Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ostafiński z Hynkiem biorą się za łby. Żużel stanął na głowie. Wróćmy do rozmowy o zagranicznym juniorze

- Chyba musimy wrócić do dyskusji o zagranicznym juniorze. Jak jest źle, pokazała telenowela z Curzytkami. Pół ligi biło się o zawodnika z kiepską średnią w drugiej lidze - stwierdza Ostafiński. - Zostaw polskich juniorów w spokoju - ripostuje Hynek.
 Redakcja
Redakcja
DMPJ Karol Żupiński kontra Jan Kvech WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / DMPJ. Karol Żupiński kontra Jan Kvech.

Dariusz Ostafiński, WP SportoweFakty: Janowski z Drabikiem mogą odetchnąć, bo uważam, że powinniśmy pogadać o zagranicznym juniorze. Nie jest dobrze, jeśli pół Polski zabija się o braci Curzytków. Przypomnę, że jeden skończył sezon 2019., w drugiej lidze, ze średnią 1,255. Drugi w lidze nie jeździł wcale. Czy tak powinien wyglądać gorący towar?
Kamil Hynek, WP SportoweFakty: Na bezrybiu i rak ryba, ale wiem, do czego pijesz. Będziesz teraz straszył naszą młodzież juniorem zagranicznym.

Ostafiński: Ja bym raczej powiedział, że postraszę kibiców polskimi juniorami. Pamiętasz, jak jesienią prezesi odrzucili pomysł z zagranicznym młodzieżowcem? Wtedy cała liga zagłosowała przeciwko Andrzejowi Rusko. Możemy już jednak założyć, że prezesowi Sparty utarto nosa i poważniej pogadać o tym, jak będą wyglądały biegi z udziałem juniorów w sezonie 2021. Bo to może być prawdziwy dramat.
Hynek: Nikt nie podskoczy Wiktorowi Lampartowi. Gdyby jednak przeszedł przepis, o którym rozmawiamy, to ja już zaczynam współczuć nie tyle kibicom, ile trenerowi kadry juniorów Rafałowi Dobruckiemu. Z czego on będzie szył?

Czytaj także: Kadra bez tych, co nocą szli na miasto

Hynek: A z drugiej strony jak będziemy stawiać na obcokrajowców, to, skąd weźmiemy perełki pokroju Drabika, Smektały?
Ostafiński: To, co proponujesz? Od 2021 na biegach juniorskich i wszystkich tych, w których pojadą nasi młodzieżowcy, mamy zamykać oczy?
Hynek: Nic nie proponuje. Wiesz, może bym się nawet dał przekonać, ale chcę usłyszeć jakąś rozsądną propozycję bez zabijania polskiej młodzieży.

Hynek: Powiedz lepiej, czy potrafisz wymienić teraz tak z głowy ośmiu obcokrajowców, którzy wejdą do składu i zrobią różnicę?
Ostafiński: Nie potrafię, ale z drugiej strony nikogo nie chcę zmuszać. Zagraniczny junior mógłby być opcją. I nie mów mi o zabijaniu. Lepiej powiedz, co wyszło z tego rozkładania parasola ochronnego nad polskimi młodzieżowcami?
Hynek: Wyszło to, że w ostatnich latach mieliśmy absolutną dominację młodzieżowców z Polski w rozgrywkach juniorskich. Przypomnę, że w sezonie 2019 wszyscy medaliści IMŚJ pochodzili z naszego kraju.

Hynek: Smektała czy Kubera nie rozwinęliby skrzydeł, gdybyśmy kilka lat temu otworzyli się na zagranicznego juniora.
Ostafiński: Zostaw Kuberę i Smektałę, bo oni są z Leszna, z klubu, który szkolił, szkoli i będzie szkolić. Chciałbym ci natomiast powiedzieć, że mamy jakiś tam program wymuszający produkcję krajowych juniorów. No i robimy młodzieżowców na sztuki, bo ten program żadnej gwiazdy nie wyprodukował.
Hynek: No to teraz nie będziemy już w ogóle nic produkować. Taki młody chłopak z Polski od razu będzie na straconej pozycji, bo prezesi, zamiast patrzeć na swój ogródek, zaczną studiować mapę świata i szukać jak to powiedziała kiedyś zgrabnie Marta Półtorak człowieka, który będzie umiał poprawnie przejechać cztery kółka.

