Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. GP Malilla: Powtórki z Wrocławia nie było. Wygrał Lindgren, a Madsen wyjechał jako samodzielny lider (relacja)

Fredrik Lindgren bohaterem Malilli. Brawa nie tylko za wygraną, ale i za to, że jakimś cudem ominął leżącego na torze Patryka Dudka. My cieszmy się z trzeciej pozycji Macieja Janowskiego. Słabo wypadł Bartosz Zmarzlik. Leon Madsen zaczyna mu uciekać.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Twitter / twitter.com/SpeedwayGP / Na zdjęciu: Fredrik Lindgren wygrał GP Skandynawii

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Pierwsza seria to atak piką Bartosza Zmarzlika na Taia Woffindena i nic poza tym. W drugiej zaczęły się jednak dziać rzeczy wielkie. Inna sprawa, że bardziej niż pięknym ściganiem zachwycaliśmy się niesamowitą akcją ratunkową Fredrika Lindgrena  po upadku Patryka Dudka w 6. biegu. Szwed jechał tuż za upadającym Polakiem, ale zdołał go ominąć, unosząc koło i przelatując nad nim i jego motocyklem. Normalnie szok (więcej o tym przeczytasz TUTAJ).

Do oglądania Grand Prix Skandynawii zasiedliśmy z nadzieją, że Zmarzlik powtórzy Wrocław. Pierwszy bieg Bartosza tę nadzieję spotęgował. W kolejnych wyścigach zawodnik truly.work Stali Gorzów przekonał się jednak, że łatwo nie będzie i nikt niczego nie odda mu za darmo. Jakby tego było mało, Zmarzlik w kolejnych seriach zaczął tracić punkty na trasie. Ktoś, kto myślał, że Zmarzlika może wyprzedzić tylko Zmarzlik, przecierał oczy ze zdumienia, gdy w 5. biegu mijał go Leon Madsen, a w 12. Lindgren. Na dokładkę, w 14. wyścigu Bartosz, mimo ogromnej determinacji, nie zdołał pokonać Mikkela Michelsena.

Dawid Stachyra, ekspert nSport+ komentując sprawę straconych punktów Zmarzlika, mówił, że ten źle dobierał ścieżki. Tłumaczył, że raz zbyt kurczowo trzymał się krawężnika i wtedy objechał go Lindgren, a innym razem, zupełnie bez sensu, rozpędzał się po szerokiej. Warto jednak zaznaczyć, że w wyścigu, w którym Bartosz jechał po krawężniku za nim, niczym cień, jechał Emil Sajfutdinow. Polak skupił się więc na pilnowaniu Rosjanina, a Szwed mu uciekł.

ZOBACZ WIDEO Zbudował potęgę, musiał odejść. Robert Dowhan rozlicza się z Falubazem

Nawet gdyby w Malilli nie było pięknego ścigania, to i tak przeżywalibyśmy emocje związane z tym, jak zmieniała się sytuacja w klasyfikacji przejściowej. Przed zawodami mieliśmy trzech liderów (Zmarzlik, Madsen i Sajfutdinow po 61) i czającego się za ich plecami Martina Vaculika (59). Po każdym biegu z udziałem jednego z wymienionych była pokusa, żeby wziąć kalkulator do ręki i szybko podliczyć punkty, by sprawdzić, czy coś się zmieniło.

Po serii zasadniczej polscy kibice mogli się cieszyć z tego, że do półfinału nie awansował Sajfutdinow, a Madsen miał pecha w czwartej serii. Leon gonił Nielsa Kristiana Iversena, nie był bez szans na wyprzedzenie przeciwnika, i nagle z rywalizacji wykluczył go defekt. Po sprawdzeniu okazało się, że paliwo zalało gaźnik w motocyklu żużlowca. To jednak nie przeszkodziło Madsenowi w tym, by wyjechać z Malilli w roli samodzielnego lidera.

Trochę szkoda występu Zmarzlika, który poza pierwszym biegiem męczył się zarówno na starcie, jak i na trasie. Bartosz nie potrafił znaleźć prędkości w swoim motocyklu i ledwo wślizgnął się do półfinału. Tam już jednak cudu nie było. Polak dostał od rywali trzecie pole, a że było ono beznadziejne, to był praktycznie skazany na porażkę. Przyjechał czwarty.

