KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Skandaliczne sceny w Pekinie. "Trenerka ciągnęła ją, była agresywna"

Program solistek na igrzyskach olimpijskich Pekin 2022 wywołał sporo emocji i to nie tylko ze względu na Kamilę Walijewą. Po rywalizacji srebrna medalistka, Aleksandra Trusowa pokazywała niecenzuralne gesty. To jednak nie wszystko.

Dawid Franek
Dawid Franek
Alexandra Trusowa Getty Images / Na zdjęciu: Alexandra Trusowa
Przed igrzyskami olimpijskimi chyba niewielu spodziewało się, że wokół łyżwiarstwa figurowego może być tak wiele kontrowersji. Najpierw sporo emocji wywołała sprawa dopingowa związana z Kamilą Walijewą. 15-latka ostatecznie wystartowała w rywalizacji solistek. Po programie dowolnym uplasowała się na 4. miejsce. Dwie pozycje wyżej została sklasyfikowana Alexandra Trusowa, która po ogłoszeniu wyników nie ukrywała swojej złości.

Trusowa liczyła bowiem na zwycięstwo. Zaliczyła kapitalny przejazd, wykonując m.in. w programie dowolnym aż pięć skoków z czterema obrotami. "Nienawidzę łyżwiarstwa! Nienawidzę tego sportu! Nigdy więcej nie będę jeździć. Nigdy!" - krzyczała po tym, jak dowiedziała się, że zajęła 2. miejsce. Dodatkowo Trusowa wściekała się, że każdy ma złoty medal, a jej nie udało się go wywalczyć.

Na ceremonii kwiatowej Rosjanka najpierw nie chciała się pojawić, a gdy już to zrobiła, to pokazywała niecenzuralne gesty. Na tym się jednak nie skończyło. O wielu dotychczas nieprzytaczanych wątkach opowiedzieli wolontariusze, którzy pracowali na obiekcie, w którym toczyły się zmagania łyżwiarek figurowych.

Trusowa nie chciała wyjechać z hali w towarzystwie swojej kadry. Odmawiała ponadto jedzenia i picia. Dopiero około godziny trzeciej nad ranem opuściła obiekt. Została wyciągnięta siłą przez swoją trenerkę, Eteri Tutberidze, która jednocześnie krzyczała na zawodniczkę.

"Trenerka ciągnęła ją, kazała wsiąść do autobusu. Obie krzyczały na siebie, ale nie rozumiałem, co dokładnie. Ostatecznie trenerka wsadziła Trusową do pojazdu, ale była trochę agresywna" - opisywali wolontariusze.

Eteri Tutberidze jest niezwykle kontrowersyjną postacią. Prowadzi wyniszczające treningi, nakazuje zawodniczkom przeprowadzanie "głodówek" i jak pokazują ostatnie wydarzenia, jest dla nich brutalna.

Czytaj także:
Wielki heroizm polskiej bohaterki. Ujawniła, co stało się tuż przed startem

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • Peter Michael Zgłoś komentarz
    Ale skoczyć cztery razy poczwórne piruety i nie wygrać dalej jest tylko magia. Te dziewczyny są najlepsze na świecie ..Są bardzo i to bardzo ambitne i pracowite żeby dojść do takiej
    Czytaj całość
    perfekcji.Reakcja może nie jest taktowna i oczekiwana ale jest naturalna i nie powinna aż tak bardzo dziwić
    • mmnn Zgłoś komentarz
      Należy zniechęcać telewidzów do oglądania tych naszprycowanych "sportowców". Cały ten sport wyczynowy jest przesiąknięty korupcją i wszelkimi wspomagaczami. Ja tego nie
      Czytaj całość
      oglądam, nie tylko łyżwiarstwa.
      • gp56 Zgłoś komentarz
        Z naszymi sportowcami nie ma problemu, oni nie zajmują eksponowanych miejsc, jak docierają do mety to kamerzyści zajmują się innymi. Chyba, że Żyła coś odwali.
        • wwww123 Zgłoś komentarz
          "Przed igrzyskami olimpijskimi chyba niewielu spodziewało się, że wokół łyżwiarstwa figurowego może być tak wiele kontrowersji." Dla niepełnosprytnych
          Czytaj całość
          "dziennikarzy" wp, którzy większość "kariery" spędzają na przeżywaniu regularnych stolców Lewandowskiego, to pewnie szok. Człowiek ze średnią wiedzą ogólną ma świadomość, jak, w niektórych dyscyplinach, dojeżdża się psychicznie i fizycznie dzieci, żeby wyhodować mistrzów.
          • dopowiadacz1 Zgłoś komentarz
            Taka trenerka , zarządzająca głodówki , przydałaby się naszej parze łyżwiarzy , może wtedy Maxim zdołałby ponieść swoją partnerkę .
            • moderatorka Zgłoś komentarz
              40 lat oglądam łyżwiarstwo figurowe, w czasach kiedy nieodżałowany Jerzy Mrzygłód komentował(nigdy nie sie mylił co do skoków w przeciwieństwo do obecnych komentatorów-stąd teraz
              Czytaj całość
              już komentują byli sportowcy-łyżwiarze). Takich scen nie widziałam. Mimo,że dyscyplina stała się bardziej wymierna.
              • Mariusz 1972 Zgłoś komentarz
                Myślę, że na przykładzie tych zawodniczek mógłby nie jeden psychiatra robić habilitację...
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×