Ostafiński: To mamy problem, bo tu jeszcze chodzi o to, żeby ten produkt dobrze sprzedać. Najlepsza liga świata, a w niej zawodnicy, którzy ledwo jadą. A tak w ogóle, to uważasz, że wciskanie kogoś na siłę do składu daje efekt szkoleniowy. Żużlowcy mają kruchą psychikę, a ty chcesz wielu z nich skazać na starcie na to, że będą seryjnie oglądać plecy rywali, że być może będą pośmiewiskiem dla hejterów.
Hynek: PGE Ekstraligi bym w to nie mieszał, bo ten produkt i tak się obroni, czy to z juniorem zagranicznym, czy bez. I tak siądziesz do telewizora, najwyżej zasłonisz na dwie minuty oczy.

Hynek: Idąc dalej podanym przez ciebie tropem, to ja widzę dwóch młodzieżowców zagranicznych, bo w Polsce naprawdę nie będzie komu jeździć.
Ostafiński: Uciekasz od tematu. Raz jeszcze zadam ci pytanie, czy sądzisz, że młody chłopak obijany przez rywali, kibiców, a także przez media, będzie się prawidłowo rozwijał. Jakbyś uczył kogoś pływać, to rzuciłbyś go w nurt rwącej rzeki?
Hynek: No, ale moment. Pływania mają uczyć szkółki.
Ostafiński: Tak to widzisz. Naprawdę.
Hynek: No tak. Zresztą powtórzę ci raz jeszcze, że nie zaprezentowałeś jakiejś długofalowej koncepcji, a interesuje cię tu i teraz. Dokładnie jak naszych prezesów

Ostafiński: Głośno myślę, co by było lepsze. Otwierając się na zagranicznych juniorów, ratujemy produkt, ale z pewnością rzucamy naszej młodzieży wielką kłodę pod nogi. Jeśli jednak będzie tak, jak jest, to czekają nas męki pańskie. Już w tym roku źle to wygląda, a w sezonie 2021 może być katastrofa. Zastanawiam się też, w jakim stopniu to chuchanie i dmuchanie pomaga szkolić dobrych zawodników, a jak bardzo przyczynia się do tego, że tworzymy grupę arogantów noszących wysoko głowy.

Hynek: Myślę, że o wszelkiej maści kombinacjach dotyczących juniorskich przepychanek już można by napisać opasłą książkę. Tylko że powinniśmy się jednak zdecydować, czy idziemy w juniora zagranicznego, czy bawimy się w KSM, który równie mocno uwielbiam. Wprowadzenie dwóch tak mocnych obostrzeń sprowadzi jeszcze większe zamieszanie. Już mamy nową tabelę biegową. Nudy nie będzie
Ostafiński: Wiem, ale nie powiem, co będzie z KSM.

Ostafiński: Natomiast co do zagranicznego juniora, to chętnie posłuchałbym mądrych trenerskich głów: Chomskiego, Cieślaka, Dobruckiego, jeszcze kilku innych, co oni na to. Głaskać po głowie, tworzyć programy, robić taśmę produkcyjną. Zwłaszcza w sytuacji, że nie mamy tym młodym nic do zaoferowania. Wielu z nich kończy juniorkę i znikają, bo w nawet w niższych ligach nie ma dla nich miejsca. A mówimy o sporcie bardzo drogim, gdzie rodzice często pakują wielkie pieniądze, by spełnić marzenia synów.

Hynek: Dlatego skoro zaczęliśmy od Curzytków, powiem, że trudno się dziwić rodzicom, że wykorzystali marny rynek i wyciągnęli pewnie dla siebie niemałą sumę. Każdy na ich miejscu by tak zrobił.
Ostafiński: To mnie akurat najmniej obchodzi. Podając ten przykład, chciałem ci jedynie pokazać, jak bardzo jest źle z polskimi juniorami, skoro Ekstraliga zabija się o chłopaka ze średnią 1,255 z drugiej ligi. I dziwi mnie, że podchodzisz do tematu na zasadzie: dwaj polscy juniorzy mają być i basta.
Hynek: Taki już ze mnie patriota. Będę promował, to co polskie.
Ostafiński: Teraz to już mnie naprawdę zdenerwowałeś.

Ostafiński: Co to za gadanie? Jakieś partyjne slogany mi tu rzucasz, nie zwracając uwagi na to, że z juniorami doszliśmy do ściany. I trzeba zdecydować, rozwalamy głowami, czy otwieramy kuchenne drzwi dla zagranicy.
Hynek: Moje zdanie już znasz. I uważaj, żebyśmy sobie przez te genialne pomysły nie zrobili w kuchni harakiri.
Ostafiński: Reforma żużlu à la Hynek: niczego nie ruszać, promować Polskę, zamykać oczy. Brawo.
Hynek: No, ale ty dalej nie przedstawiłeś mi żadnych idei. Na zasadzie, zmieńmy i już, bo będzie na bank lepiej.

