WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Vaclav Milik odżył dzięki Taiowi Woffindenowi. "Potrzebowałem tego"

- Nie chcę powiedzieć, że kontuzja Woffindena mi pomogła, bo nikomu źle nie życzę, ale na pewno jego wsparcie było bardzo cenne - mówi Vaclav Milik. Zawodnik Betard Sparty Wrocław zdaje się wracać do formy dzięki wsparciu aktualnego mistrza świata.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Vaclav Milik

Początek roku był nieudany w wykonaniu Vaclava Milika, który zaliczał kolejne słabe występy w barwach Betard Sparty Wrocław, aż wypadł ze składu dolnośląskiej drużyny. Czech kombinował ze sprzętem, zmieniał silniki, a efektów nie było widać.

Przełomem dla Milika okazała się kontuzja Taia Woffindena, który użyczył swojego sprzętu koledze z Betard Sparty. Efekt? Dwa solidne występy czeskiego żużlowca.

Czytaj także: Ważna deklaracja Chrisa Holdera 

- Nie chcę powiedzieć, że kontuzja Taia mi pomogła, bo nikomu źle nie życzę, ale na pewno jego wsparcie było bardzo cenne. Mocno mi pomógł tym, że udostępnił mi silniki - powiedział w rozmowie z nami Milik.

ZOBACZ WIDEO: Galewski szokuje. Posłuchaj, co powiedział o Get Well

W ostatnim spotkaniu Milik dołożył sporą cegiełkę do zwycięstwa nad truly.work Stalą Gorzów (58:32). - Jestem zadowolony. Tak jak przeciwko Włókniarzowi, drużyna była mocno skupiona na tym meczu. Wszyscy punktowali. Sam jestem zadowolony ze swojego występu. We wcześniejszym meczu miałem 8 punktów, teraz 11. Jest progres i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej - stwierdził.

Milik nie ma wątpliwości, że gdyby nie wsparcie Woffindena, to być może nadal błądziłby i szukał przyczyn słabszej jazdy. - Dziękuję Taiowi, bo pomógł mi w ostatnich meczach. Dzięki niemu się odbudowałem. Potrzebowałem tego. Mogłem jechać na luzie, nie byłem taki spięty. Jesteśmy na dobrej drodze, bo ostatnio też w Szwecji sporo punktów zdobyłem - dodał.

Co ciekawe, na co dzień Milik i Woffinden korzystają z usług tego samego tunera. Silniki dostarcza im bowiem Ryszard Kowalski. - Ostatnio przyjechałem do Szwecji na mecz, zadzwoniłem do pana Ryszarda, pytałem go o maszyny. Powiedział, że mam ten sam silnik co Woffinden, tylko czasy są inaczej ustawione. Zmieniliśmy to, by było tak jak u Taia i zadziałało. Wychodzi na to, że to kwestia bardziej głowy niż sprzętu - ocenił zawodnik Betard Sparty.

Wprawdzie Woffinden we wtorek ogłosił, że jego powrót na tor nieco się opóźni (czytaj więcej o tym TUTAJ), ale w momencie jego powrotu do składu Milik będzie musiał korzystać z własnego sprzętu. Czech jest na to przygotowany. Już w Szwecji ma korzystać ze swoich maszyn.

Czytaj także: Hampel poznaje filozofię Ryszarda Kowalskiego 

- Wracam na silniki, które miałem na początku sezonu, bo widać, że to siedziało w głowie. Skoro jadę na silnikach Taia kolejny dobry mecz, a przecież chyba nie ma lepszego sprzętu niż jego, a do tego pan Kowalski mówi mi, że nie ma różnic w tych silnikach, to na pewno mi to pomogło. Nie będę szukać i kombinować - podsumował Milik.



Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy Vaclav Milik będzie kluczowym zawodnikiem Betard Sparty w kolejnych meczach?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • doc holliday 0
    " czeba" się puknąć w...
    Karol Dembicki Wcale się nie odbudował czeba zobaczyć jakich przeciwników miał Wrocław kiedy Milik zaczął punkty robić
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sajok 0
    No i chyba taniej by było.
    Terolo Silniki fabryczne i po kłopocie wtedy będzie to sport a nie wyścig tunerów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Terolo 0
    Silniki fabryczne i po kłopocie wtedy będzie to sport a nie wyścig tunerów.
    Wawi L Dochodzi do tego co stwierdził T. Gollob - 70% sprzęt, 30% zawodnik. OK, betonowe tory, silniki od .. jakiegoś tam tunera i wygrana. Ciekawe, dlaczego kluby nie wpadły jeszcze na pomysł, by podpisać umowy z tunerami silników? Zróbmy z żużla F1 (kwalifikacje w GP już takie są.). Jednak to inny sport. Patrzę i własnym oczom nie wierzę, chyba zacznę oglądać tylko golf i snooker, bo podobne emocje. Do kibiców golfa i snookera: naprawdę oglądam golf i snooker i uważam, że to świetne dyscypliny sportowe - wcale nie żartuję.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×