Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Łukasz Perłowski: Zagraliśmy świetny turniej

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów zajęli czwarte miejsce w Final Four Ligi Mistrzów, które w miniony weekend rozegrane zostało w Krakowie. Pomimo dwóch porażek Łukasz Perłowski był zadowolony z postawy drużyny.
Natalia Bugiel
Natalia Bugiel
WP SportoweFakty / Iza Zgrzywa

Rzeszowianie nie byli stawiani w roli faworytów do końcowego triumfu w rozgrywkach Ligi Mistrzów, jednak wywalczenie jakiegokolwiek krążka podczas turnieju w Krakowie było dla nich priorytetem. To się nie udało i po porażkach z Zenitem Kazań oraz Cucine Lube Banca Marche Civitanova, mistrzowie Polski musieli zadowolić się czwartą pozycją.

Po meczu o brąz środkowy Łukasz Perłowski podkreślał, że Asseco Resovia Rzeszów zaprezentowała się na bardzo wysokim poziomie. - Zagraliśmy świetny turniej. Pomimo tego, że przegraliśmy obydwa mecze, to nie mamy się czego wstydzić. Za nami dwa wspaniałe pojedynki - stwierdził.

Podopieczni Andrzeja Kowala byli bardzo blisko wywalczenia trzeciego miejsca, jednak ostatecznie na najniższym stopniu podium Final Four w stolicy Małopolski stanęli Włosi. Do triumfu poprowadził ich duet Osmany Juantorena - Alessandro Fei.

- W meczu o brąz zabrakło nam szczęścia. Mieliśmy kilka piłek, aby zakończyć spotkanie w czterech setach, ale wszystko odwróciło się na naszą niekorzyść. W tie-breaku popełniliśmy za dużo błędów - zakończył Łukasz Perłowski.

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • uwertura Zgłoś komentarz
    Uwaga! Chwalą nas,a Perłowski odjechał szkoda że siatkarz a taki klakier.Szanowny Edku1 radzę przeczytać wywiad z Zarzyckim i dowiesz się czego kibice narzekają bo ja mu kibicowałem
    Czytaj całość
    wtedy i ja go rozumiem .On ma rację że te głupiutkie uśmieszki po zepsutych piłkach są najgorsze tak wojownicy nie postępują.
    • Edek1 Zgłoś komentarz
      Łukasz ma rację: Resovia odnotowała kolejny sukces. Pewnie, jest pełno wiecznych malkontentów, którzy uważają, że Resovia powinna wygrywać wszystko i zawsze. Każdy by chciał. Problem
      Czytaj całość
      tylko w tym, że zawsze po drugiej stronie siatki jest przeciwnik, który tez chce wygrać. Resovia pod wodzą Andrzeja Kowala osiągnęła juz wiele i nawet przegrana z Zaksą tego nie zmieni. Oczekiwania w Rzeszowie przed sezonem były wysokie. Drużyna na papierze wyglądała wręcz znakomicie. Co z tego, skoro życie i tak okazało sie mądrzejsze. Przyplątały się kontuzje, zmęczenie sezonem i wreszcie słaba forma ludzi na pozycji "przyjęcie z atakiem". Odszedł Ivovic, a Jaeschke to jeszcze nie ten poziom. Rozdarty emocjonalnie Penchev tez jest cieniem samego siebie. W zasadzie na tej pozycji dobrze zagrał tylko Alek, ale to i tak nie był to poziom sprzed kontuzji. W sumie należy się cieszyć i byc dumnym z tego co jest, bo jeszcze kilka lat temu o takich wynikach nawet nie można było choćby pomarzyć.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×