko, co dzieje się w parku maszyn między sztabem szkoleniowym a zawodnikami należy przekazywać dalej. Moja ciocia mówiła, że własne brudy należy prać we własnym domu. Są pewne rzeczy, które zostaną między nami. Pewna zmiana nie doszła do skutku. Będę mądrzejszy i bardziej konsekwentny na przyszłość - zdradził Ziółkowski. - Czyli pan chciał, a ktoś nie chciał? - dopytał Majewski. - Pomińmy to milczeniem - odrzekł Ziółkowski.

Czytaj także: W Toruniu czuć sportową złość. Chris Holder: To nie tak, że płacą nam za porażki!

Ziółkowski dał ponadto do zrozumienia, że nie podoba mu się zachowanie Wiktora Trofimowa. - Dwa ostatnie mecze Wiktorowi nie wyszły. Myślę, że bardziej musi się skupić na poważniejszym podchodzeniu do treningów przedmeczowych. Tutaj są pewne rzeczy do nadrobienia. To zawodnik o naprawdę dużych możliwościach - powiedział Ziółkowski. 

Cofnijmy się jeszcze pamięcią do piątkowego meczu w Grudziądzu, bo tam oglądaliśmy groźne kolizje, po których żółte kartki zobaczyli Maciej Janowski i Patryk Rolnicki. Sęk w tym, że kraksa spowodowana przez Janowskiego na celową nie wyglądała, czego nie można powiedzieć o wypadku z udziałem Rolnickiego i Maksa Fricke'a.

- W ogóle bym się nie zdziwił, gdyby sędzia przyznał Rolnickiemu czerwoną kartkę. Powiedziałbym wręcz, że za takie zachowanie prosiła się taka kara. Rolnicki poszerzył tor jazdy, celował we Fricke'a. To było celowe spowodowanie upadku - ocenił Leszek Demski.

Czy lubisz Mateja Zagara?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (43):

  • Kacperek Zgłoś komentarz
    No to teraz powinno się zacząć polowanie na Madsena i Lindgrena bo Miedziak sam się , jak to ma w zwyczaju w końcu gdzieś , kiedyś rozwali na bandzie albo
    Czytaj całość
    zaliczy dzwona w swoim stylu i wtedy Cieślak-trafi , nie mistrzostwo Polski .
    • Bronislaw Binkunski Zgłoś komentarz
      Wielki komandos Smiech na sali !zadufany cmok super maja armie w Slowenni nabor robil Macierewicz?
      • Andrzej Witkowski Zgłoś komentarz
        uważam że powinno się wprowadzić przepis - w przypadku gdy zawodnik winny spowodowania niezdolności do jazdy zawodnika z automatu powinien być wykluczony z tego meczu.
        • ed64 Zgłoś komentarz
          Po raz kolejny błysnął sędzia Meyze podczas meczu Get Well-Częstochowa jego zachowanie po tym co zrobił Zagar to kpina.Nie liczą się zawodnicy gwiazdami muszą być sędziowie.Cyba że
          Czytaj całość
          to jest sposób Włókniarza i Cieślaka na zdobywanie punktów Cieślak w swojej karierze też był znany z niebezpiecznej jazdy i przyczynił się do nie jednego grożnego upadku.Wystarczy taki jeden chuligan żużlowy w ekipie który wyśle najlepszego zawodnika drużyny przeciwnej do szpitala jak miało to miejsce w Toruniu i wygrana pewna po takim chamstwie jakie zademonstrował Zagar powinien być wyrzucony z udziału w meczu To nie był był wypadek to było jawne chuligaństwo które ujdzie bezkarnie a zawodnik musi cierpieć i mieć przerwie w występach.Brawo komisja żużlowa która razem z Cieślakiem schowali głowy w piasek i udają że nic się nie stało A Zagar tryumfuje co było widać w udzielanym wywiadzie ani słopa przeprosin jak by było takie zachowanie z góry zaplanowane
          • Angrift Zgłoś komentarz
            Robi się teraz sztuczny temat chamskiego Mateja Zagara.Ale szanowne panienki,to jest sport zawodowy.Tu się wynik liczy.Nie kucyki,wstazki czy gwiazdeczki i serduszka.Tu drogie pusie liczy się
            Czytaj całość
            punkty.A kto wygral mecz w Toruniu?Kto ma 2 pkt?Teraz możecie sobie klaskac i się szczypać.Po meczu panienki.Torun po 3 meczach ma ZERO pkt i nie lapie się na baraze.Nowy trener ma coraz mniej czasu by ratować klub przed spadkiem.Powodzenia,Get Well.P.S pisałem przed meczem ze p.Fratczak to maly cwaniak przy p.Cieslaku.Nawet nie zgasło swiatlo i kto wygral mecz?
            • Wawi L Zgłoś komentarz
              [quote]stwierdził Krzysztof Cegielski, żużlowy ekspert[/quote] nie, no boki zrywać Cugowski został żużlowym ekspertem, Krzysiu ekspertem to ty jesteś - od muzyki ... i to rockowej ...
              Czytaj całość
              litości :)
              • Anastazy Zgłoś komentarz
                Sonda Czy lubisz Mateja Zagara? Tak Nie No comment ha ha ha ha
                • Zimny81 Zgłoś komentarz
                  Casus Rolnickiego trochę przypomina mi casus Maćka Kota w skokach. Przerost ambicji w porównaniu do skali umiejętności i talentu. Ktoś temu chłopakowi wbija do głowy, ze może być
                  Czytaj całość
                  gwiazdą żużla i ze stać go na więcej niż w rzeczywistości może osiągnąć. A nie może. Czeka go los Oskara Bobera, czyli za rok seniorka i budowanie reputacji od nowa, od drugiej ligi.
                  • AveMotor Zgłoś komentarz
                    Moja ocena: Sytuacja Janowski-Buczkowski bez żółtej kartki dla Janosika. Sytuacja Rolnicki-Fricke czerwień dla Rolnika. Sytuacja Zagar-Doyle-Gruchalski powtórka we czterech. Sytuacja
                    Czytaj całość
                    J.Holder-Zagar żółta kartka dla Holdera. Proszę zatem o łapki w dół.
                    • Maro75 Zgłoś komentarz
                      Rolnicki czerwona i ban na kolejny mecz żeby schłodził banię. To jest bandytyzm na torze i poważne zagrożenie zdrowia (życia) rywala. W takich sytuacjach regulamin powinien być bardziej
                      Czytaj całość
                      stanowczy(rygorystyczny).
                      • STAL.G_1771 Zgłoś komentarz
                        Więc powtórka Panie Borek, ankieta rodem ze sportowego pudelka jakim stał się ten niegdyś bardzo szanowny portal niczym konkurs popularności oddająca w pełni jego poziom dziennikarski.
                        • STAL.G_1771 Zgłoś komentarz
                          Uuu zabolał mój komentarz Pana autora, że usunął?
                          • kiks Zgłoś komentarz
                            Grunt, aby po sezonie zestaw: Holderowie - Frątczak trzymali się Z DALA od Zielonej Góry!
                            Zobacz więcej komentarzy (30)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×