Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ w koszykówce. Chiny - Polska. Radosław Piesiewicz: Miałem stan przedzawałowy. To była próba wydrukowania wyniku meczu

- Wygraliśmy z rywalami i sędziami. To się w głowie nie mieści, co wyprawiali panowie z gwizdkami. Skandaliczne to za mało powiedziane. To była próba wydrukowania wyniku - mówi Radosław Piesiewicz, który po meczu w szatni wpadł w szał radości.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Szał radości prezesa Piesiewicza Twitter / Szał radości prezesa Piesiewicza

W sieci krąży nagranie, na którym prezes PZKosz podczas fetowania zwycięstwa z zawodnikami używa wulgarnych słów.

"Panowie, kocham was. Ku**a, to jest kawał dobrej roboty. Jesteście najlepsi na świecie, c**j im w d**ę, brawo, chłopaki, kocham was" - krzyczał rozemocjonowany Radosław Piesiewicz.

Na reakcję kibiców nie trzeba było długo czekać. Część go chwali za zaangażowanie i emocjonalne podejście, ale są też tacy, którzy go krytykują. "Nie powinien się w ten sposób zachować" - piszą. Co on na to?

- Szatnia jest miejscem świętym. Wszystko, co tam się dzieje, powinno tam zostać i nie wyjść na światło dzienne. Nie ukrywam, że wyrzuciłem wszystkie emocje, które we mnie siedziały w trakcie spotkania. Proszę pamiętać, że ja jestem tylko człowiekiem, który ma emocje i wszystko przeżywa. Bardzo mi zależy na dobrych wynikach reprezentacji Polski. Kocham to, co robię - tłumaczy Piesiewicz w rozmowie z WP SportoweFakty.

W poniedziałek w Pekinie Biało-Czerwoni pokonali po dramatycznym boju gospodarzy mistrzostw świata w koszykówce 79:76, choć przeciwko sobie mieli nie tylko chińskich zawodników i 19 tysięcy kibiców, ale również sędziów, którzy niejednokrotnie gwizdali "po gospodarsku".

Najwięcej kontrowersji wzbudziła sytuacji przy stanie 70:69 dla Chińczyków. Wtedy gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie, ale stracili piłkę.

Przejął ją Mateusz Ponitka. Sędziowie przerwali jednak kontrę Biało-Czerwonych, bowiem - w co trudno uwierzyć - dopatrzyli się przewinienia innego z reprezentantów Polski, A.J. Slaughtera.

ZOBACZ WIDEO Stacja Tokio. Marta Walczykiewicz: Kajakarstwo to sport dla twardzieli

Zobacz także: MŚ w koszykówce. Chiny - Polska. "Seria fatalnych błędów", "Smutna noc chińskiej koszykówki"

Swojej irytacji decyzjami sędziowskimi nie ukrywa Piesiewicz. Prezes PZKosz używa bardzo mocnych słów na temat pracy trójki arbitrów. - Wygraliśmy z Chińczykami i z sędziami. To się w głowie nie mieści, co wyprawiali panowie z gwizdkami. Skandaliczne sędziowanie to w tym przypadku za słabo powiedziane. To była próba wydrukowania wyniku meczu - mówi nam Piesiewicz.

- Miałem stan przedzawałowy. Czułem się bardzo źle. Serce mi dygotało, ale najważniejsze jest to, że chłopcy po raz kolejny stanęli na wysokości zadania - nie ukrywa szef PZKosz, który w trakcie spotkania, na trybunach spotkał się z mało przychylnym nastawieniem gospodarzy.

Zobacz także: Mistrzostwa świata w koszykówce. Prorocza odprawa Mike'a Taylora. "Będą wiedzieć, kim jest Mateusz Ponitka..." (wideo)

Po poniedziałkowym triumfie z gospodarzami mundialu, Biało-Czerwoni są już pewni awansu do drugiej rundy turnieju. Tam zagrają z Argentyną i Rosją. W środę podopieczni Mike'a Taylora powalczą jednak o trzecie zwycięstwo w grupie A. Ich rywalem będzie Wybrzeże Kości Słoniowej (początek meczu o 10:00 czasu polskiego w środę 4 września).

- Pamiętam taką sytuację, która miała miejsce tuż po losowaniu grup MŚ w Chinach. Wtedy jedna z lokalnych telewizji zapytała mnie, czemu jestem taki uśmiechnięty. Odpowiedziałem im, że polski zespół jest w stanie wygrać tę grupę i awansować nawet do ćwierćfinału. Mało kto wierzył w te słowa. Tak samo było przed samym turniejem. A zawodnicy po raz kolejny pokazali, że razem mogą przenosić góry i są w stanie przekraczać kolejne bariery - uważa.

