Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Damian Gapiński: Z głęboko schowanymi głowami

Gnieźnieńska kancelaria kieruje pozew przeciwko PZM w sprawie organizacji LOTTO Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Nadal jednak nie wiemy, kto ponosi winę za tę kompromitację.
Damian Gapiński
Damian Gapiński

- Na razie nie chciałbym komentować medialnych doniesień dotyczących pozwu, czy też uruchomienia polisy ubezpieczeniowej firmy Ole Olsena. Sprawę przekazaliśmy w ręce dobrej, międzynarodowej kancelarii prawnej, która wysłała do Danii pismo z naszymi zarzutami. Liczymy, że uda się załatwić tę sprawę polubownie, na drodze negocjacji - mówił krótko po farsie na Stadionie Narodowym prezes PZM - Andrzej Witkowski. Dzisiaj już wiemy, że nie wszystko uda się załatwić polubownie. Jedna z gnieźnieńskich kancelarii zdecydowała się bowiem z imieniu kibiców skierować pozew przeciwko Polskiemu Związkowi Motorowemu w tej sprawie.


Nadal jednak mamy jeden wielki znak zapytania w kwestii winy i odpowiedzialności za wydarzenia na Stadionie Narodowym. Jako pierwszy przeprosił i powiedział "to nie ja" wspomniany Polski Związek Motorowy. Przeprosili i obiecali zbadanie sprawy przedstawiciele BSI. Chcą wyjaśnień, choć wcześniej na Stadionie Narodowym szybko zwinęli wszystko co mogłoby świadczyć o ich obecności i w pośpiechu opuścili obiekt. Zapomnieli nawet zajrzeć na konferencję prasową, choć przedstawiciel firmy zawsze brał w niej udział. Jako ostatni głos zabrał Ole Olsen z firmy Speed Sport odpowiedzialnej za ułożenie toru na Stadionie Narodowym. Duńczyk w ogóle uznał, że nie wie o co ten hałas, bo jego firma nie jest winna w tej sprawie. A na wyjaśnienia czekają nie tylko kibice którzy chcą nawet skierować pozew zbiorowy. Na wyjaśnienia czeka również sponsor turnieju. I choć PZM zabezpieczył materiał dowodowy, to mimo upływu czasu nadal nie wiemy, kto odpowiada za antyreklamę żużla.

A przecież w umowach jest wszystko jasno zapisane, kto i za co odpowiadał. Prawnicy powinni już dawno się tą sprawą zająć. Czas na polubowne załatwienie sprawy (do czego dążył prezes Witkowski) minął. Trudno zresztą oczekiwać ugody i polubownego zakończenia, skoro każda ze stron twierdzi, że jest niewinna. Wszystkie strony mają świadomość, że mleko się przypaliło. Mają jednak nadzieję, że nie będzie śmierdziało. Śmierdzi i to strasznie.

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. I to nie tylko te, które żądają kibice słusznie uważający, że zostali oszukani. To nic, że regulamin zakupu biletów stanowił, że po rozegraniu dwunastu biegów zawody uważa się za zaliczone. Ludzi zaproszono na piękną ucztę, z której niewiele wyszło. Oprócz pieniędzy kluczową rolę w tej sprawie odgrywa pewna zależność i monopol, jaki firma BSI zapewniła duńskiej firmie Speed Sport. - Oszukać kibiców, zwłaszcza tych w Polsce, to straszna zbrodnia i z pewnością powinno to zostać w zdecydowany sposób ukarane. Firma "Speed Sport" Ole Olsena nie może ponieść surowych konsekwencji za to co zrobiła, bo to storpedowałoby cały cykl Grand Prix - przecież w tym sezonie sztuczne tory będziemy oglądać jeszcze pięciokrotnie: w Tampere, Cardiff, Horsens, Sztokholmie i Melbourne. Jakiekolwiek drastyczne perturbacje finansowe mogłyby skomplikować wszystkie plany i założenia dla całego cyklu Mistrzostw Świata - powiedział po tym turnieju Jan Konikiewicz z firmy One Sport - organizatora SEC. Nie można zatem wyciągnąć konsekwencji w stosunku do firmy, od której jest się zależnym, bo pozostanie się samym na placu boju. I zamiast jednej farsy na Narodowym, będziemy mieli kolejne na pięciu stadionach. To wizerunkowo nie byłoby już do odbudowania i organizatorom Grand Prix pozostałoby zwinięcie interesu.

