WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGE Ekstraliga: Vaclav Milik znalazł dobry silnik. "Teraz wszystko wiem, będzie dobrze"

Vaclav Milik nie zachwycił w meczu z Get Well Toruń. Zawodnik Betard Sparty Wrocław przekonuje jednak, że w ostatnim starcie znalazł w końcu dobrze pracujący silnik. Dlatego kolejne spotkania powinny być lepsze w jego wykonaniu.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Vaclav Milik

Betard Sparta Wrocław pokonała w niedzielę Get Well Toruń 54:36. Mimo okazałego zwycięstwa, nie wszystko w zespole ze stolicy Dolnego Śląska zagrało jak powinno. Nieco słabiej wypadł po raz kolejny Vaclav Milik. Czech zdobył 4 punkty i bonus.

- Mój silnik wrócił z serwisu. Trenowałem na nim we Wrocławiu i spisywał się dobrze. Miałem też drugi motocykl, bo on również dobrze pracował na treningach. I źle zrobiłem, bo postawiłem właśnie na niego. Pojechałem na nim trzy biegi - tłumaczył po zawodach swoje niepowodzenia Milik.

Czytaj także: Frątczak nie jest przyspawany do stołka

Zawodnik Betard Sparty stara się nie załamywać i uważa, że końcówka meczu przeciwko Get Well jest zwiastunem poprawy jego dyspozycji. - Na ostatni wyścig wziąłem ten motocykl, który wrócił z serwisu, bo już nie wiedziałem, co mam zrobić. Było dużo, dużo lepiej. Wychodzi na to, że od początku miałem na nim jechać. Dlatego ten drugi silnik odkładam na bok i nie będę więcej na nim jeździć - stwierdził.

ZOBACZ WIDEO Marcin Majewski: Nie zazdroszczę Jackowi Frątczakowi. To idzie w złym kierunku

Milik ostatnio w półfinale Speedway of Nations pokazał, że nie zapomniał jak się jeździ. W pojedynkę był bliski wprowadzenia swojej reprezentacji do finału SoN w Togliatti. - Właśnie w Speedway of Nations jechałem na tym silniku, który wrócił mi z serwisu. Jednak nie będę mówił, kto się nim zajmuje - dodał.

W niedzielę przełamanie w szeregach wrocławskiej ekipy zaliczyli Max Fricke i Jakub Jamróg. Obaj skorzystali z motocykli kontuzjowanego Macieja Janowskiego. Czech nie pomyślał o takim manewrze. - Opcja taka na pewno była, gdybym tylko poprosił Maćka o pomoc. Bo on zawsze stara się nas wspierać, doradzać. Jednak przed tym meczem o tym nie pomyślałem. Teraz już wiem to, co powinienem. Wyciągnąłem z tego spotkania dużo wniosków - wytłumaczył Milik.

Czytaj także: Janowski pokazał, ile znaczy kapitan 

Kolejnym rywalem Betard Sparty będzie forBET Włókniarz Częstochowa, a mecz rozegrany zostanie już w najbliższy piątek. Milik wierzy w pozytywny rezultat w tym spotkaniu. - Wydaje mi się, że teraz wszystko wiem, będzie dobrze - podsumował.

Czy Vaclav Milik odzyska wkrótce dawną formę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • HR_Sparta 0
    Wacław, na wyjściu z łuku odpuszczaj gaz to Ci motor pojedzie. Jak kręcisz manetką w złą stronę to Ci koło przekręca i konkurencja odjeżdża. To widać na stadionie a nawet w TV. Wiem, że trudno nad tym zapanować (tak podpowiada instynkt) ale się postaraj. Po prostu więcej luzu!
    Powodzenia!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • EstadioOlimpico 0
    Trochę to smutne, że u Milika wszystko zależy od silnika... W sumie jak w całym dzisiejszym speedwayu z nielicznymi wyjątkami...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sympatyk żu-żla 0
    MILIK jedynie powodzenia życzę aby się udały kolejne mecze dobrze zapunktowane.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×