- Niech ten piękny sen trwa! - mówi szef PZKosz z uśmiechem na twarzy.

Zobacz także: EBL. Stal ma grać szybko i fizycznie. Przemysław Żołnierewicz zapowiada: Stać mnie na dużo więcej

Czy Polacy awansują do ćwierćfinału mistrzostw świata w koszykówce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (30):

  • grolo Zgłoś komentarz
    Żenująca wrzutka. Żenujący teatrzyk odstawiony przez człowieka, który zanim nie wstawiono go na ten stołek, o koszykówce tylko słyszał, a nie wiadomo, czy widział choć jeden mecz. A
    Czytaj całość
    wstawiono tylko dlatego , bo jest człowiekiem Sasina. Tylu dało się nabrać .. prócz , jak widać, samych koszykarzy.
    • Zyg Las Zgłoś komentarz
      Prezes super.
      • xxx Zgłoś komentarz
        Acz dział promocji powinien wziąć za...cztery litery. Po pół wieku awans na MŚ i zamiast jakichś programów prezentujące naszych, wywiadów z nimi i byłymi gwiazdami, programów
        Czytaj całość
        wspominkowych (np. o siódmym miejscu ME' 97, o złotym medalu rozgrywanych u nas ME pań w '99 których NIGDZIE nie transmitowano - jakieś pozdrowienia od nich dla naszych chłopaków)...to nic...i kamieni kupa. Choć z drugiej strony pamiętajmy jak było z kopaczami - pompowanie balonika, szum medialny i...kamieni kupa na mistrzostwach. Wiec może chciał im dać się spokojnie przygotowywać. a boom zaczną (na co trzeba liczyć) nakręcać teraz...
        • Olson_ZG Zgłoś komentarz
          Po takim meczu to i tak Pan Prezes byl za spokojny. :D
          • Difen Zgłoś komentarz
            Ktoś kto nie uprawiał sportu , nie poczuł smaku zwycięstwa mimo ogromnych przeciwności losu niech zamilknie i nie krytykuje prezesa. Ta są emocje to jest tak potężna dawka adrenaliny ze
            Czytaj całość
            nie da się nad tym zapanować. Brawo panie prezesie. Tak trzymać to pokazuje jak jest pan naładowany emocjami i jak przeżywa mecze .
            • wąż Zgłoś komentarz
              Prezes w gazie był:)))))))))))
              • Ian Gillan Zgłoś komentarz
                I'm Co wy na to nieroby Każdy dobry sportowiec jest kaleką po 50 Ce I ma 2-3 tyś emerytury jeśli nie rentę inwalidów.a polityk chlapie co dnia i inni krzykacze i na emeryturze 20-30
                Czytaj całość
                tysięcy
                • Ian Gillan Zgłoś komentarz
                  I nie czytajcie tych pisaków .inteligentów.nierobow.olac ich.hehe niech się wystrzelą na Marsa to będzie tu spokój
                  • Ian Gillan Zgłoś komentarz
                    To tyle
                    • Perec Freitag Zgłoś komentarz
                      Sędziowie wszystko robili by dowieźć Chińczyków do wygranej z Polakami. Nawet takim drukarzom się to nie udało. Nasi stanowili zespół z wielką indywidualnością - Ponitką i to dało
                      Czytaj całość
                      sukces. Muszę też zmienić zdanie o trenerze Taylorze. Facet zna się na koszykówce męskiej. Jak tę zimną krew przekują nasi, co mieli ją w meczu przeciw Chińczykom, to aż nie chcę myśleć, gdzie nasi mogą "zajechać". Nie chcę zapeszać, ale jak jeszcze odpali druga piątka naszego zespołu, to Polacy mogą powalczyć w Chinach z najlepszymi, nawet z... USA. Pytanie retoryczne: jak Taylor teraz przekuje to wszystko na mentalność w drużynie, bo teraz tylko trzeba Polakom tego. I jeszcze jedno, jakby miał pan, Piesiewicz, stan przedzawałowy, toby pan tak nie brykał po meczu.
                      • Ian Gillan Zgłoś komentarz
                        Nie porównywac sportowca do polityka.chybs że to żarty o kpiny
                        • Ian Gillan Zgłoś komentarz
                          P.trenerze tak trzymać.i dalej lać.,nie patrzeć na innych.np.politykow co nas olewają.pluja na nas by tylko im było dobrze.to jest sport.zwyciesko wypracowane i tak trzymać
                          • Robisz Zgłoś komentarz
                            No PIĘKNIE ! Brawo.Kocham Pana Panie Prezesie:)
                            Zobacz więcej komentarzy (17)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×