Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Oświadczenie Maksyma Drabika. "Niczego nie ukrywałem, nie zatajałem"

Maksym Drabik zabrał głos po raz pierwszy od wpadki dopingowej z jego udziałem. - Niczego nie ukrywałem, nie zatajałem, podałem informacje zgodne z rzeczywistością - przekazał zawodnik Betard Sparty Wrocław w specjalnym oświadczeniu.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Maksym Drabik WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Maksym Drabik

Od kilku tygodni trwają problemy Maksyma Drabika, który jesienią ubiegłego roku skorzystał z infuzji dożylnej, przekraczając dopuszczalne normy. Wprawdzie w jego organizmie podczas kontroli antydopingowej nie wykryto żadnych zabronionych substancji, ale już samo przyjęcie zbyt dużej dawki kroplówki jest złamaniem przepisów.

Zawodnik Betard Sparty Wrocław po raz pierwszy od wybuchu afery z jego udziałem zabrał publiczny głos w tej sprawie. 21-latek opublikował na stronie klubu bardzo treściwe oświadczenie. Jego oryginalną treść prezentujemy poniżej.

Oświadczenie Maksyma Drabika:

Szanowni Państwo,

dotychczas nie zabierałem głosu w sprawie toczącego się postępowania przed POLADA, gdyż wierząc w bezstronne i sprawiedliwe jej rozpoznanie stałem na stanowisku, że dla dobra postępowania nie powinienem się wypowiadać przed jego zakończeniem. Niemniej w związku z ostatnimi doniesieniami medialnymi dotyczącymi mojej sprawy, które niestety nie przedstawiają jej w sposób rzetelny i pełny, jak również w których przedstawiane są elementy postępowania objęte obowiązkiem zachowania ich w poufności, zostałem zmuszony do ogólnego ustosunkowania się do tej sytuacji.

ZOBACZ WIDEO Żużel. #MagazynBezHamulców. Prezes Włókniarza w ogniu pytań o Drabika, Cieślaka i Doyle'a

Od wypadku w Szwecji, który miał miejsce w 2016 r. borykam się z problemami zdrowotnymi i cyklicznie jestem hospitalizowany. Z tego też powodu wielokrotnie zmuszony byłem do wycofania się z zawodów dbając o swoje zdrowie i bezpieczeństwo innych zawodników. Pełną dokumentację medyczną w tej sprawie złożyłem do POLADA.

Mój stan zdrowia we wrześniu 2019 r. wymagał podjęcia natychmiastowego leczenia. Nie zdawałem sobie sprawy, że podanie kroplówki w gabinecie medycznym, zaordynowanej przez lekarza specjalistę z uprawnieniami FIM i podaną przez ratownika medycznego, może stanowić naruszenie przepisów antydopingowych. Zostałem jedynie poinstruowany, że moim obowiązkiem jest zgodne z prawdą przekazanie informacji podczas kontroli antydopingowej, co też uczyniłem. Będąc zapewniony o tym, że w tym konkretnie wypadku (z uwagi na mój stan zdrowia) konieczne jest zastosowanie tej właśnie metody zaufałem swojemu sztabowi, z którym współpracuje od lat. Wierzę, że każdy rozsądny człowiek (nie tylko sportowiec) znajdujący się w mojej sytuacji, zrobiłby to samo – posłuchał się zaleceń lekarza specjalisty. Będąc pewnym, że moje zachowanie jest zgodne z przepisami poinformowałem o nim na kontroli antydopingowej. Niczego nie ukrywałem, nie zatajałem, podałem informacje zgodne z rzeczywistością. Byłem uczciwy. Gdybym faktycznie chciał oszukać lub miał coś do ukrycia, co jest mi obecnie przypisywane, nie wpisałbym tej informacji na protokół kontroli antydopingowej.

Jestem przy tym świadomy zakazu stosowania substancji zabronionych, których nigdy nie stosowałem. Znajduje to potwierdzenie w wynikach licznych kontrolach antydopingowych – również tej przeprowadzonej w dniu 22 września 2019 r. Podczas mojego leczenia w dniu 19 września 2019 r. również nie była podawana mi żadna substancja zabroniona, co utwierdzało mnie w przekonaniu, że dochowujemy wszystkich obowiązków. Pełna dokumentacja z kontroli antydopingowych również znajduje się w POLADA.

W licznych artykułach prasowych przypisuje się mi przedstawianie różnych wersji wydarzeń, brak współpracy z POLADA czy przedstawienie kwestii terapeutycznej jako linii obrony, co również jest nieprawdą. Od samego początku prezentowana jest przeze mnie jedna wersja wydarzeń opisana powyżej. Ponadto aktywnie współpracuję z POLADA i przekazuję w wyznaczonych terminach wszystkie niezbędne wyjaśnienia i dokumenty. To, że nie informuję mediów o każdym działaniu nie znaczy, że nie współpracuję w celu wyjaśnienia sprawy. Po prostu dbam o dobro postępowania chcąc umożliwić odpowiednim organom niezakłóconą pracę. To, że skorzystałem z możliwości złożenia wniosku o wyłączenia terapeutyczne, nie powinno być natomiast traktowane jako nadużycie, a jako korzystanie z przysługujących mi praw.

