WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tytaniczna praca Stali Gorzów z torem opłaciła się. Trener Chomski dyrygentem

W truly.work Stali Gorzów zrobili wszystko, by piątkowy mecz z Betard Spartą Wrocław się odbył. Kibice obejrzeli niezłe ściganie oraz zwycięstwo miejscowej drużyny 48:42. Stanisława Chomskiego i jego ekipę sporo to kosztowało.
Marcin Malinowski
Marcin Malinowski
WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Stanisław Chomski, Piotr Paluch.

Gorzowianie toczyli wyrównany bój z rywalami, dopiero w końcówce przechylając szalę na swoją stronę. - W każdym razie było widowiskowo, więc można się cieszyć. Patrzyłem w program i w drugiej części zaczęły się takie małe szachy. Na pewno trzeba było dobrze wykorzystywać pola 1. i 3. Głównym reżyserem była pogoda i opady, które pojawiły się wcześniej - mówił trener truly.work Stali Gorzów.

Przykryty plandeką tor nie pozwalał na treningi ani tym bardziej jakiekolwiek prace. Odkryto go dopiero na kilka godzin przed meczem. - Trudno jest przygotować tak tor, żeby zadowolić podmiot zarządzający, gdzie mecz był zagrożony i żeby jeszcze pasował naszym zawodnikom. Wyciągaliśmy wnioski, ale próby odbywają się w trakcie zawodów. Są ligi szwedzkie, duńskie, które warunkują cykl treningowy. Taka to jest specyfika. Informacje, które udało się zgromadzić w tym tygodniu, wnioski z meczu z Zieloną Górą pewnie w jakiś sposób zaowocowały - przyznał Stanisław Chomski.

ZOBACZ TAKŻE: PGE Ekstraliga: truly.work Stal - Betard Sparta. Kasprzak nadal budzi wątpliwości. Fricke potrzebuje wstrząsu (noty)

- Cały czas uczymy się tego toru. Trzeci mecz i są całkiem inne warunki pogodowe. Chcemy zadowolić wszystkich. Zawodników, aby skutecznie jeździli i aby było widowisko. Nie jest to takie łatwe. Ogrom pracy włożony w pracę przy torze. Bardzo dziękuję wszystkim zaangażowanym - dodał szkoleniowiec.

ZOBACZ WIDEO Artiom Łaguta: Grisza jest twardy, ale to nie oznacza, że będzie lepszy

W kwestii indywidualnych cenzurek dla swoich zawodników trener rozpoczął od juniorów. - Szkoda mi ambitnego Bartkowiaka. Nieporozumienie w biegu młodzieżowym z Rafałem, którego też muszę obronić. Nie wyszedł mu ten mecz, ale naprawdę źle się czuł. To było widać. Przez chorobę nie czuł tego sprzętu. Ja też jestem zainfekowany. Tak to jest, ale trzeba jechać - zdradził gorzowianin.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: PGE Ekstraliga. Zmarzlik znów był Zmarzlikiem. "Już nie będziecie narzekać!"

Nieudane spotkanie zaliczył także Krzysztof Kasprzak, po raz kolejny borykający się z problemami sprzętowymi. - Trzeci raz silnik mu się zaciera, ta sama awaria. Siadł na inny, wykonał próby. To jest coś, co mogło nas kosztować korzystny wynik - stwierdził Chomski.

Z pewnością nie zawiódł Bartosz Zmarzlik, który otarł się o komplet. Tego pozbawił go Vaclav Milik, któremu lider Stali dwukrotnie się odpłacił w dalszej części meczu. - Kapitan pojechał bezbłędnie. Było trochę nerwowości w jego jeździe. Presja wyniku, odpowiedzialność, a także prestiżowe pojedynki z Taiem Woffindenem - ogarnąć to wszystko to wielka sztuka - tłumaczył szkoleniowiec.

PRZECZYTAJ TEŻ: Przegląd tygodnia oczami kibiców. Stal Gorzów kandydatem do barażu

Cichym bohaterem został jednak Peter Kildemand, który w końcu zapunktował na zadowalającym poziomie. - To nie jest zawodnik z łapanki. Miał ciężkie trzy lata i wiedziałem, że wszystko jest możliwe poprzez pracę w spokoju. Dziękuję tym, którzy go wspierali. Rzeczowa krytyka też się należy wszystkim, bo to pobudza do działania. Wszystko mnie cieszy. Jeszcze musimy popracować nad komunikacją na torze - zakończył Stanisław Chomski.

Czy truly.work Stal Gorzów poprawi swoją skuteczność na domowym obiekcie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kazimierz Klimek 0
    zeby bylo smieszniej - mysle, ze jak dobrze pojdzie, to punkt bonusowy i tak 50-50 dla Gorzowa
    malin1976 Kuluary ważniejsze niż tor i jakiś trener . Zmiana gospodarza dała 2 pkt o których przy normalnym terminarzu mogliby zapomnieć . Brawo Zmora , uratował ligowy byt .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • stalowy holender 0
    zalezy jaki przyjedzie komisarz ...jak jest Krzyzaniak to toromistrz nawet nie moze wziac lopaty w reke bez jego pozwolenia ...jak sa inni normalni jest OK...
    Krzysiu Okupski np. od wielu sezonow przesladuje Mrozka i niewiele mozna na to poradzic
    Zawsze My to jak to w końcu jest?...trener ma wpływ na tor czy nie ma?...bo w Gorzowie to ewidentnie mają z tym problem...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • stalowy holender 0
    pewnie Zmora tez zabronil wam rozlozyc plandeke ...
    malin1976 Kuluary ważniejsze niż tor i jakiś trener . Zmiana gospodarza dała 2 pkt o których przy normalnym terminarzu mogliby zapomnieć . Brawo Zmora , uratował ligowy byt .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×