Mimo drogi przez mękę Zmarzlika mieliśmy swoje powody do radości. A było jej na imię Maciej. Janowski w serii zasadniczej pomylił się tylko raz, ale poza tym jeździł znakomicie. Trochę tak, jak kilka dni temu w meczu ligowym Betardu Sparty Wrocław w Zielonej Górze. Miał szybkość, walczył nieustępliwie i dopiął swego, pewnie awansując do finału. Tam nie wszystko ułożyło się po jego myśli, ale przegrać z szarżującym pod bandą Lindgrenem i piekielnie szybkim Madsenem, to żaden wstyd.

CZYTAJ TAKŻE: Madsen uciekł rywalom, Zmarzlik na podium. Klasyfikacja generalna cyklu Grand Prix

Relacja z GP byłaby niepełna, gdybyśmy nie poświęcili osobnego akapitu Lindgrenowi. Za piękną akcję ratunkową już Szweda pochwaliliśmy, a teraz będą wielkie brawa za jazdę i świetne wybory w półfinale i finale. Fredrik w obu przypadkach wziął czwarte pole i ono poniosło go do zwycięstwa. Dodajmy, że okupionego bólem, bo Lindgren po kraksie z Dudkiem mocno utykał. Jednak w decydujących biegach Szwed pojechał na dużej adrenalinie i zrobił swoje. Wygrał, przywożąc za plecami piekielnie szybkiego Madsena. Co ciekawe on też, podobnie jak zwycięzca turnieju, jechał w Malilli z kontuzją. Jak widać ból, nie przeszkadza żużlowcom w robieniu wielkich rzeczy.

Wyniki:

1. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 16 (2,2,3,1,2,3,3)
2. Leon Madsen (Dania) - 14 (3,2,2,d,3,2,2)
3. Maciej Janowski (Polska) - 15 (3,0,2,3,3,3,1)
4. Artiom Łaguta (Rosja) - 16 (3,3,3,2,3,2,0)
5. Mikkel Michelsen (Dania) - 9 (2,1,0,2,3,1)
6. Martin Vaculik (Słowacja) - 9 (0,3,1,2,2,1)
7. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 8 (3,1,2,1,1,0)
8. Matej Zagar (Słowenia) - 7 (0,3,0,3,1,0)
9. Jason Doyle (Australia) - 7 (1,0,3,3,w)
10. Niels Kristian Iversen (Dania) - 7 (2,2,0,3,0)
11. Emil Sajfutdinow (Rosja) - 7 (1,2,1,1,2)
12. Patryk Dudek (Polska) - 6 (1,w,3,1,1)
13. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 6 (2,1,1,2,0)
14. Max Fricke (Australia) - 5 (1,3,1,0,0)
15. Janusz Kołodziej (Polska) - 4 (0,1,2,0,1)
16. Jacob Thorssell (Szwecja) - 2 (0,0,0,0,2)
17. Kim Nilsson (Szwecja) - ns
18. Victor Palovaara (Szwecja) - ns

Bieg po biegu:
1. Madsen, Michelsen, Sajfutdinow, Vaculik
2. Janowski, Iversen, Fricke, Kołodziej
3. Łaguta, Lindgren, Doyle, Zagar
4. Zmarzlik, Woffinden, Dudek, Thorssell
5. Zagar, Madsen, Zmarzlik, Janowski
6. Fricke, Lindgren, Michelsen, Dudek (w/su)
7. Vaculik, Iversen, Woffinden, Doyle
8. Łaguta, Sajfutdinow, Kołodziej, Thorssell
9. Doyle, Madsen, Fricke, Thorssell
10. Łaguta, Janowski, Woffinden, Michelsen
11. Dudek, Kołodziej, Vaculik, Zagar
12. Lindgren, Zmarzlik, Sajfutdinow, Iversen
13. Iversen, Łaguta, Dudek, Madsen (d/2)
14. Doyle, Michelsen, Zmarzlik, Kołodziej
15. Janowski, Vaculik, Lindgren, Thorssell
16. Zagar, Woffinden, Sajfutdinow, Fricke
17. Madsen, Lindgren, Kołodziej, Woffinden
18. Michelsen, Thorssell, Zagar, Iversen
19. Łaguta, Vaculik, Zmarzlik, Fricke
20. Janowski, Sajfutdinow, Dudek, Doyle (w/su)

Półfinały:
21. Lindgren, Łaguta, Vaculik, Zmarzlik
22. Janowski, Madsen, Michelsen, Zagar