Jednocześnie nieprawdą jest jakobym zwracał się do POLADA z prośbą o utajnienie decyzji Komitetu Wyłączeń Terapeutycznych. Mój pełnomocnik zwrócił tylko POLADA uwagę, na obowiązek zachowania poufności wynikający z przepisów, którego naruszenie może negatywnie wpływać na ocenę sprawy i jej finalne rozstrzygnięcie. Nie bez przyczyny POLADA ma obowiązek zachować informacje dotyczące postepowania w tajemnicy – ma to na celu zapewnienie niezakłóconego przebiegu postępowania. Wypuszczanie na światło dziennie cząstkowych informacji nie umożliwia organom przyjęcia obiektywnego poglądu. Wręcz przeciwnie – prowadzi do tworzenia kolejnych spekulacji, wydawania ocen i budowania presji.

Skoro informacja o wydanej decyzji została jednak przekazana, to chcę podkreślić, że jedynym powodem braku przyznania wyłączeń terapeutycznych jest twierdzenie, że mogłem złożyć wniosek wcześniej. Nie jest przy tym kwestionowany fakt mojego stanu zdrowia, zasadności podjętej formy leczenia, sposobu w jakim zostało ono przeprowadzone czy kompetencji osób, które w tym dniu mnie leczyły.

W tym miejscu chcę również podkreślić (ponownie wbrew informacjom medialnym), że ani ja ani mój pełnomocnik nie zostaliśmy zawiadomieni o posiedzeniu Komitetu TUE – gdyby tak było to na pewno bylibyśmy do dyspozycji POLADA.

Chyba każdy z Was wie lub powinien przypuszczać, że gdybym faktycznie wiedział o tym, że mam złożyć jakiekolwiek dokumenty wcześniej to bym to zrobił – uniknąłbym wtedy toczącego się postępowania i fali negatywnych komentarzy, z którymi obecnie mam do czynienia. Byłem pewien, że wszystko było w pełni zgodnie z przepisami. Nie jestem ani prawnikiem, ani lekarzem. Teraz muszę zmierzyć się z tą trudną sytuacją. Jest to o tyle krzywdzące, że nie jest przedstawiany pełny stan faktyczny oraz wszystkie moje argumenty, a opinia publiczna wyrobiła sobie zdanie na temat sprawy bazując wyłącznie na doniesienia medialnych, a nie na faktach i dowodach.

Nadal nie zmieniłem swojego zdania i nie zamierzam na tym etapie przedstawiać wszystkich okoliczności w sprawie, gdyż od tego jest toczące się postępowanie, w którym aktywnie uczestniczyłem i będę uczestniczył. Uznałem jednak, że w obliczu pojawiających się informacji, które są nieprawdziwe lub niepełne, muszę zabrać głos.

Na zakończenie chcę podkreślić, że to czy naruszyłem przepisy czy nie, oceni niezależny Panel Dyscyplinarny – jeśli uzna, że naruszyłem przepisy to przyjmę karę z pokorą. Zapewniam Was jednak (i to potwierdzi również POLADA), że nigdy nie stosowałem i nie będę stosował dopingu. Miałem po prostu problemy zdrowotne wymagające podjęcia określonego leczenia.

Wierzę, że wszystkie działania jakie obecnie podejmuję doprowadzą do przychylenia się do mojego stanowiska. W konsekwencji do czasu zakończenia sprawy nie zamierzam jej dalej komentować. Te słowa kieruje również do innych podmiotów uczestniczących w sprawie. Natomiast kibiców i przedstawicieli mediów proszę, by nie wydawali w mojej sprawie wyroków i nie osądzali mnie do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności i wydania stosownych decyzji.

Czytaj także:
Wielka Brytania pożegnała Danny'ego Ayresa
Krzysztof Mrozek skomentował decyzję Grega Hancocka

POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy Maksym Drabik powinien zostać zawieszony za złamanie przepisów antydopingowych?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (98):

