WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Reporter zrobił wielkie oczy, jak usłyszał zawodnika Falubazu (cytaty)

- Moje błędy. Pojechałem jak piz** - wypalił Sebastian Niedźwiedź, junior Falubazu, w rozmowie z Jakubem Zborowskim. Reporter zrobił wielkie oczy, bo takie teksty to tylko po północy i w programie dla dorosłych.
Michał Konarski
Michał Konarski
WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Jakub Zborowski.

Nikt i nic nie przebije Sebastiana Niedźwiedzia, juniora Falubazu Zielona Góra. Po jednym z biegów nie owijał w bawełnę. - Moja wina. Pojechałem jak piz** - rzucił zawodnik, a przerażony Jakub Zborowski z nSport+ zrobił wielkie oczy, bo absolutnie nie spodziewał się aż takiej szczerości żużlowca. Gdyby Zborowski wiedział co się stanie, pewnie zakneblowałby Niedźwiedziowi usta. Gdyby to było nagranie z odtworzenia pewnie usłyszeliśmy krótkie piiip i byłoby po sprawie.

Emocje udzieliły się też innym juniorom jadącym w Zielonej Górze. Rafał Karczmarz z Cash Broker Stali Gorzów plątał się w zeznaniach. - Ten tor miał się inaczej zachowywać, a zachowuje się zupełnie inaczej - wypalił.

Na meczu derbowym obecny był znany Polakom kapitan Tadeusz Wrona. Kilka lat temu wsławił się on spektakularnym lądowaniem (bez kół, które nie chciały się wysunąć) na Okęciu, dzięki czemu ocalił życie wielu osób. - Publiczność rozgrzana do... białości - stwierdził. Można i tak. Choć rozgrzewa się jednak przeważnie do czerwoności.

Bardzo dużo kontrowersji wzbudziła sytuacja pomiędzy Piotrem Protasiewiczem a Bartoszem Zmarzlikiem. Sędzia ostatecznie wykluczył tego pierwszego. - Musiałem tak pojechać, co miałem zrobić? - pytał retorycznie młody zawodnik. - A co ja miałem zrobić? Trzeba było przymknąć gaz. Może miałem polecieć do góry? - odpowiadał żużlowiec Falubazu. Ten bieg miał duże znaczenie dla końcowego wyniku, bo przypieczętował wygraną gości (w całym meczu 47:43 dla Stali).

Bardzo ważny w kontekście zarówno walki o play-off, jak i batalii o utrzymanie, był mecz forBET Włókniarza Częstochowa z Get Well Toruń (49:41). Gospodarze musieli się sporo natrudzić, by pokonać rywali. Dużo wrażeń dostarczyła choćby walka Chrisa Holdera z Matejem Zagarem w czwartym biegu. - Pojedynek mistrza świata z komandosem - określił to starcie komentujący Sergiusz Ryczel, bo też każdy kibic żużla wie, że Australijczyk to najlepszy zawodnik globu sprzed sześciu lat, choć nie każdy już zdaje sobie sprawę, że Słoweniec rzeczywiście jest wojskowym.

- Cud musiałby się stać, żeby nie wygrali - mówił rozemocjonowany Ryczel przed 15. biegiem, choć tu akurat się nie popisał. Jeśli bowiem drużyna traci do rywala sześć punktów (wynik w tym momencie brzmiał 45:39 dla Włókniarza), to żaden cud, ani objawienie maryjne, nie zmienią już zwycięzcy meczu. Nawet przy wyniku 0:5, częstochowianie i tak wygraliby jednym "oczkiem". Cóż, nie myli się tylko ten, co nic nie robi.

Bohaterem miejscowych był Adrian Miedziński. Zawodnik ten na początku sezonu wydawał się podobnie nerwowy i niestabilny, jak rok temu. Przeszedł jednak ogromną metamorfozę, być może dzięki osobie Marka Cieślaka. - Naprawdę poukładał swoją jazdę - stwierdzili komentatorzy. Trudno się z tym nie zgodzić. Miedziński w Częstochowie ma spokój, którego brakowało mu najwidoczniej w Toruniu.