Finał:
23. Lindgren, Madsen, Janowski, Łaguta

Sędzia: Artur Kuśmierz (Polska)

Czy Leon Madsen zostanie w tym roku mistrzem świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (45):

  • katia srebrny kask Zgłoś komentarz
    Ferdka był u siebie, więc jego wynik w tym GP nie dziwi. Jedzenie bułki z parówka źle wyglada;) wiem bo moj kolega z zuzla mial kiedys takie zdjecie na SF;))
    • POLONISTA Z KRWI I KOŚCI Zgłoś komentarz
      Poza Janowskim pozostali Polacy kiepsko! ;(
      • MarS_80 Zgłoś komentarz
        A więc tak: zawody przednie, ścigania było co nie miara. Tor bardzo techniczny, trzeba było czuć tzw ścieżkę. Jeżeli ktoś jest tylko "startowcem" to w tym meczu za wiele nie
        Czytaj całość
        zdziałał. Przykład ?Jason Doyle - typowy mistrz taśmy, ale jak start nie wyjdzie to do końca jedzie gęsiego, i nie ma znaczenia czy będzie drugi, trzeci, czwarty, wyprzedzić niestety on już nie potrafi. Co do 6 biegu szczęście w nieszczęściu że nikt poważnie nie ucierpiał, wyglądało to naprawdę dramatycznie. Reasumując: nie sądzę by ktokolwiek stwierdził że były nudy, speedway na najwyższym poziomie jaki lubimy oglądać! :-)
        • zeeet Zgłoś komentarz
          Nie widzieć czemu mój komentarz znalazł się w zupełnie innym miejscu niż starałem się go umieścić . Więc jeszcze raz . Tak , Madsen zostanie mistrzem świata . Jeździ bardzo
          Czytaj całość
          inteligentnie , ma fantastycznie przygotowane motocykle . Piszę to z przykrością , ponieważ bardzo kibicuję Bartkowi . Ale prawda jest bezlitosna . Madsen póki co jest zdecydowanie lepszym żużlowcem . Potrafi z ostatniego miejsca , jadąc z dobrymi zawodnikami , wyjechać na pierwsze czy drugie miejsce . Czy to kreda , czy płot , to dla niego bez znaczenia . Potrafi jechać tak , że wyprzedza i tyle . Bartek to ciągle jeszcze świetny , ale instynktownie jeżdżący dziki zwierzak . I nie piszę tak aby Go obrażać , ale wydaje mi się , że oddaje to jego styl jazdy . Bartek robi spektakularną akcję i wszyscy ( ja też ) pieją z zachwytu . Ok. , to fascynujące i tak powinien wyglądać żużel . Ale wygrywa Madsen , który bez fajerwerków , z pedantyczną dokładnością robi swoje . Pretendent do tytułu nie może po raz kolejny męczyć się na torze i przywozić z trudem 8 pkt . I nie zmienią tego jeden , dwa czy nawet trzy wygrane pojedyncze turnieje .
          • UNIA L najlepsze szkolenie Zgłoś komentarz
            Podobno Zmarzlik dzwonil juz dzisiaj do Golloba
            • Gekon Zgłoś komentarz
              Panie Darku jak tam wyjazd na SGP do Malilli? A....nie był pan. No cóż. Jak może pan być w Szwecji na zawodach jak na ligowe pan nie jeździ. Taki "internetowy dziennikarz" z
              Czytaj całość
              pana. Później się człowiek dziwi, że główne źródło pańskich treści to kuluary:D albo "spekuluje się" i "prawdopodobnie". W takich dziennikarzy to dzieci w przedszkolu mogą się bawić.
              • Hero Zgłoś komentarz
                WLOKNIARZ RZĄDZI I WCHODZI DO FINAŁU Z BUTA !!!
                • -ABC- Zgłoś komentarz
                  Ani słowa w relacji o Januszu Kołodzieju...o Duzersie tylko akapit że leżał...tylko Bartuś Bartuś Bartuś....tak napompowany ten balonik że szkoda gadać...potem się dziwią że poza
                  Czytaj całość
                  sf i Gorzowem zbytnio lubiany nie jest... że o rzetelności dziennikarskiej nie wspomnę
                  • Marcin Dorosz Zgłoś komentarz
                    Dobry występ Maćka przykryła żałoba po słabej jeździe Zmarzlika w tym artykule.
                    • Tomek Nowak Zgłoś komentarz
