Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

W Azotach Puławy oczekiwanie na trenera i dwa transfery

Azoty Puławy analizują oferty trenerów. Dwaj kolejni gracze dojdą do zespołu dopiero po sugestiach nowego szkoleniowca.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Jerzy Witaszek Newspix / DAMIAN KUJAWA/ FOTOPYK / 400mm.pl / Na zdjęciu: Jerzy Witaszek

Przed tygodniem runął plan Azotów Puławy, szykowany do roli trenera Manolo Cadenas wybrał ofertę Abanca Ademar Leon. Wielokrotni brązowi medaliści Superligi zostali na lodzie, ale jak zapewnia prezes Jerzy Witaszek, do klubu zgłosiło się wielu szkoleniowców, także zagranicznych z doświadczeniem w Superlidze. 

ZOBACZ: Jeden z liderów może opuścić Wybrzeże

- Na ten moment nie mamy trenera, rozmawiamy z kandydatami, ale obowiązuje nas klauzula poufności, nie wszyscy życzą sobie, by informować media o ich ofertach. Mogę tylko powiedzieć, że cały czas dyskutujemy, którą opcję wybrać - polską czy zagraniczną. Zgłosiło się sporo nazwisk - zapewnia prezes Azotów. W kuluarach najczęściej przewija się Rastislav Trtik, którego przyszłość w Zabrzu jest niejasna. 

Wybór trenera to tak naprawdę kluczowa decyzja dla przyszłorocznego kształtu zespołu. Nowy szkoleniowiec wskaże dwóch zawodników, którzy jego zdaniem powinni dołączyć do zespołu. - Ktokolwiek zostanie trenerem, to będzie miał taką możliwość. Dysponujemy środkami, by ściągnąć dwóch graczy. Chcielibyśmy, by byli to środkowy rozgrywający i obrotowy, ale wybór będzie należał do trenera - wyjaśnia Witaszek.

Prawdopodobnie na tym zakończą się działania Azotów na rynku transferowym. Klub ogłosił wcześniej, że do pierwszego zespołu zostaną włączeni juniorzy - autor 96 bramek w II lidze lewoskrzydłowy Kacper Mchawrab, rozgrywający Kacper Adamczuk, i bramkarz reprezentacji Polski juniorów Wojciech Borucki. Z wypożyczenia do Stali Mielec wróci Bartosz Kowalczyk. Najważniejsze ruchy to pozyskanie trzech reprezentantów Polski - Antoniego Łangowskiego, Michała Szybę i Rafała Przybylskiego.

Prezes Witaszek nie ukrywa, że rozgląda się za obrotowym, a jednym z najpoważniejszych kandydatów jest Paweł Salacz z Wybrzeża Gdańsk. 

ZOBACZ: W Kwidzynie ostatnie ruchy


ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Lokalizacja finału Ligi Europy jest mocno kontrowersyjna. "To przykład prania wizerunku przez sport"

Azoty powinny postawić na:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

  • spoko22 Zgłoś komentarz
    Do pokonywania drużyn na poziomie ligi mistrzów (a takie jest założenie skoro ten temat srebra się przewijał) potrzeba zawodników, którzy potrafiliby się wspiąć na taki poziom i
    Czytaj całość
    TRENERA na poziomie ligi mistrzów, który potrafiłby ich tak ustawić. W Polsce takiego trenera nie mamy, więc trzeba zasięgnąć za granicą i tyle. Goluza, Tamse, moze Szewcow albo Babić - te nazwiska brzmią kosmicznie w kontekście Puław, ale z drugiej strony albo próbujemy zrobić krok w kierunku wielkiej piłki albo znowu próbujemy wynalazków i się pałętamy po miejscach 3 (w najlepszym przypadku) - 6
    • kip Zgłoś komentarz
      Trtik nie sprawdził się w Zabrzu a w Puławach się sprawdzi ? Wątpię.
      • Hander Zgłoś komentarz
        Też uważam, że zrezygnowanie z Bartka było pochopne. Z tego co chłopaki mówili, to miał autorytet nie tylko w szatni, przed meczem, ale i poza boiskiem. Początek sezonu przecież to
        Czytaj całość
        było rozjeżdżanie wszystkich po 10-15 bramek, w tym obecnego medalisty Gwardii czy Kwidzyna. Może zabrakło po prostu psychologa, może niektórym odechciało się grać, bo byli już w innym klubie i lidze mistrzów. Trzeba było zrobić transfery na następny sezon, a nie zaczynać znowu niemal od zera. Tyle dobrego, że finansowo mogą sobie Azoty pozwolić na ruchy. W takiej biedniejszym klubie coś takiego by nie przeszło. Myślę jednak, że zakończenie budowy nowej hali też ma na to wszystko wpływ. Za rok skończą budowę, a umowa sponsorska jest na 3 lata aktualnie.
        • Cbc Zgłoś komentarz
          Nie wiadomo kto będzie trenerem, ale póki co, to mocarstwowe plany wypadają chyba nieco poniżej oczekiwań. Nie ulega wątpliwości, że przyjście Trtika dobrze by Azotom zrobiło - od paru
          Czytaj całość
          sezonów grają handball ciężki i mozolny, a Trtik wie co to niekonwencjonalna obrona i szybki atak.
          • Opolskii Zgłoś komentarz
            Trzeba było zostawić Jureckiego przegrał kilka meczów i stracił pracę a było widać że Azoty grały fajną piłkę jak ich prowadził.
            • kuba859 Zgłoś komentarz
              Chyba się już w Puławach pogodzono z faktem, że nie rozbiją duetu Vive-Wisła. O dobrego playmakera w Polsce ciężko, Azoty na chwilę obecną mają tylko jednego, który zresztą prawie
              Czytaj całość
              spadł z SL. Wątpię, żeby byli w stanie pozyskać jakiegoś klasowego playmakera w czerwcu, no chyba że mocno przepłacą. No i tutaj też szokuję trochę podejście z dorzuceniem juniorów. Jasne, zdolna młodzież musi się ogrywać i gra w SL im sporo da, jednak do tej pory celem Azotów było zbudowanie składu, który może skutecznie walczyć o medale (i to nie tylko brąz). Czy zawodnik, który wyróżnia się w drugiej lidze jest wzmocnieniem w walce przeciwko drużynie, która gra w F4 LM? Przy takiej polityce, to Azoty mogą wypaść ze strefy medalowej na dłużej.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×