Hynek: Nawet mi nie wymieniłeś nazwisk zawodników, którzy by mieli wygryźć naszych. Jest kilku w polskich klubach. Jak są takie kozaki, niech udowodnią, że zasługują na okazję do jazdy i wygryzą kogoś z podstawowego składu
Ostafiński: Tu nie o nazwiska chodzi, bo nie rozmawiamy o przepisie jeden junior polski, drugi zagraniczny, lecz o tym, by tym drugim mógł być ewentualnie obcokrajowiec. I nie mówię, że będzie dobrze. Mówię tylko, że to, co jest, raczej się nie sprawdza i mimo wielkiego regulaminu szkolenia niczego nie osiągnęliśmy, dobrych juniorów jest bardzo, bardzo mało.

Czytaj także: Nie uniewinniajcie Drabika! Wyrządzicie mu krzywdę

Ostafiński: Dlatego trzeba poważnej rozmowy, analizy zrobionej przez trenerów, bilansu zysków i strat, a na pewno poważnej odpowiedzi na pytanie, co daje pchanie naszych na siłę.
Hynek: Zrodził mi się pewien pomysł w głowie, ale muszę go dopracować, żeby był wilk syty i owca cała. Pogadamy na ten temat za jakiś czas, to coś doradzę.
Ostafiński: Lepiej byś powiedział, że nie masz żadnego pomysłu i właśnie wymyśliłeś formułkę, żeby móc obrócić się na pięcie i uciec.

Ostafiński: Wygodnie jest siedzieć przed klawiaturą i tylko krytykować, a jak trzeba o poważnych sprawach dyskutować, to Hynka nie ma,
Hynek: No to wbiłeś szpilkę niczym Wojciech Kowalczyk, ale uważaj, leci petarda, Mam świetnego nauczyciela. No i przecież przez ostatnią godzinę nie schowałem głowy w piasek, rozmawiałem z tobą, ale widzę, że raczej do konsensusu nie dojdziemy.
Ostafiński: Chyba cię wymienię na inny model.

Czy potrzeba nam poważnej dyskusji o zagranicznym juniorze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (53):

