KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Australijczyk chce wykorzystać polskie przepisy. Zgłasza swoją gotowość angielskim klubom

Jordan Stewart ostatniego sezonu nie może zaliczyć do udanych. Po nieudanej przygodzie ze Speedway Wandą Kraków miał spore problemy finansowe. Jego jazda miała ograniczyć się do Wielkiej Brytanii, ale tam liga nie wystartowała. Teraz chce się odbić.

Artur Babicz
Artur Babicz
Dominik Kossakowski, Jordan Stewart WP SportoweFakty / Ilona Jasica. / Na zdjęciu: Dominik Kossakowski, Jordan Stewart
W czerwcu szerzej pisaliśmy o nieudanej przygodzie Jordana Stewarta w Speedway Wandzie Kraków. Wówczas Australijczyk powiedział, że starty w polskiej lidze przyniosły wyłącznie straty finansowe, a z jakimikolwiek zarobkami było krucho (więcej o tym TUTAJ).

Szansą na jego odbicie się miały być starty w Wielkiej Brytanii. W Championship miał kontrakt z Redcar Bears, natomiast na poziomie Premiership planował starty dla Swindon Robins. Niestety pandemia COVID-19, a konkretnie anulowanie brytyjskich rozgrywek spowodowały, że Australijczyk może zaliczyć ubiegłe rozgrywki do totalnie straconych.

Młody żużlowiec liczy jednak, że 2021 rok będzie dla niego przełomowy. Zawodnik na poziomie Championship dalej będzie reprezentował Redcar Bears, liczy również, że uda mu się utrzymać kontrakt w Premiership. Starty dla Swindon Robins byłyby dla niego dużą nobilitacją.

- Mam nadzieję, że Swindon da mi szansę na jazdę dla nich w przyszłym sezonie. Zaufali mi na początku 2020 roku podpisując ze mną kontrakt i liczę, że tak jest nadal. Bardzo chciałbym założyć kevlar Robins i wykonać świetną pracę dla zespołu oraz kibiców - mówił dla "Swindon Advertiser" Jordan Stewart.

Co więcej, Australijczyk zwrócił uwagę, że szansą dla niego mogą być nowe przepisy PGE Ekstraligi. Bowiem od przyszłego sezonu zawodnicy jeżdżący w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej będą mogli pozwolić sobie na starty tylko w jeszcze jednej lidze.

- Teraz dużo mówi się o limitach wprowadzonych dla zawodników jeżdżących w polskiej lidze. Ja mogę zadeklarować, że w 100 proc. będę zaangażowany w angielskie rozgrywki - powiedział Stewart.

Zobacz także: Nazwy polskich klubów śmieszą kibiców
Zobacz także: Matic Ivacic zły na Polonię Bydgoszcz

ZOBACZ WIDEO Żużel. PGE Ekstraliga 2020: "giętki Duzers" - żużlowa nauka jazdy
Czy Jordan Stewart powinien dostać szansę na poziomie 2. Ligi Żużlowej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • baraboszkin Zgłoś komentarz
    ...ma dwa kluby w Anglii czyli dwie ligi, w które będzie zaangażowany w 100 %, w jaki więc sposób miałby wykorzystać polskie przepisy ? i to w Ekstralidze ? gdzie limit lig ostrzejszy i
    Czytaj całość
    poziom dla niego za wysoki... logiką ten artykuł nie grzeszy...
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×