WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Świetny sezon za Spójnią Stargard. Krzysztof Koziorowicz: Wierzę, że trzon zespołu zostanie utrzymany

Spójnia Stargard zajęła trzecie miejsce w I lidze. W rozmowie z naszym portalem trener Krzysztof Koziorowicz podsumował zakończony sezon. Szkoleniowiec wierzy, że na nowe rozgrywki zatrzyma większość koszykarzy.
Patryk Neumann
Patryk Neumann
WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Trener Krzysztof Koziorowicz

Patryk Neumann, WP SportoweFakty: Rozpocznijmy od waszego ostatniego meczu, który rozegraliście w Łańcucie. Czy przewaga 20 punktów po pierwszym spotkaniu o trzecie miejsce trochę uśpiła zespół? W rewanżu Max Elektro Sokół od początku przeważał.

Krzysztof Koziorowicz, trener Spójni Stargard: Mieliśmy świadomość, że Sokół dysponuje dobrymi graczami. Ten zespół stać na wiele, bo był bliski awansu do PLK. Zdawaliśmy sobie z tego sprawę, że będą to trudne zawody. To się potwierdziło, natomiast cały czas wierzyliśmy, że uda nam się utrzymać różnicę ze Stargardu. Pewnie, że nie liczyliśmy już przed meczem, że przegramy. Walczyliśmy o zwycięstwo, jak w każdym pojedynku, natomiast zespół z Łańcuta zagrał u siebie bardzo dobrze z wielkim zaangażowaniem, ale chwała chłopakom za to, że potrafili utrzymać różnicę. Biliśmy się do końca. Cieszymy się z trzeciego miejsca.

Był pan spokojny przez cały czas, czy gdy Sokół uzyskał 18 punktów przewagi pojawiła się obawa, że będzie trudno utrzymać trzecią pozycję?

Zawsze są różne myśli. Nie da się od wszystkiego odciąć. Tak, jak przez cały sezon wierzyłem, że uda nam się zdobyć trzecie miejsce. Wielokrotnie chłopaki potwierdzali, że stać ich na wiele.

Po meczu dostaliście medale i puchar. Był czas żeby poświętować?

Na pewno tak. W autobusie do pucharu wlałem butelkę szampana. Drużynie należało się rozluźnienie. Poświętowaliśmy jeszcze we wtorek. Mieliśmy grilla wspólnie z siatkarkami. Na tym skończyliśmy świętowanie. Myślimy już o następnym sezonie.

Zakończone w sobotę rozgrywki możecie zapisać zdecydowanie na plus. Trzecie miejsce to maksimum, co można było osiągnąć z tym zespołem?

Na pewno przed ligą niewielu stawiało, że będziemy tak wysoko. Wierzyliśmy, że awansujemy do play-offów. Ustaliliśmy, że co więcej to nasze, ale wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Każdy ambitny zespół stawia sobie poprzeczkę wyżej i bije się o pierwsze miejsce. Trzeba spojrzeć na sytuację realnie i cieszyć się z tego sezonu.

ZOBACZ WIDEO: Michał Kwiatkowski: To był dla mnie szok. Długo nie będę mieć takiego przeżycia

Porozmawiajmy krótko o kilku zawodnikach. Ich ocenę należy rozpocząć od Marcina Dymały, który był liderem drużyny. W drugiej części sezonu grał jeszcze lepiej niż w pierwszej, tak udanej dla zespołu.

Marcin poczuł się liderem. Myślę, że jeszcze w nim tkwią rezerwy, zarówno w ataku jak i defensywie. Musi jeszcze doskonalić pewne rzeczy. On o tym wie. Cieszy, że słucha i próbuje się poprawiać.

Długo ta sama piątka rozpoczynała mecze. W pewnym momencie dokonał pan zmiany. Maciej Raczyński zastąpił Pawła Lewandowskiego. Chyba z korzyścią dla zespołu a ci dwaj koszykarze w innych rolach dobrze się odnaleźli.

Obaj mieli szansę grania niezależnie od tego, czy wychodzili w pierwszej piątce. To jest drugorzędną sprawą, bardziej odbieraną zewnętrznie. Wewnętrznie w zespole nie ma to większego znaczenia. Gra cały zespół, ośmiu lub dziesięciu zawodników w zależności od potrzeby. Obaj wnieśli dużo. Pomogli w tym, że zajęliśmy trzecie miejsce.

Warto też pochwalić Huberta Pabiana, który utrzymywał równą formę przez całe rozgrywki.

To cieszy. Hubert musi utrzymywać tą stronę motoryczną. On sobie z tego zdaje sprawę. Dużo pracował na siłowni w tym roku. Widać, że złapał dynamikę. Im będzie lepszy motorycznie, tym będzie pełniejszym koszykarzem. Ma umiejętności techniczne i wysoką skuteczność rzutową. Utrzymanie i poprawa motoryki spowoduje, że będzie jeszcze lepszym graczem a już znacząco poprawił się w obronie.

Zastanawia mnie, jak trener ocenia Damiana Janiaka? Z zewnątrz to wyglądało tak, że całkiem obiecujący początek sezonu, ale druga część zdecydowanie mniej udana.

Może, jeżeli chodzi o skuteczność rzutową, natomiast generalnie cały czas bardzo potrzebny, rozsądny gracz. W wielu końcówkach wchodził, pomagał. Duża mądrość. W ważnych momentach potrafił dobrze zagrać pick&rolla, rozdzielić piłkę. Może jest słabszym obrońcą, ale bardzo rozsądnym prowadzącym grę.

Na następnej stronie przeczytasz o planach na przyszłość i celach Spójni Stargard.

Czy większość koszykarzy pozostanie w Spójni Stargard na nowy sezon?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kemp 0
    Gratulacje dla Lewego
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×