Autor: Konrad Moszyński Autor: Konrad Moszyński
Postawę wszystkich stron najlepiej obrazuje powyższy obrazek. Każda z nich schowała głowę w piasek. W dowolnej kolejności można na niej napisać PZM, BSI i Speed Sport. Gdzieś z boku są zawodnicy, którzy również powinni uderzyć się w pierś i zastanowić się jakie w przyszłości konsekwencje może rodzić ich postępowanie. Reportaż w telewizji NC+ na temat zakulisowych wydarzeń na Stadionie Narodowym pokazał, że wpływ zawodników na wydarzenia był ogromny, a asertywność organizatorów marna. Prawdziwa zdaje się zatem być teoria byłego prezesa Unii Leszno - Józefa Dworakowskiego, który ten turniej podsumował jednym zdaniem: "Zawodnicy po raz kolejny zrobili co chcieli". Zresztą ich postawę bardzo dobrze opisał Grzegorz Drozd.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (37):
  • Z.Boszormenyi Zgłoś komentarz
    Dla mnie sprawa jest prosta, co nie znaczy, że oczywista. Organizatorem zawodów jest PZMot i to od nich należą się wyjaśnienia/ odszkodowania. Czy oni są winni, czy PZMot ponosi
    Czytaj całość
    odpowiedzialność za taki stan rzeczy? To sprawa absolutnie drugorzędna. PZMot ma też swoje prawa i ewentualnych odszkodowań mogą domagać się od firmy Olsena, ale sam kibic powinien kierować pretensje do PZMot. Co zrobi PZMot to jest już ich problem.
    • RECON_1 Zgłoś komentarz
      Juz widze zdzialowanie firmy pana Olsena, nawet jesli dostanie jakas kare to podejrzewam ze za rok za ulozenie znow toru na Narodowym zazyczy soebie takiej kwoty by ta zrekompensowala im
      Czytaj całość
      kare...nie ma sie co oszukiwac ale wszystko to zostanie na etapie wzajemnych pyskowek z tendencja do ponownego wejscia w zadek tym i owym a za rok znow powtorka....
      • stary kibic Zgłoś komentarz
        Wiem jedno - żeby prawo zadziałało, to należy mu dać szansę. Samo wstawianie trollowni na forum nie wystarczy. A jedyna szansa to wezwanie do zapłaty i odzyskanie strat przez sąd. Innej
        Czytaj całość
        drogi po prostu nie ma. Jak już ktoś napisał - kasa poszła. I to jest jedyna szansa dla kibiców, aby udowodnić tej bandzie cwaniaków, że nie zawsze mogą działać ponad prawem, wg regulaminów utworzonych pod swoje rządy i swoje korzyści. Zawody sportowe były częścią imprezy, z której w całości organizator nie wywiązał się zgodnie z ceną zawartą w programie. Jakość widowiska też nie odpowiadała informacjom z programu.
        • melanz_666 Zgłoś komentarz
          na moje to zawodnicy najbardziej dali dupy....ale to przez pieniadze...kazdy z zawodnikow szczegolnie tych z GP umie liczyc...17 tys. kibicow razy 100 w toruniu...a ponad 50 tys na narodowym
          Czytaj całość
          robi roznice...a za punkty marne euro...to oni najbardziej dali dupy...a maszyna startowa...nie jedne zawody widzialem na swiatlo i bylo ok...uwazam nawet ze starty byly rowniejsze i nikt nie kradl ich...tor emil w studio powiedzial ze na gorszych jezdzil...farsa o piniedze takie moje zdanie...i na koniec kwestia golloba wielkie pozegnanie a ten ni z gruszki ni z pietruszki...ze decyzji nie podjal ostatecznej...kabaret zescie zrobili wszyscy pzmot bsi olsen i zawodnicy...a o sedzi nikt nie napisal ze jaj nie mial do tych zawodow i problemy go przerosly ...
          • Daryl Grimes oberwał - leży Zgłoś komentarz
            Wystarczy sobie obejrzeć czarny charakter z Nickim. W 2001 w Berlinie jechał na czymś co w ogóle toru nie przypominało.On chciał jechać starsi nie, ostatecznie pojechali. Teraz w
            Czytaj całość
            wywiadzie przyznał, że w obecnym wieku nigdy by nie pojechał na torze z Berlina, to co panie Nicki kiedyś starsi dali ci szanse jak byłeś młody a teraz co nie dajesz szansy tym młodym będąc starszym, hipokryzja na kilometr. Prawda to co napisał Czekański to nie Nicki się zmienił a kibice w Lesznie.
            • Lubawa Litex Zgłoś komentarz
              Hajsu juz nie dostaniemy. Centrala podzieliła sie pieniędzmi, ole olsen(celowo z małej) opłacony wiec wszystko jest ok. Udawanie ze ktoś cos chce zalatwic dla kibiców to zwykła ściema.
              Czytaj całość
              Kasy nie zobaczyny ale dzieki temu wyleczylem sie z GP na zawsze.
              • piknikpsz Zgłoś komentarz
                Oddać za bilety i przejazdy!!! Dla mnie GP się skończyło a zawodnicy "STARTUJĄCY?" na narodowym to bufony nie liczące się z kibicami i cwaniaki patrzące tylko żeby w portfelu się
                Czytaj całość
                zgadzało!!! Kabaret i obraza mojej inteligencji, niech sobie to całe GP wsadzą w D...!!! Zawodnik jest od jazdy (może pojechać powoli, prowadzić motor jak się boi że powoli to za szybko i że upadnie, udać defekt) ale ma JECHAĆ a nie tor oceniać i protesty uskuteczniać!!!
                • Qaz RSKŻ Zgłoś komentarz
                  Powiem krótko - ja chce spowrotem mój hajs za to goowno. Bilet + koszty dojazdu. Straty moralne odpuszczę. Oddawać hajs złodzieje!
                  • TOR II Zgłoś komentarz
                    kończcie wasci wstydu oszczedzcie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • Krzyżacy RSKŻ Zgłoś komentarz
                      brawo p. Gapiński! drążyć do skutku! nie dać im schować głowy w piasek!
                      • tony_rickardsson Zgłoś komentarz
                        Zuzel glosuje przeciwko Betonowi, PZM, Rozowej Koszuli! Zuzel glosuje przeciwko systemowi!! Wolnosc dla Speedwaya! Wolnosc dla Polski!
                            Zobacz więcej komentarzy (24)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×