  • Godfather-Darth Vader Zgłoś komentarz
    i Jeszcze łże w żywe oczy. Tchórz, a nie prawdziwy facet.
    • ADASOS Zgłoś komentarz
      Co za zawiść!!! Lubię Drabika choć nie lubię Sparty a szczególnie Ruskiej buty. Jednak Max rok karencji w zawiasach na 3 lata. Może być ? Tego życzę. Na pochybel zawistnym kibolom
      Czytaj całość
      ,Ostafiemu i jego redakcyjnemu pomiotowi.
      • BillyKiTTT Zgłoś komentarz
        Nie rozumiem tego cyrku, że Maksym za pomocą infuzji dożylnej mógł wypłukać niedozwolone substancje. Przecież tak zwane substancje niedozwolone odkładają się też w paznokciach,
        Czytaj całość
        cebulkach włosów i tam utrzymują się przez dłuższy czas w zależności od przyjętych substancji. Więc czy nie można by zbadać Maksyma pod tym kontem?
        • RECON_1 Zgłoś komentarz
          Tylko ze jak mogło dojść do tego w tak profesjonalnym pod tym kątem klubie?
          • GoodNightBothSides Zgłoś komentarz
            No i super Maks, nie daj się. A na frajerstwo z SyFów nie zwracaj uwagi. Będą żerowali na Twojej sprawie jak ścierwojady, którymi są i zawsze będą.
            • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
              Po raz czwarty też usuniecie mój komentarz? Chciałbym bardzo serdecznie pozdrowić moderatora i profesjonalnych dziennikarzy na najbardziej tolerancyjnym i rzetelnym portalu
              Czytaj całość
              sportowym:))) Cieszę,się że dziennikarze z tego portalu nie hejtują Drabika:)))
              • Nίghtmare Zgłoś komentarz
                @EstadioOlimpico: Jak napisałeś: "z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciach" - a jak wiadomo przysłowia są mądrościami narodów. Śmieszą mnie te posty piętnujące
                Czytaj całość
                maksa za odejście od medalików, choć to było za namową jego ojca, posty piętnujące za "koksowanie", choć nic takiego nie było (a jest to li tylko dziennikarska SyF-owa manipulacja słowem i słabymi osobowościami kibiców), posty wyśmiewające Torresa jako miłośnika zwierząt a także jako aroganckiego młodzieńca - nic nie poradzę, że wielu z was nie stać na utrzymanie zwierzęcia w domu bo szkoda kasy na pożywienie dla pupila. Jak przypuszczam (wy hejtujacy i pewni siebie w sieci "kibice" żużlowi) zawsze byliście i jesteście szarymi myszami bez jaj, którym każdy wchodził i wchodzi z brudnymi buciorami na łeb (najpierw rodzice, potem brat, siostra, jakaś dziewczyna czy chłopak, jakiś szef, jakaś żona - na kochankę już was nie stać a może i na żonę, he he). konkluzja jest taka: lepiej ŻYĆ niż ... wegetować.
                • Luk z Rzeszy Zgłoś komentarz
                  Człowiek jeździ na żużlu, to jego praca. Przed nim kluczowy mecz sezonu, nic nie ma w tym dziwnego, że pod opieką lekarza postanowiono mi pomóc. Nie miał zamiaru oszukiwać, który
                  Czytaj całość
                  oszust kradnie i z łupem jedzie na policję? W wyniku błędu tych tzw "funkcyjnych" ma kłopoty i jego kariera może się zatrzymać. Po takiej przerwie to może być inny zawodnik. Życzę mu by mógł jeździć od początku sezonu i nadal się rozwijać jako żużlowiec.
                  • Vinetu Zgłoś komentarz
                    Czyli Maksiu świadomie łamał przepisy i liczył na szczęście .
                    • Unia to My-NZUL Zgłoś komentarz
                      Maks powinnienes odpuscic i tak juz przegrany finał i sie wykurowac teraz by nje bylo konsekwencji ale wiem ze u Was w Wroclawiu to tak nie dziala na sile ale musisz jechac . Jesli chodzi o
                      Czytaj całość
                      mnie zycze Ci obys stanął pod tasmą w 2020r.Trzymaj się pozdro z Leszna
                      • brak_zawodnika Zgłoś komentarz
                        blablabla przepisy złamał i powinien zostać ukarany. Trzeba było odpuścić ten jeden mecz, a tak posiedzi sobie 2 lata zanim wróci.
                        • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
                          To co z tym ewentualnym finałem z Wuueteesem?Emocję będą czy jak ostatnio Kołodziej psuj widowiska uciszy stadion już w pierwszym meczu?:)Ehhhh....Proponuję nie zabierać Kołodzieja na
                          Czytaj całość
                          pierwszy mecz,a najlepiej zamknąć go w pomieszczeniu gospodarczym na Smoku z miotłami od Marleny i szmatami do zatykania studzienek.A,najlepiej zaszyć drania w tej plandece:)A,Drabikowi życzyć aby wyprostował swoje sprawy i najważniejsze te jelita proste aby mógł się wypróżniać bez tych nawracających się problemów żołądkowych bo to jest gwarancja jego startów na przyszłość.Że,się wypróżniać drażni czytających inaczej?To co już za konowałem powtarzać nie można ale jaja...
                          • Artt Zgłoś komentarz
                            Oj ...na wojnie z POLADĄ nikt jeszcze dobrze nie wyszedł a na światło dzienne niedozwolone wspomaganie się kroplówką wyszło ze 3 miesiące od powzięcia informacji o tym fakcie przez
                            Czytaj całość
                            POLADĘ, co już obala tezy Drabika...Warto też rozejrzeć się wokół siebie i poszukać tych kłapiących ozorem...Dobra rada dla Maksa...weź niezależnego, dobrego prawnika i zakończ to postępowanie jak najszybciej, bo wiara w prezesów skończy się 2 latami dyskwalifikacji, choć po tym oświadczeniu moim zdaniem i tak 2 sezony masz chłopie w plecy, a życzyłem ci szczerze pół roku...Szkoda.
                            Zobacz więcej komentarzy (85)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×