Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mirosław Kowalik: Trochę punktów straciliśmy po własnych błędach

Najmniejszych problemów z pokonaniem ekipy Speedway Miszkolc nie mieli żużlowcy PSŻ-u Lechma Poznań. Podopieczni Mirosława Kowalika zwyciężyli 60:30, ale trener poznaniaków miał po meczu sporo uwag do swoich zawodników.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski

- Można powiedzieć, że było łatwo i przyjemnie, ale tego przecież należało się spodziewać. Wiadomo, że drużyna z Miszkolca nie prezentuje w tym sezonie jakiegoś wysokiego poziomu i ten mecz można było potraktować treningowo. Okazało się, że tak treningowo to potraktowaliśmy. Wprawdzie nie chodziło mi dziś o zwycięstwo do 15, ale trochę punktów straciliśmy po własnych błędach. Zawodnicy muszą wyciągać z tego wnioski, bo takie pomyłki w meczach z silnymi zespołami mogą mieć kluczowe znaczenie - mówił po niedzielnym pojedynku na Golęcinie, Mirosław Kowalik.

W zespole gości walkę z gospodarzami nawiązywała tylko dwójka zawodników. - Magosi od początku jechał całkiem nieźle. Trzeba przyznać, że radził sobie na poznańskim torze. W zasadzie to dwójka Tabaka – Magosi stawiła dziś czoła naszym zawodnikom i na pewno dobrze się stało. Dzięki temu wiemy, że w naszym zespole są słabe punkty - powiedział Kowalik.

Trener PSŻ-u wypowiedział się również o inicjatywnie działaczy, którzy zdecydowali, że wstęp na niedzielny pojedynek był darmowy. - Wydawało mi się, że przy darmowym wejściu tych kibiców będzie trochę więcej. Jednak pojawiło się około 10 tysięcy fanów i to na pewno ciekawa frekwencja. Życzyłbym sobie, i mówię to chyba w imieniu wszystkich osób w klubie, żeby podobna liczba fanów zasiadła na trybunach podczas spotkania z Rybnikiem. Wydaje mi się, że widowisko będzie warte zapłacenia za nie tych kilkunastu złotych - mówi Kowalik.

- Sam pomysł działaczy jest godny naśladowania. To może - w dalszej perspektywie - przynieść pozytywne skutki. Dziś z pewnością było wiele osób, które jeszcze nie widziały żużla. Kilka wyścigów było ciekawych i mam nadzieję, że to zachęci część osób do regularnego pojawiania się na stadionie - dodał szkoleniowiec PSŻ-u.

Po niedzielnym pojedynku bardzo niezadowolony był Rafał Trojanowski, który z powodu braku ważnej książeczki zdrowia nie został dopuszczony do startu przeciwko ekipie z Miszkolca. - Niedopełnienie formalności ze strony klubu, a także samego zawodnika. Rafałowi 4 września skończyły się badania i sędzia nie dopuścił go do zawodów. Na pewno wina klubu, ale zawodnik też powinien pilnować tego typu spraw. Całe szczęście, że wydarzyło się to w tak mało ważnym spotkaniu, z tak słabym rywalem. Brak Rafała nie miał negatywnych konsekwencji. Na pewno jednak nauczka na przyszłość - powiedział Kowalik.

Trojanowski jednak całą winę zrzucał na klub. - Potrafię go zrozumieć, tym bardziej, że to zawodnik, który jest filarem zespołu. Rafał przyjechał 500 czy 600 kilometrów, żeby pokazać się przed tak liczną widownią i obejrzał zawody w parkingu. Trzeba wyciągnąć wnioski organizacyjnie coś poprawić - zakończył Kowalik.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

  • psż Zgłoś komentarz
    Chyba tu wiekszosc pseudo kibicow z Gniena... Panie Mirku wszystko jest OK ! Cieszymy sie,ze jest Pan z nami ! powodzenia !
    • Kicha Zgłoś komentarz
      To po prostu koniec żużla w Poznaniu. Bedziemy z kolegami jeżdzić kobicować Start jak za starych dobrych czasów.
      • Marcin Start Zgłoś komentarz
        z całym szacunkiem do PSŻ i ich Kibiców ale ten trener jest słaby niestety,tak jak ktos napisał z Jaderem walka o extra a z Kowalikiem o utrzymanie i chyba gosc ma racje,osobiscie zycze
        Czytaj całość
        spokojnego utrzymania i aby to sie wszystko poukładało lepiej w przyszłym sezonie,Pozdrowienia!
        • Munio-PSŻ Zgłoś komentarz
          Mam 16 pracowników i to ja muszę pilnować aktualności ich badań lekarskich. Przerzucanie winy na zawodnika, to nieporozumienie. Z drugiej jednak strony, dobrze jest dbać o swoje interesy,
          Czytaj całość
          tym bardziej, że do wystawienia zaświadczenia lekarz musi mieć jakieś podstawy, a więc musi widzieć pacjenta, któremu zdolność wydaje. Szkoda mi Trojana, ale mam nadzieję, że z Rybnikiem będzie OK.
          • Fantik Zgłoś komentarz
            Szkoda że Trojan nie jechał w meczu, wystarczyło by mieć w komputerze zapisane kto co ma ważne i do kiedy a on sam przypomni o terminach następnych badań np.
            • chciwy Zgłoś komentarz
              Odejć waść i wstydu oszczędź. Jak tylko Kowalik przyszedł to zaraz lecimy w tabeli na dół i widmo 2 ligi staję się realne. Za Jądera walczyliśmy o elige - szansa była ale się nie
              Czytaj całość
              udało.
              • jaki"trener"... Zgłoś komentarz
                ..taka druzyna:(
                • Poznaniak Zgłoś komentarz
                  Panie trenerze a mnie się nie powinno wydawać czy mecz z RKM warty będzie wydania tych kilkunastu złotych. My po prostu musimy ten mecz wygrać ! chociaż za 2 pkt żeby uratować I ligę !
                  Czytaj całość
                  bo jak damy plamę z Rybnikiem to na meczu barażowym będzie kilkaset osób :(. Co do Trojana to szkoda że przemierzył taki szmat drogi i oglądał zawody z parku maszyn :(. A jak Misiek by jeszcze nie dotarł to byłby jeszcze bardziej emocjonujący mecz. Ale lepiej dmuchać na zimne.
                  • pavulon7 Zgłoś komentarz
                    tak poprawić trzeba trojan i kowalik won!!
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×