WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGE Ekstraliga: bieg sezonu w Częstochowie. Fenomenalna jazda Emila Sajfutdinowa

Dwunasty bieg meczu forBET Włókniarza Częstochowa z Fogo Unią Leszno może aspirować do miana najlepszego w tym sezonie w PGE Ekstralidze. Popis fantastycznej jazdy dał w nim Emil Sajfutdinow.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Emil Sajfutdinow.

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Żużlowcy Fogo Unii Leszno dość wcześnie zapewnili sobie zwycięstwo w meczu z forBET Włókniarzem Częstochowa. Mogłoby się wydawać, że w tej sytuacji Emil Sajfutdinow nie będzie ryzykować zdrowiem w biegu dwunastym, po tym jak na czele stawki znalazł się junior Jakub Miśkowiak.

Rosjanin nie zamierzał jednak odpuszczać i konsekwentnie szukał prędkości pod samą bandą. Jazda Sajfutdinowa, który przed kilkoma laty bronił barw Włókniarza i zdążył dość dobrze poznać tor przy ul. Olsztyńskiej, mogła imponować.

Czytaj także: Tai Woffinden przegranym Grand Prix Polski

Na każdym łuku 29-latek o milimetry mijał dmuchaną bandę, a zaskoczony jego taktyką był nawet zespołowy kolega, bo Dominik Kubera kilkukrotnie przeszkodził mu na prostej startowej i przyblokował go pod bandą.

ZOBACZ WIDEO Marcin Majewski: Nie zazdroszczę Jackowi Frątczakowi. To idzie w złym kierunku

Sajfutdinow dopiął jednak swego, bo na ostatnim łuku otarł się o bandę i znalazł tam miejsce, by wyprzedzić Miśkowiaka. Było to jego czwarte indywidualne zwycięstwo tego dnia. Po wjechaniu na linię mety brawa bili mu nawet kibice miejscowych "Lwów".

Czytaj także: Hancock nie chce meczów w dniu treningu GP

Komentujący spotkanie w nSport+, Tomasz Dryła oraz Wojciech Dankiewicz, uznali, że gonitwa dwunasta będzie aspirować do miana najlepszej w tym sezonie w PGE Ekstralidze. - Miałem tyle adrenaliny, że czułem, że muszę go w końcu wyprzedzić - miał powiedzieć Sajfutdinow po biegu do menedżera Piotra Barona.

- To chyba będzie bieg sezonu - przyznał im rację w studiu Tomasz Bajerski.



Czy jesteś pod wrażeniem jazdy Emila Sajfutdinowa w Częstochowie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (20):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kacperek 0
    Dobra wygrał no i co takiego się stało co ? Po pierwsze to kiedyś nie było deflektorów , po drugie jak się pod bandą dmuchaną odsypie dużo żużla i to jeszcze się po ubija a szerokość tak odsypanej i ubitej nawierzchni będzie większa od długości haka to jazda po tym usypanym skosie jest dokładnie taka jak na dole w " beczce śmierci" czyli jadąc po tym w beczce zaczyna taki motocyklista podjeżdżać pod górę i potem wykorzystując siłę odśrodkową + jazdę do dookoła utrzymuje się i robi kilka czy kilkanaście kółek po czym zjeżdża na dół i po pokazie ale to wszystko jest tylko czysta fizyka + "odwaga" takiego motocyklisty a w tym przypadku Sajfutdinowa . On po pierwszym swoim występie już się zorientował że ten skos po bandą jest dość wysoki oraz dość twardy aby go nie wciągnąć i pojechał trochę ryzykując a trochę tak jak kamikadze na staropolskiej zasadzie albo się uda albo się nie uda i wygrał . Teraz wyobraźmy sobie bardzo wiele sytuacji z meczy wcześniejszych na torach tylko w Polsce i ile było takich wpadek zawodników którzy czy to na wyjściu z pierwszego łuku czy drugiego też próbowali tak jechać tyle tylko że w ich przypadkach kończyło się to zwykłym wciągnięciem koła tylnego przez luźną nawierzchnię i klient kończył w dechach albo pod bandą . Było i basta , więcej takich szarż już Emilek nie pokaże gdyż od tej niedzieli wszyscy gospodarze torów będą z najdalej idącą uwagą pilnować aby na żadnym łuku pod bandą nie miał prawa usypać się i ubić taki skośny mini tor do jazdy prostym motocyklem i zwróćcie uwagę na fakt jaki teraz będzie miał już zawsze miejsce podczas równania toru i jak blisko bandy będzie tor równany jak kierowca ciągnika dostanie " prikaz " by szyną podjeżdżać jak najbliżej bandy dmuchanej aby w tych miejscach tor był wyrównany pod kątem prostym do bandy i aby nie utworzyła się tam taka mini jezdnia dla szaleńców którzy ryzykując zechcą tak pojechać jak Emil w niedzielę . Sądzę że teraz jakiś " pomysłowy Dobromir " czy inny Słodowy w każdym klubie będzie kombinował jak zrobić dobry i skuteczny ochraniacz na brzeg szyny stalowej którą wlecze za sobą ciągnik aby ostre obrzeże tej szyny nie rozrywało miękkiej tkaniny z której zrobiona jest dmuchana banda ale aby dokładnie czy wręcz bardzo dokładnie pod być może dodatkowym dociążeniem wyrównywała tor przy samej bandzie pod kątem prostym do bandy i aby już żaden wesołek nawet nie zamarzył o takiej jeździe jak Emil , to był numer na raz i kwita bo od wczoraj Cieślak jak znam życie już dzisiaj od rana osobiście latał z łopatą i grabiami i wygrzebywał tę szlakę z pod band aby nikt więcej w Częstochowie nie zrobił mu takiego numeru .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Penhall 1
    He he. 1969 Rybnik Henryk Glucklich DMŚ pojedynek z Maugerem,i potem pytanie Ivana jak ty to zrobiłeś zostawiłem ci tam 0.5 m miejsca.
    Rysio-z-Klanu To co Emil pokazał w tym biegu tego nie da się opisać słowami.To trzeba zobaczyć. Przed wyczynem Emila widziałem tylko jednego zawodnika,który tak potrafił jeździć na naszych torach i był to nasz MISTRZ, Tomek Gollob.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Atomic 0
    Myślałem, że przez tyle lat oglądania żużla wszystko już widziałem, aż do 12 biegu w Częstochowie :-) Na bank bieg sezonu i to nie tylko tego...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×