Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Plusy i minusy weekendu. Czarne chmury nad Falubazem. Kto przyjdzie na rewanż i co z kolejnym sezonem?

Rozdajemy plusy i minusy za ostatni weekend. Z jednej strony klasa Fogo Unii i żużlowy cud w wykonaniu Polonii Bydgoszcz. Chwalimy również Adriana Miedzińskiego, a krytykujemy Stelmet Falubaz i Betard Spartę.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Martin Vaculik WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Martin Vaculik

PLUS. Klasa mistrza Polski. Piotr Baron i jego Fogo Unia Leszno pojechali do Wrocławia, gdzie mieliśmy sporo zastrzeżeń do toru. Goście nie zamierzali go jednak kwestionować. Od początku dawali do zrozumienia, że czują się mocni i pojadą na każdej nawierzchni. Później spisywali się świetnie i można powiedzieć, że losy złotego medalu rozstrzygnęły się już w pierwszym spotkaniu.

- To świadczy o wielkiej mocy zespołu. Kibicowałem Sparcie, bo nie byli faworytem, ale to drużyna z Leszna pokazała, że na złoto zasługuje jak nikt. Podejście zespołu, organizacja i kwestie sportowe były na najwyższym poziomie. Wygrali, choć nie wszyscy zawodnicy jechali idealnie, a po drugiej stronie był trudny tor, znakomity junior i mocny zawodnik z numerem 16 - komentuje były menedżer Get Well Toruń Jacek Frątczak.

MINUS. Betard Sparta. Nie było ani wyniku, ani widowiska. To grzech, który wrocławianom trudno będzie wybaczyć. Kolejny raz na Stadionie Olimpijskim mieliśmy sporo zastrzeżeń do stanu nawierzchni i wszystko wskazuje na to, że znowu posypią się kary. Szkoda, że gospodarze przyjęli taką taktykę na to spotkanie. Gdyby przegrali po emocjonującym i pełnym ścigania meczu, których we Wrocławiu mieliśmy w tym roku całe mnóstwo, to odbiór pierwszego finału PGE Ekstraligi byłby zupełnie inny. A tak pozostał olbrzymi niesmak.

ZOBACZ WIDEO Chińczycy chcieli aresztować Buczkowskiego. Za brak wizy

PLUS. Adrian Miedziński. Podobno wychowanek toruńskiego klubu jest zdecydowany na powrót do macierzystego zespołu. W tym roku jedzie przeciętnie, więc wydawało się, że forBET Włókniarz pożegna go bez żalu. Tymczasem w spotkaniu ze Stelmetem Falubazem Miedziński zdobył 11 punktów i trzy bonusy, a Paweł Przedpełski, którego chcą zatrzymać pod Jasną Górą, wywalczył zaledwie dwa "oczka". Ciekawe, co teraz myślą działacze i trener Marek Cieślak.

- To nigdy nie są łatwe sytuacje. W żużlu zwykle pamiętamy końcówki. One potrafią zamazać obraz całości, choć nie zamierzam umniejszać Adrianowi, bo jego na pewno stać na jazdę w PGE Ekstralidze. Ten sezon był w jego wykonaniu słabszy, ale ostatnio pokazuje potencjał. W rewanżu też może być nieźle, bo zielonogórski tor mu zwykle pasował. Uważam, że zawodnik i zainteresowane nim kluby dokonały już wcześniej wyborów. Moim zdaniem jeden mecz nie powinien przewracać wszystkiego do góry nogami - ocenia Jacek Frątczak.

MINUS. Stelmet Falubaz. Zielonogórzanie na kolanach. W rywalizacji z forBET Włókniarzem drużyna Adama Skórnickiego zdobyła zaledwie 33 punkty. Cztery indywidualne zwycięstwa to dowód, że zespół nie miał żadnych argumentów. Spełnił się czarny scenariusz, na który uwagę zwracał były prezes Falubazu Marek Jankowski.

Przed ekipą z Zielonej Góry rewanż, na który trudno będzie przyciągnąć kibiców. A to oznacza ogromne straty finansowe dla klubu. Później pojawi się temat sprzedaży kolejnego sezonu. Falubaz miał jechać w finale. Zawiódł, a rynek transferowy jest tak ubogi, że na poważne wzmocnienia się nie zanosi. Działaczy czeka poważne wyzwanie, żeby przekonać kibiców do swojego projektu, którego założenia zostały mocno zachwiane.

PLUS. ZOOleszcz Polonia Bydgoszcz za udowodnienie, że niemożliwe w żużlu nie istnieje. Bydgoszczanie przegrali pierwszy mecz z Power Duck Iveston PSŻ-em Poznań 31:59 i byli na deskach. W rewanżu nikt nie dawał im szans, a tymczasem drużyna pojechała jak natchniona, odrobiła wszystkie straty i wjechała do pierwszej ligi. Coś niesamowitego. Takie finały nie zdarzają się często.

