KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

NBA. Magic Johnson poparł Shaqa. "Kobe i Jordan wzajemnie wyłączyliby się z gry"

Magic Johnson poparł Shaquille'a O'Neala, który stwierdził, że jego Los Angeles Lakers pokonaliby najlepszy skład Chicago Bulls pod wodzą Michaela Jordana. Legendarny były rozgrywający mocno argumentował swoje stanowisko.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Magic Johnson Getty Images / Jonathan Daniel / Na zdjęciu: Magic Johnson

Shaquille O'Neal powiedział, że zrobiłby różnicę na parkiecie, gdyby jego Los Angeles Lakers spotkali się z Chicago Bulls Michaela Jordana. Ostatnio o potencjalnej rywalizacji tych dwóch wielkich zespołów wypowiedział się także Magic Johnson i przyznał on rację Shaqowi. 

- Bulls nie mieli naprawdę dobrych centrów - komentował słynny rozgrywający, którego potyczki z Larrym Birdem elektryzowały fanów w latach 80. 

Pięciokrotny mistrz NBA podkreślił, że jego zdaniem Kobe Bryant i Michael Jordan "wzajemnie wyłączyliby się z gry", ale "Scottie Pippen nie mógłby zrobić tego, co zrobiłby Shaq". 

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus. Ministerstwo Zdrowia opublikowało specjalny film

Shaquille O'Neal, należący do Galerii Sław, a aktualnie analityk stacji TNT powiedział, że Lakers z czasów, kiedy zdobywali trzy mistrzostwa NBA z rzędu, pokonaliby najlepszy możliwy skład Chicago Bulls. - Oczywiście, że tak. Z łatwością - odparł były środkowy. (więcej TU)

- To, co Shaq zrobiłby tym chłopakom, byłoby niesprawiedliwe. Zgadzam się z nim, to byłoby nie fair. Zadaniowcy Lakers też byli lepsi - komentował Magic Johnson w radiu AM 570 LA Sports. 

Legenda klubu z Hollywood przedstawiła swoje stanowisko klarownie. Pytany, kto wygrałby bezpośredni pojedynek, wskazał na "Jeziorowców". Tak argumentował swoje zdanie: - Uważam, że Shaq zrobiłby różnicę, ponieważ wszyscy wiemy, że Kobe i Michael wyłączyliby się nawzajem. Załóżmy, że Jordan rzuci 40 punktów, ale Kobe też zdobyłby ich 40. Bryanta cechowało to, że nigdy nikomu nie odpuszczał. Nie obchodziło go, kto był po drugiej stronie. I wzorował się na Michaelu. 

Magic podkreślił, że popiera opinię O'Neala, ponieważ trzeba porównać również zawodników z drugiej linii. - Jedynym graczem, którego mieli Bulls jest Scottie Pippen. Ale on nie mógłby zrobić tego samego, co Shaq - kontynuował Johnson, a na koniec przyznał, że "świetnie byłoby zobaczyć starcie tych dwóch zespołów".

Czytaj także: Draymond Green stanął w obronie Scottiego Pippena. Skrytykował Michaela Jordana
Chicago Bulls największą drużyną wszech czasów, ale... są też ciemne strony. Jak Polacy widzą "The Last Dance" 

Kto wygrałby bezpośredni pojedynek?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (18)
  • Mariusz Szczepanczyk Zgłoś komentarz
    Rodman 91 i po Shaqu.
    • Grzegorz Serówka Zgłoś komentarz
      Kobe wtedy az taki dobry jeszcze nie byl. Jordan mialby nad nim pewna przewage. Rodman latwo zyc Shaqowi by nie dal. Ogolnie bylby to bardzo ciekawy pojedynek. 50/50
      • Pawel Brzana Zgłoś komentarz
        Gdyby legenda LAL powiedziała inaczej mogło by to zostać źle odebrane w jego środowisku wszak zajmuje on ważną pozycję w klubie jeziorowców tym nie mniej obaj z Shaqiem zapomnieli że
        Czytaj całość
        choć Bulls nie mieli centra to mieli najlepiej zbierającego zawodnika w historii. Przecież Pippenowi nie wiele brakło by zagrać z Portland w finale zamiast LAL a to był dużo słabszy zespół od Byków.
        • Tolek Korzeniewski Zgłoś komentarz
          bulls bez zadnego problemu,magic musi popierac swoj klub,proste ale wie ze baty by byly...
          • Jan-Erik Rusiecki Zgłoś komentarz
            Blaa,bla,bla
            • tomekg Zgłoś komentarz
              Nigdy nie byłem fanem Bulls. Ale jak teraz wracam do tych meczy to aż się łezka w oku kręci. Duet Jordan - Pippen był fenomenalny. Do pomocy mieli był Rodmana,, Kukoca, Harpera, Kerra i
              Czytaj całość
              dosyć silną ławkę. Może ich centrowie nie byli w gronie najlepszych, ale Longley potrafił zagrać dobre mecze, Wennington też nie odpuszczał. Stawiałbym na Bulls.
              • Piłka Nozna Zgłoś komentarz
                Śmieszne :) "Co by było, gdyby..." - ale nie było. Post factum Magic może się zgodzić z Shaqiem, a i tak historia NBA z lat 90tych jest już napisana. Napisali ją Michael,
                Czytaj całość
                Scottie, Dennis i reszta zgrai, a nie dwaj dyskutanci.
                • q Zgłoś komentarz
                  Haha, zapomnieli o Dennisie Rodmanie, który z Shaqiem radził sobie świetnie. Poza tym Jordan rzeczywiście mógłby zdobyć 40 punktów, ale był tak znakomitym i szybkim obrońcą, że Kobe
                  Czytaj całość
                  nie rzuciłby nawet 30 ;) Ja stawiam na 4-3 dla Bulls :)
                  • Gandalf Zgłoś komentarz
                    Artykuł qrwa o niczym... kilka wypowiedzi wyrwanych z kontekstu i jakiś tzw. dziennikarz, coś sobie naskrobał... bez sensu!!!
                    • Przemo Florczak Zgłoś komentarz
                      Ta, jasne, a gruszki rosną na wierzbie. Sam Olajuwon poradził sobie z Shaqiem i wygrał matchup. Rodman z lekką pomocą niskich Jordana, Pippena, Harpera też mocno ograniczył Shaqa, który
                      Czytaj całość
                      przeciw Bulls w finałach konferencji 1996 wypadł dość przeciętnie. A co do porównania Bryanta z Jordanem to niezłe żarty. Słaba kopia Jordana z kiepskim shoot selection miałaby wyłączyć całkowicie Jordana :) Przy mistrzostwach Shaqa w latach 2000-2002 on nie miał równorzędnego rywala na pozycji centra jak Olajuwon z finału 1995, a taktyki obronne zespołów kiepsko sobie z nim radziły. To jak trzeba przeciw niemu grać pokazali Bulls w playoff 1996 i Jazz w playoff 1997 i 1998.
                      • Matt Anderson Zgłoś komentarz
                        jak widac po głosach mało kto się zgadza z shaqiem i johnsonem
                        • Krystyna Piczka Zgłoś komentarz
                          Magic zapomniał, że w Bulls byli jeszcze Rodman, Kukoc, Harper. Rodman by prowokowała Shaqa i na pewno by swoje zebrał. Lakers mieliby szanse jakby zagrali zespołowo ale czy by zagrali...
                          Czytaj całość
                          wątpię Kobi grałby pod siebie jak zresztą zawsze.
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×