  • Mates1000651 Zgłoś komentarz
    Ja bym poszedł w innym kierunku. Zlikwidować rezerwowego, a wśród 3 obcokrajowców wprowadzić 1 do lat 21.
    • paby Zgłoś komentarz
      skoro ostaf chce zagranicznego juniora to trzeba zlikwidowac zapis regulaminowy o obowiazku szkolenia , na reke to Wrocławiowi i kilku innym osrodkom gdzie nie ma szkółek ...tym samym inne
      Czytaj całość
      ostodki pomyslą ze po co wydawac pieniadze na szkłołki jak mozna wziąć gotowego młodzieżowca z zagranicy niczym nie ryzykując , nie wydając grosza na szkolenie , jak jeden sie nie sprawdzi to bierzemy kolejnego . ty sposobem nie bedzie w Polsce nastepców Dudka , Janowskiego czy Zmarzlika bo to sie nie bedzie klubom oplacać . Tak czy inaczej w ekstralidze jest 3 zagranicznych seniorów , czasem nawet 4 bo w skladzie jst na sztuke polak a jedzie rezerwowy ...wiec jeden senior polak na 4 obcokrajowcow, wpuszczajac juniorow z zagranicy mamy 6 obcokrajowcow jeden polski kevlar , i jeden polski senior . za kilka lat nie bedzie polakow w DMSJ , IMSJ...
      • Ryback Zgłoś komentarz
        W kwestii zagranicznego juniora zdecydowanie zgadzam się z Ostafińskim. Młody zdolny polski junior i tak się obroni. Bez różnicy czy w duecie z takim Kvechem czy Kopciem. Gdyby obecny
        Czytaj całość
        system z parasolem nad polskimi juniorami był taki dobry, to z zagraniczną czołówką byłoby w stanie rywalizować nie 5-8 naszych juniorów, a 20. Tymczasem w 2 lidze oglądając juniorów oczy krwawią(nie liczę występów gości z ekstraligi). A często to chłopacy, którzy regularnie jeżdżą po 3 lata a postępów jak nie robili tak nie robią nadal. Z roku na rok coraz bardziej widoczny jest spadek jakości. I to bez konkurencji zagranicznej. Efekt jest taki, że trzyma się zawodników tylko dlatego, że mają dobry PESEL aż do ukończenia wieku juniora. Najlepsza liga na świecie powinna mieć też najlepszych juniorów. Jeżeli ktoś ma talent i nie łapie się do e-ligi i tak wybije się w pierwszej i wskoczy do ekstra, selekcja naturalna. Co jest lepsze dla poziomu widowiska? Biegi Kubery z Kvechem/Beckerem/Czugunowem/Kotlarem/Birkemosem/Hansenem/Kempem/Sajdullinem/Kajbuszewem czy z Kopciem/Lotarskim/Wojdyłą/Gierą?
        • Twardzi jak STAL Zgłoś komentarz
          hahaha ale beka z nieuka leci:}}}}}}}]
          • Twardzi jak STAL Zgłoś komentarz
            hahahahahahaCo za :leniwy ogórek:?:}}}}}}}}}}}
            • Twardzi jak STAL Zgłoś komentarz
              Co do :gwoli: :Ratownika medycznego: też Sparta ;nie szukała:?
              • leonidaswro Zgłoś komentarz
                Gwoli ścisłości: To nie Sparta zabiegała o Curzytków. To ich rodzice szukali dla nich klubu, co poza wszystkim wydaje się zrozumiałe, przy niejasnej sytuacji w Rzeszowie. Nie ulega jednak
                Czytaj całość
                dla mnie wątpliwości, że któryś z braci pojawi się w meczu e-ligi tylko wówczas, gdy wszyscy pozostali nie będą mogli pojechać. Czemu zatem Sparta ich wypożyczyła? My ślę, że to inwestycja. Jeśli okaże się, że będą z nich zawodnicy, klub podpisze z nimi kontrakt. Jeśli nie, to na rocznym lub nieco dłuższym wypożyczeniu się skończy. Osobiście czekam na "16" Panicza jak na swoją!
                • Endorfinka Zgłoś komentarz
                  niby po co junior zagraniczny ? nie ma polskich ? sa ! to ze slabi to inna sprawa ale jak w kzdym klubie beda slabi to poziom bedize wyrownany a chlopaki beda podnosili umiejetnosci, a tak
                  Czytaj całość
                  bedziemy zachodniakom szkolic juniorow a swoich nie. Kolejny besens jak za POprzednich rządow wszystko dobre co obce....
                  • bzykuStal Zgłoś komentarz
                    panowie a za jakie łby wy sie bierzeciė ?Za żołędzie?
                    • MR. S Zgłoś komentarz
                      Weźmy zagranicznych juniorów. A co! Tylko zobaczymy co zrobimy za kilka lat, jak czołówka naszego podwórka odejdzie i kto będzie miał nas reprezentować? Może też zawodnicy z innych
                      Czytaj całość
                      krajów? Nie róbcie sobie żartów...
                      • Armin Van Tłumik Zgłoś komentarz
                        Coś napewno wymyśli Rusko z ekipą żeby zdetronizować Leszno...może odrazu KSM tylko dla Unii i wszyscy oprócz nich zagranicznych juniorów żeby czasami Lindsay i inni Aussie nie
                        Czytaj całość
                        wskoczyli do składu .
                        • Łuki_Falubaziak Zgłoś komentarz
                          Tu nie ma, o czym dyskutować. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem ponownego wprowadzenia zarówno zagranicznych na pozycji juniora, jak i KSM. Obecnie byłyby szkodliwe dla POLSKIEGO żużla.
                          Czytaj całość
                          Jaki to jest sens niańczenia Szwedów, Ruskich i innych nacji tylko dlatego, że tamtejsze federacje mają w dupie rozwój żużla?! A czy nami ktoś się przejmował, gdy mieliśmy problemy?! Nie! Sami daliśmy radę i to dzięki temu nasz żużel jest tam gdzie jest! Przestańmy bawić się w "naprawiaczy świata", tylko dalej szkolmy naszych młokosów, ale nie na ilość, lecz na jakość! Poza tym w Falubazie płaciliśmy wysoką karę i obecnie młodzi czynią większe postępy, choć i tak trzeba długo poczekać
                          • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                            Jeżeli mamy szkolić juniorów to własnych ,Temat braciszków jak pisałem nie jeden Fan jest tego samego zdania Braciszków należało zostawić nadal w 2 L .Jeżeli jeden nie jeździł
                            Czytaj całość
                            drugi miał średnią 1,255,w 2 L .Nasuwa się takie pytanie .Czy braciszkowie pojadą w wyjazdowym składzie w ex lidze w Sparcie? Ile punktów przywiozą z toru ,czy tylko będą oglądać plecy rywali.? Patrząc obiektywnie to Wojdyło oraz inni juniorzy co lepiej sobie radzą w lidze niż braciszkowie.Oby zaczęli jeździć jak pisze w poniższym poście .
                            Zobacz więcej komentarzy (40)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×