MINUS. Power Duck Iveston PSŻ Poznań. - Witali się z gąską. Mieli olbrzymi sukces na wyciągnięcie ręki. Tak naprawdę przez tydzień byli w pierwszej lidze. Mogli poczuć jej smak, a nagle ktoś im to wszystko brutalnie zabrał. Będzie im bardzo trudno się pozbierać. W barażu z Orłem faworytem będą łodzianie, ale historia finału drugiej ligi pokazuje, że nie powinniśmy nikogo przekreślać - podsumowuje Jacek Frątczak.

Czy forBET Włókniarz powinien zatrzymać Adriana Miedzińskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (28):

  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Coś czuję że czewa, zielona i Sparta zaczną nakręcac się i ostro lisytiwac bo. Ie ma za wielu na rynku którzy mogą okazać się wzmocnieniem na wysokim poziomie.
    • Godfather-Darth Vader Zgłoś komentarz
      A czy ten marniutki klubik jest wypłacalny?
      • Wawi L Zgłoś komentarz
        A ty z pisUaru @Szef na worku: Czy ci się coś nie pomyliło? co ma Wawi do Wawa? Literek w szkole uczyli? uczyli - tak i stosować wiedzę a nie mylić samogłoski.
        • kiks Zgłoś komentarz
          W Zielonej potrzeba odświeżenia składu. Wielki szacunek dla jeżdżącej legendy Falubazu - Protasa, ale to zawodnik już NIE na E-ligę. Problem w tym, że na rynku nie ma klasowych
          Czytaj całość
          zawodników i nie ma w klubie kogoś kto głośno powie, że bycie z ZG to już za mało aby bić się o medale. Jeśli idzie o brak klasowej młodzieży to skutki zaniedbań w szkoleniu młodzieży z okresu rządów Dowhana-Frątczaka. Tu powoli powinno być lepiej, o ile klub nie zejdzie z drogi obecnego finansowania i szkolenia juniorki.
          • Szef na worku Zgłoś komentarz
            Co to za wynalazek to Wawi L? Myślałem,że sytuacja w Warszawie opanowana,a ty coś jeszcze wypływa.
            • Szef na worku Zgłoś komentarz
              Co to za wynalazek to Wawi L? Myślałem,że sytuacja w Warszawie opanowana,a ty coś jeszcze wypływa.
              • kiks Zgłoś komentarz
                Kasa Stelmetu (i innych sponsorów) poszła w tym roku w błoto. Zarówno ta przeznaczona na koszykarzy, jak i żużlowców. Zatrzymano tzw. swojaków, którzy obrośli w piórka i dla wyniku za
                Czytaj całość
                wszelką cenę sprowadzono gwiazdorów. Jednak brak konsekwentnego szkolenia młodzieży od lat daje się mocno odczuć. Sztucznie skomponowane składy przepłaconych gwiazdorów nie walczą na maksa, bo i po co. Oby za rok młodzież wreszcie zmężniała, a sponsorzy nie przykręcili kurka z milionami.
                • Junuss Apator Zgłoś komentarz
                  Falubasy na dnie i degradacja
                  • Wawi L Zgłoś komentarz
                    O i taki normalny kibic @vegas pisze prawdę a jego ziomki po szalu mu wstawiają łapki w dół. Czy tylko dlatego jest zły, że widzi kaszanę? a może dlatego, że zawodnicy zamiast jechać
                    Czytaj całość
                    to gwiazdorzą przed kamerami?
                    • Wawi L Zgłoś komentarz
                      Kibice z Zielonki piszą, że maja dość tej farsy (czy nie widzicie analogii z Toruniem?) Zielona Góra do odstrzału, Gorzów Wlkp. dokładnie to samo. Stępniewski & Co. hamuje rozwój
                      Czytaj całość
                      klubów takich jak: Lublin, Rybnik, Gniezno itp. tylko dlatego że nie mają zasranych kibli a czyste Toi-Toi,e. Władze żużlowe w Polsce niszczą ten sport. Stepniewski i mu podobni muszą odejść!!!
                      • sibi-gw Zgłoś komentarz
                        Tyle wywalonej kasy w piach.
                        • Wawi L Zgłoś komentarz
                          W tym roku płynie do 1Nice Toruń i po przegranych barażach Gorzów a w przyszłym sezonie spada Zielonka i wchodzi Gniezno. Zostaną w Ekstralidze tylko teamy przyszłościowe. Zresztą za
                          Czytaj całość
                          3-4 lata poleci też Leszno i Grudziądz. Taka Ostrovia, Bydgoszcz, Lublin czy Rzeszów to będą drużyny walczące o medale. Jednak jest jeden wymóg - Stępniewski OUT!!!
                          • Lukim81Pomorskie-Śląskie Zgłoś komentarz
                            Czarne chmury mieliśmy w zeszłym sezonie gdy mieliśmy baraże teraz jest PO więc od ubiegłego roku jest lepiej były baty w Częstochowie, brązu nie ma ( niestety) trudno o optymizm pred
                            Czytaj całość
                            rewanżem wyszło jak wyszło nasi jechali jak we mgle trzeba wszystkie karty rozłożyć na następny sezon, mniej gloryfikowania a więcej pracy.
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×