Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Siatkówka. PlusLiga. Michał Filip zanotował wejście smoka! Visła Bydgoszcz triumfuje po tie-breaku

Siatkarze BKS Visły drugi raz z rzędu triumfowali w bydgoskiej Immobile Łuczniczka po tie-breaku. Tym razem w pokonanym polu pozostawili Asseco Resovię Rzeszów. Bohaterem ekipy gospodarzy był Michał Filip.

Jacek Pawłowski
Jacek Pawłowski
Michał Filip WP SportoweFakty / Jacek Pawłowski / Na zdjęciu: Michał Filip
Dla siatkarzy Asseco Resovii Rzeszów i BKS Visły Bydgoszcz, obecny sezon jest wyjątkowo wymagający. W obu ekipach doszło do sporych zmian, wymuszonych przez słabe wyniki osiągnięte w dotychczas rozegranych meczach, ale nie tylko. Piotr Lipiński i Michał Masny zmienili się miejscami, co miało pomóc bydgoszczanom i Aluron Virtu CMC Zawiercie. Michał Filip zastąpił Toncka Sterna, natomiast Dawid Siwczyk zajął miejsce Tomasza Kalembki. Ten drugi zameldował się na Podkarpaciu, aby zastąpić kontuzjowanego Marcina Możdżonka. Zwieńczeniem karuzeli transferowej, był awans Wojciecha Serafina na stanowisko szkoleniowca Pasów.

Gospodarze rozpoczęli z Michałem Masnym i Michałem Filipem w składzie. W grze obu zawodników kompletnie nie było jednak widać debiutanckiej tremy. Wręcz przeciwnie, doświadczony rozgrywający prezentował się tak, jakby ze swoimi kolegami grał od kilku miesięcy, nie dni. Spokojem i konsekwencją imponowali również przyjezdni, dla których ostatnie dni były bardzo nerwowe. Wojciech Serafin zdołał jednak ostudzić głowy swoich graczy.

Przez większość seta gra toczyła się cios za cios. Goście posiadali co prawda inicjatywę, ale nie byli w stanie odskoczyć. Dwupunktową przewagę zanotowali dopiero po zagrywkach Zbigniewa Bartmana. Miejscowi starali się odpowiedzieć środkiem, doskonała współpraca Masnego z Dawidem Wochem i Januszem Gałązką na niewiele się zdała. Nie pomogło też wejście Pawła Gryca i Jakuba Urbanowicza. Dopiero w końcówce, szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy przechylił Michał Filip.

ZOBACZ WIDEO: Transfery. Michał Pol zniesmaczony transferem Mandzukicia. "Nie mogę tego przeboleć"

W drugim secie goście odskoczyli po serii zagrywek Bartłomieja Lemańskiego. Dopiero od stanu 1:5, gra się wyrównała. Dobrze radzili sobie nowo pozyskani przez bydgoski zespół zawodnicy, bez zarzutu spisywali się również środkowi i Jakub Peszko. Przyjezdni mieli jednak w ofensywie więcej atutów. Trudny do zatrzymania był Bartłomiej Lemański, podobnie jak Zbigniew Bartman i Nicolas Marechal.

Gospodarze tym razem nie zdołali odpowiedzieć. Doskonale rozprowadzał akcje swojej ekipy Marcin Komenda, zagrywką trafiał Nicholas Hoag i dzięki temu rzeszowianie utrzymywali bezpieczny dystans. W końcówce seta na boisku pojawił się Paweł Gryc, jednak nie zdołał odwrócić losów partii.

Szesnasta wygrana Jastrzębskiego Węgla w osiemnastym meczu. "Jesteśmy na czwartym miejscu, ale możemy być wyżej"

PlusLiga. Andrzej Kowal: Granie z mocnymi zespołami, to dla nas forma przygotowania do najważniejszych meczów sezonu

Na trzeciego seta w roli atakującego Asseco Resovii pojawił się Damian Schulz. Siła rażenia ekipy gości specjalnie jednak nie wzrosła. Gra, podobnie jak w pierwszej odsłonie, długo toczyła się punkt za punkt. W dużej mierze za sprawą Michała Masnego, który doskonale rozumiał się z kolegami.

Przed meczem spodziewano się wyrównanej walki i podobnie jak na inaugurację, tak było przez większość trzeciej partii. O tym, kto zwycięży, zdecydowała lepsza odporność psychiczna. Największą wykazał się Olieg Achrem, który w decydującym momencie pojawił się w polu zagrywki i swoim serwisem rozstrzygnął losy trzeciej odsłony.

Miejscowi zachowywali spokój, mimo że zmuszeni byli odrabiać straty. Michał Masny niewiele grał środkiem, jednak wystawy do skrzydłowych były perfekcyjne. Rzeszowianie przez długi czas nie potrafili powstrzymać trio Peszko - Quiroga - Filip. W drużynie gości na rozegraniu pojawił się Kawika Shoji, jednak zmiana stylu nie wyszła na dobre przyjezdnym.

Michał Filip szalał w ataku, jakby zależało mu na tym, aby kibice jak najszybciej zapomnieli o Toncku Sternie. Po przeciwnej stronie siatki błąd za błędem popełniał opadający z sił Zbigniew Bartman, dzięki czemu miejscowi utrzymywali bezpieczny dystans. Po asie serwisowym Jakuba Peszki różnica wynosiła siedem punktów, w tym momencie stało się jasne, że miejscowi fani mogą spodziewać się kolejnego w sezonie tie-breaka. Gościom nie pomogło nawet wejście Damiana Schulza.

