KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Paweł Miesiąc zamknął usta krytykom. Prezes powiedział co o nim myśli

Po 12 latach przerwy Paweł Miesiąc wrócił do PGE Ekstraligi. Wychowanek Stali Rzeszów został jednym z bohaterów niedzielnego spotkania w Lublinie. Po meczu właściciele klubu chwalili 33-latka.
Michał Mielnik
Michał Mielnik
Paweł Miesiąc na prowadzeniu WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Paweł Miesiąc na prowadzeniu

Przed sezonem, gdy właściciele Speed Car Motoru Lublin ogłosili skład na tegoroczne rozgrywki PGE Ekstraligi, wiele osób i ekspertów spisywało Pawła Miesiąca na straty. Wychowanek rzeszowskiej Stali ostatni raz na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w naszym kraju startował w 2007 roku.

Zobacz także: Znamy stan zdrowia Andreasa Jonssona

Niedzielnym występem Miesiąc rozwiał wątpliwości odnośnie swojej przydatności w ekipie beniaminka. W pięciu startach zdobył dziewięć punktów z bonusem i został rajderem spotkania. - Robiłem swoje i będę robił cały czas. Myślę, że to nie tylko ja zamknąłem usta krytykom. Zrobiła to cała drużyna, bo wygraliśmy mecz. Wcześniej każdy spisywał nas na straty - powiedział Miesiąc.

Po spotkaniu zadowolenia z postawy Miesiąca nie ukrywał Jakub Kępa.  - Jego występ należałoby zostawić bez komentarza. Wynik Pawła pokazał, że trzeba stawiać na zawodników takich jak on. Dał nam dwa awanse w ubiegłych latach i wierzyliśmy w to, że jest w stanie pojechać - powiedział Kępa po spotkaniu.

Zobacz także: Krzysztof Cugowski: Motor pokazał, że nazwiska nie jadą

Co więcej, Kępa nie ukrywał, że był spokojny o wynik Miesiąca. Mówi, że bardzo dużo z nim rozmawiał. - Powiem szczerze, że po obserwacji Pawła w okresie zimowym, wiedziałem jak się przygotowuje i jaki inwestuje w sprzęt, byłem spokojny o jego występ w Ekstralidze - zakończył Jakub Kępa. 

Wiceprezes Motoru Piotr Więckowski mówi o różnicy między ligami i przygotowaniach do sezonu. Podkreśla, że w PGE Ekstralidze trzeba zgromadzić większy budżet. - To zawodnik, o którym cały czas mówiłem, że jest niedoceniany. Mogliśmy zobaczyć jak to jest, gdy jeździ się w Ekstralidze. Nie da się przygotować na pół gwizdka, nie jeździ się na "oparach". To jest właśnie różnica między niższymi ligami - zakończył Więckowski.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla Bus Krzysztofa Buczkowskiego



Czy Paweł Miesiąc będzie liderem Motoru?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (87)
Zobacz więcej komentarzy (23)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×