                      Podobno najlepsza liga żużlowa na świecie. Podobno najlepsi zawodnicy, trenerzy, tunerzy. Tylko tytuł IMŚ...Raz na 37 lat !!!
                      • Wawi L Zgłoś komentarz
                        Maciek wielkie podziękowania za podium. Wracając do tematu Madsena i GP, to należy zauważyć różnice pomiędzy naszymi (Zmarzlik, Dudek, Janowski, Kołodziej) zawodnikami a zagranicznymi.
                        Czytaj całość
                        Polacy ciągle mówią: [quote]jak się uda, są mocni przeciwnicy, może damy radę, zobaczymy[/quote] I mnie zastanawia, że Doyle, Lingren, Madsen a nawet Michelsen jadący tylko w zastępstwie, jadą na zawody GP po zwycięstwo. I to mówią: Jadę by wygrać. W czym jest problem by nasi zawodnicy powiedzieli podobnie, czy chodzi o wolę walki? A właściwie jej brak?
                        • GianiZG Zgłoś komentarz
                          Uuuu, ukochany Bartek nie wjechał do finału. Masakra...
                          • Łuki_Falubaziak Zgłoś komentarz
                            Najważniejsze, że Patrykowi nic się nie stało, bo karambol wyglądał bardzo nieciekawie. A "fruwający" Freddie przypominał mnie się karambol sprzed ponad 20 lat z meczu Grudziądz -
                            Czytaj całość
                            Toruń. Fredrik, naprawdę Tobie się należy dożywotni szacunek! Za ratowanie kolegi z toru, za poświęcenie (choć z bolesnymi konsekwencjami, także Get Well, Freddie!). I takich zawodników szanuję, a jednocześnie potępiam chamskie blokowanie w wykonaniu Michelsena, który widać podpatruje swoich kolegów z Motoru pod tym aspektem. Także sędzia powinien udać się do okulisty, bo taką decyzję mógł podjąć człowiek bez wyobraźni. Daje przez to "zielone światło" dla żużlowych bandytów, którzy mogą zajeżdżać chamsko innych zawodników. To samo było dziś w Tarnowie, kiedy Woryna (po raz kolejny) "popisał" się zbyt brawurowym atakiem. A później będą znów "internetowe znicze", znów ckliwe pseudoartykuły, znów ckliwe filmiki i pytania "dlaczego?". Czy tego chcecie?! Bandytyzmu i chamstwa na torze?! Ja rozumiem, że to żużel, że jest walka na całego, bo każdy chce być najlepszy, ale do licha - jest "dotąd i nie dalej". Z drugiej strony - przyroda nie znosi próżni i tacy zawodnicy jak Michelsen czy Woryna dostaną kiedyś odpowiednią "zapłatę". Kwestia czasu. I taka moja refleksja dla Patryka: w żużlu nie ma przyjaciół, są tylko interesy. A to co pokazał Janowski w 20. biegu, to było dla mnie bardzo niefajne zachowanie. Wystarczyło nie przeszkadzać Patrykowi i obaj jechaliby dalej, ale Janowski postąpił egoistycznie (i tak byłby w finale) i wolał blokować Patryka. I gdzie tutaj ten cały "patriotyzm"? Nie ma, więc ci co tak pierniczą o kibicowaniu wszystkim Polakom możecie darować tego typu "kazania". Patrykowi, Bartkowi chętnie kibicuję, bo oni mają zadatki do bycia IMŚ, są ambitny i jednocześnie skromni, stąpający twardo po ziemi. A takiemu Janowskiemu, Pawlickim czy Drabikowi nigdy w życiu! Bo to jest nieformalna "klika" cwaniaczków. Nigdy taki Janowski czy "Piter" nie będą pomagać Patrykowi czy Bartkowi. Ci pierwsi chcą być "Alfą i Omegą" w polskim żużlu i wolą niszczyć "konkurencję" i chronić swoich "funfli" niż nawzajem pomagać. Zaś lubuscy "rajderzy" to zupełne przeciwieństwo. Robią swoje i już mają na koncie medale w GP, czego "Alfa i Omega" (czytaj Janowski i Pi. Pawlicki) nie mają. Pamiętajcie Patryk i Bartek - róbcie swoje i oby ten rok skończył się dwoma pierwszymi miejscami (dla Was) na podium, czego Wam serdecznie życzę. Pozdrawiam falubazowo z Poznania :)
                            Zobacz więcej komentarzy (32)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×