Przez większość sezonu tie-breaki były przekleństwem bydgoszczan, jednak po ostatniej wygranej z Cerrad Eneą Czarnymi Radom, podopieczni Przemysława Michalczyka podchodzili do piątej partii z dużo większym optymizmem.

W rzeszowskiej ekipie na rozegranie w decydującej odsłonie powrócił Marcin Komenda, pojawił się także Rafał Buszek. Mimo to, inicjatywa długo pozostawała po stronie gospodarzy, wśród których imponował nie tylko Michał Filip, ale również Jakub Peszko. Po asie serwisowym, BKS Visła prowadziła 13:10. Takiej zaliczki gospodarze nie pozwolili sobie zmarnować.

BKS Visła Bydgoszcz - Asseco Resovia Rzeszów 3:2 (26:24, 18:25, 22:25, 25:19, 15:12)

Visła: Gałązka, Woch, Quiroga, Peszko, Masny, Filip, Szymura (libero) oraz Bonisławki (libero), Gryc, Urbanowicz, Siwczyk;

Asseco Resovia: Kosok, Lemański, Hoag, Lemański, Bartman, Marechal, Perry (libero) oraz Schulz, Achrem, Krulicki, Buszek.

MVP: Michał Filip (BKS Visła)

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy wynik meczu można uznać za niespodziankę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (15)
  • Andi - Prawdziwy Kibic Zgłoś komentarz
    Z Masnym i Filipem od początku sezonu bylibyśmy teraz spokojnie w środku tabeli. Ale jest nadzieja teraz wyjazdy do Będzina i Katowic przydało by się zdobyć 5 punktów i będzie szansa
    Czytaj całość
    na utrzymanie.
    • Nyctereutes Zgłoś komentarz
      Cieszy mnie wygrana Visly z Resovią. Brawo Masny , Filip, Gałązka oraz pozostali. Utrata Sterna i Kalembki wyszło na dobre. Jednak nie zmienia to faktu, że Quiroga, nie pasuje do zespołu
      Czytaj całość
      o czym trener nie potrafi zauważyć.
      • Tadeusz Szomko Zgłoś komentarz
        a jaki poziom prezentuje Marechal ,taki jak pozostali emeryci
        • kibic6 Zgłoś komentarz
          Brawo Filip, brawo Masy, brawo Peszko- dwóch rzeszowiaków z Masnym na rozegraniu pokonało WIELKĄ RESOVIĘ! Dobre to :p
          • obiektywny Zgłoś komentarz
            A Filip i Peszko urodzili się i uczyli się grać w siatkówkę w Rzeszowie!
            • gogo Zgłoś komentarz
              Zwolnienie Gruszki nic tu nie zmienia, bo głównym winowajcą złych wyników jest Ignaczak !!! Ściągnął do Rzeszowa pewno po koleżeńsku Bartmana który już parę lat temu odszedł z
              Czytaj całość
              Plus Ligi bez sukcesów, a teraz już ma swoje lata. Do zespołu trafił Hoag który ma duży problem z przyjęciem zagrywki, dlatego jest bezproduktywny w tym elemencie. Schulc od dwóch lat cofa się w rozwoju i bez Anastasiego nie daje rady. Kosok i Buszek również najlepsze lata mają za sobą. A i tak to nie koniec z tymi emerytami. Niech ten Ignaczak ruszy d...o a nie wybiera do zespołu siatkarzy do których ma telefon i którzy jeszcze z nim grali na boisku !!!!
              • Piotr Nowak Zgłoś komentarz
                To już jest kabaret wejdź na mój kanał HVBALL tam mówię o Rzeszowie:)
                • k 53 GKM Zgłoś komentarz
                  Jestes SZPIONEM wsrod kibicow Visly Bydgoszcz.....,,kosciognacie..,,,,Pozdro dla prawdziwych Fanow siatkowki w Bydzi:::)))
                  • k 53 GKM Zgłoś komentarz
                    Sorry, ale z TAKIMI nazwiskami/reprezentantami. to Resovia lekkim,,,,,,,,,,powinna wygrac z Bydzia...Dla mnie katastrofa z tym Rzeszowem.IGLA,,,,co jest grane,,,,.BRAWO BYDGOSZCZ,,::::)))
                    • głos z Rzeszowa 61 Zgłoś komentarz
                      katastrofa
                      • POLONISTA Z KRWI I KOŚCI Zgłoś komentarz
                        Wygrana cieszy, ale ligi to nie uratuje na 99,9%...
                        • Franek Dolas Zgłoś komentarz
                          No i wykrakałem że z taką grą to z ostatnią Bydgoszczą nie wygrają. Jeden poziom dna został osiągnięty. Ale jest jeszcze jeden i to bardzo realny. 10pkt w dół to nie tak dużo.
                          Czytaj całość
                          Wszyscy grają tylko Resovia pikuje . Terrain Ahead !!! PUL UP!!! PUL UP!!! a wtedy druga taczka wyjedzie nie uchronnie.
                          • slawek-80 Zgłoś komentarz
                            No to wyskoczył jak Filip z konopi....
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×