Inna sprawa, że zagranie Miedzińskiego z soczkiem było takie sobie. W pomeczowej rozmowie z Michałem Łopacińskim Adrian wyciągnął dwie buteleczki napoju swojego sponsora i spytał siedzącego na stołku Łopacińskiego, który wybiera. Dziennikarz zachował się przytomnie, bo wziął butelkę, ale zaraz położył ją na ziemię. Miedziński swoją popijał ze smakiem, a pragnienie tłumaczył tym, że zaraz biegnie do kontroli antydopingowej.

Ciekawie wypowiedział się Leon Madsen na temat niedawnego kolegi klubowego Rune Holty. Zapytany przez reporterkę o to, czy nadal ma dobry kontakt z byłym uczestnikiem cyklu GP nie owijał w bawełnę. - Nie musimy się lubić - rzucił. Duńczyk ma rację. Najważniejszy jest szacunek, a lubić nikogo nie trzeba.

ZOBACZ WIDEO Żużlowcy Betard Sparty Wrocław zdominują Speedway of Nations



Czy sędzia słusznie wykluczył Protasiewicza?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (24):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • akowalska 0
    Ten dziennikarz kłamie, bo będąc dziennikarzem przez pięć lat powinien wiedzieć, że trzy lata temu w 2015r. Falubaz też walczył o utrzymanie się w ekstralidze(to było wtedy kiedy Ward miał wypadek), i tego nie pamięta????
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • karol3414 0
    Ależ oczywiście że mecze powinny być o 16, to zawodnicy muszą się kontrolować, Niedźwiadek dostanie karę to się nauczy nie kolorować słowami przed kamerami.
    Gekon Ja tam syna wychowywać Tobie nie zamierzam tylko czy żyjesz w tak utopijnym świecie, że uważasz że on nie słyszał takich słów? Teraz jak trzylatek obsługuje smartfona jak po kursie dla informatyków to Twój syn już nie jedno słyszał;;) Skoro zawodnik użył bluzgów to najwidoczniej nie miał chęci słodko pierdzieć do kamery żeby ładnie było. Szczere emocje są najlepsze. A co do 19 to Ty zacząłeś temat z tymi meczami. Mniejsza o to. Jak na mój gust to wszystkie mecze powinny być np o 16 żeby spokojnie można było po meczu jeszcze że znajomymi obgadac zawody a nie jak nurki iść do domu bo o 5:30 pobudka do pracy. A tak też ludzie wstają. Jednak tv rządzi żużlem i kasa kasa decyduje o której mamy mecze.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gekon 0
    Ja tam syna wychowywać Tobie nie zamierzam tylko czy żyjesz w tak utopijnym świecie, że uważasz że on nie słyszał takich słów? Teraz jak trzylatek obsługuje smartfona jak po kursie dla informatyków to Twój syn już nie jedno słyszał;;) Skoro zawodnik użył bluzgów to najwidoczniej nie miał chęci słodko pierdzieć do kamery żeby ładnie było. Szczere emocje są najlepsze. A co do 19 to Ty zacząłeś temat z tymi meczami. Mniejsza o to. Jak na mój gust to wszystkie mecze powinny być np o 16 żeby spokojnie można było po meczu jeszcze że znajomymi obgadac zawody a nie jak nurki iść do domu bo o 5:30 pobudka do pracy. A tak też ludzie wstają. Jednak tv rządzi żużlem i kasa kasa decyduje o której mamy mecze.
    karol3414 Nie bardzo rozumiem Twojego toku rozumowania, co ma mecz o 19 do ewentualnych bluzgów w studiu po 22? Te kwestie są po prostu regulowane przez przepisy i pilnowane przez KRRiT, zakłada się że przed 22:00 TV mogą oglądać nieletni wobec czego do tej godziny stacje TV muszą uważać na to co się mówi, po 22 mają już większy luz, dzieci powinny dawno spać. Ja np. często oglądam żużel z 5 letnim synem (teraz na szczęście bawił się na podwórzu) i wolałbym nie ryzykować że usłyszy pewne słowa.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (24)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×