Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

O tym klubie długo było cicho. Dwa pierwsze transfery dają nadzieję

W Enerdze Toruń transfer ten nazywają "elektryzującym powrotem". Angelika Stankiewicz to pierwsze polskie wzmocnienie popularnych "Katarzynek". W Grodzie Kopernika budowę składu rozpoczęto solidnie.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Angelika Stankiewicz WP SportoweFakty / Dawid Lis / Angelika Stankiewicz
Po trzech latach przerwy 27-letnia rzucająca Angelika Stankiewicz ponownie zagra w Enerdze Toruń. W klubie tym występowała już w sezonie 2018/2019 - notowała wówczas 10,7 punktu, co było jej najlepszym wskaźnikiem w karierze.

- Cieszymy się z pozyskania tak dobrej zawodniczki. Powrót Angeliki Stankiewicz do Torunia jest dla nas bardzo dużym wydarzeniem - przyznała dyrektor klubu Krystyna Bazińska-Michałowska.

Ostatnie dwa sezony Stankiewicz spędziła w Bydgoszczy, gdzie była jedną z kluczowych postaci drużyny Polskie Przetwory Basket 25. Nie inaczej powinno być w Toruniu, gdzie z jej transferem wiązane są olbrzymie nadzieje.

ZOBACZ WIDEO: Messi haruje na początku sezonu, a żona?! Te zdjęcia robią furorę
Podobnie jak z innym transferem, jaki udało się już przeprowadzić Enerdze. Mowa o amerykańskiej rozgrywającej Alexis Jones, czyli mistrzyni WNBA z Minnesotą Lynx z 2017 roku.

28-latka w Europie nie jest postacią anonimową. Grała już w Hiszpanii, Turcji czy ostatnio w Rosji i Izraelu. W barwach Spartaka Moskwa rywalizowała m.in. z Pszczółką Polski Cukier AZS UMCS Lublin w rozgrywkach EuroCupu - w dwumeczu notowała średnio 13,5 punktu, 6 zbiórek i 5,5 asysty.

Potem przeniosła się do ekipy Holon (średnie na poziomie 17 punktów, 5,9 asyst i 3,9 zbiórek), a na początku lipca zakończyła rozgrywki w Meksyku, gdzie dla ekipy Fuerza Regia notowała przeciętnie 15,3 punktu, 5,7 zbiórki i 5,5 asysty.

Problemem leworęcznej zawodniczki jest rzut zza łuku, który jest mocno nieregularny. Wystarczy rzucić okiem na ostatni sezon - w Rosji miała 9,5 procent na dystansie, w Izraelu ten wskaźnik wynosił już 35,3 procent, a w Meksyku już 44,8.

Nie zmienia to faktu, że Katarzynkom powinna dać jakość, a dwa tak solidne, jak na EBLK transfery, pozwalają mieć nadzieje, że toruńska Energa w końcu zagra o coś więcej, niż tylko utrzymanie w elicie.

Zobacz także:
Arged BM Stal zaczyna przygotowania. Ujawniamy ruchy kadrowe!
Tak budowano nową Arkę. Debiutant Szubarga odsłania kulisy

Czy Energa Toruń może być czarnym koniem rozgrywek EBLK?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×