Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Łukasz Kuczera: Chocholi taniec wokół meczów barażowych. Czas skończyć z fikcją (komentarz)

Trwa chocholi taniec wokół meczów barażowych o PGE Ekstraligę. Przepychanki pomiędzy truly.work Stalą Gorzów a Arged Malesa TŻ Ostrovią pozwalają dojść do jednego wniosku. Czas skończyć z barażami, bo przynoszą one więcej strat niż zysków.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Marcin Kościelski i Kamil Nowacki WP SportoweFakty / Anna Kłopocka / Na zdjęciu: Marcin Kościelski i Kamil Nowacki

Od kilku dni jesteśmy świadkami przepychanki na linii Gorzów - Ostrów Wielkopolski. Najpierw działacze Arged Malesa TŻ Ostrovii chcieli, aby pierwszy mecz barażowy o PGE Ekstraligę odbywał się na ich torze. Temat upadł, ale spotkanie w Gorzowie zostało odwołane z powodu niekorzystnych prognoz pogody. Wtedy postulat ponowiono i po raz kolejny zignorowano ostrowian.

Chociaż mecz zaplanowano na 6 października, więc dzieli nas od niego kilka dni, to tak naprawdę nic nie wiemy. Goście odgrażają się, że przyjadą do Gorzowa pięcioma juniorami, nie wiadomo czy w tej sytuacji telewizja nSport+ w ogóle przeprowadzi transmisję z obu spotkań. A to wszystko w sytuacji, gdy mamy październik, opady deszczu i prognozy wskazują na to, że w niedzielę pojedynku na stadionie im. Edwarda Jancarza znów może nie być...

Czytaj także: Może czas na powrót KSM-u do polskiej ligi

To powinno nas skłonić do przemyśleń. Może warto skończyć z meczami barażowymi o PGE Ekstraligę? Fakty są takie, że najwyższa liga rozgrywkowa odjechała Nice 1.LŻ i ekipa z niższego poziomu ma niemal zerowe szanse na pokonanie ekstraligowca. Dość powiedzieć, że po raz ostatni doszło do tego w roku 2008.

ZOBACZ WIDEO: Stal jest już po słowie z Kasprzakiem. Ucieczki z Gorzowa raczej nie będzie

Od tamtego czasu mieliśmy rezygnację Lokomotivu Daugavpils z baraży (2009), pogrom gdańszczan w Częstochowie (61:29 dla Włókniarza w roku 2010), pogrom grudziądzan we Wrocławiu (wygrana Betard Sparty 60:30 w roku 2012), wycofanie Orła Łódź z baraży (2014), rozgromienie przez rzeszowian zespołu z Ostrowa (62:28 w roku 2015) oraz ponowne wycofanie się Orła z baraży (2016).

W obecnej sytuacji, zwłaszcza gdy pierwszy mecz barażowy rozgrywany jest na torze ekstraligowca, sens tego dwumeczu jest niewielki. Można bić brawo ostrowianom za sukces w tegorocznych rozgrywkach Nice 1.LŻ, ale ich chęć rozegrania pierwszego spotkania u siebie podyktowana jest wyłącznie finansami. Po ewentualnej porażce w Gorzowie różnicą ok. 30 punktów na rewanż w Ostrowie przyjdzie mniej fanów, bo będą oni świadomi tego, że żadnych szans na PGE Ekstraligę nie ma. W jakie słowa nie ubiorą tego przedstawiciele Ostrovii, to o to im chodzi. 

Dlatego tak twardo rozgrywania pierwszego pojedynku u siebie trzymają się gorzowianie. Działacze truly.work Stali nie są głupi i wiedzą, że po ewentualnej wygranej w Ostrowie na rewanż przyszłoby mniej kibiców. Nie od dziś bowiem wiadomo, że w przypadku ekstraligowca ciężko, aby mecze barażowe wyszły na zero. Częściej trzeba do nich dokładać. 

Ktoś powie, że to tylko sport i truly.work Stal Gorzów wcale nie musi wygrać spotkania w Ostrowie. Owszem, ale przypadki z przeszłości pokazują co innego. Nawet w zeszłym roku Stelmet Falubaz Zielona Góra po fatalnym sezonie lekko zremisował z ROW-em Rybnik, mając z tyłu głowy korzystny wynik z pierwszego spotkania. Piotr Protasiewicz, który przez cały sezon zawodził, w barażach był w stanie robić dwucyfrówki.

To nie jest przypadek, że Grzegorz Walasek czy Tomasz Gapiński, czyli liderzy Arged Malesa TŻ Ostrovii, pożegnali się nie tak dawno z PGE Ekstraligą, bo nie potrafili już w niej punktować na odpowiednim poziomie. Trudno oczekiwać, że nagle zaczną wygrywać z Bartoszem Zmarzlikiem czy Szymonem Woźniakiem. To tylko pokazuje, że czas skończyć z fikcją spotkań barażowych.

Czytaj także: Kildemand zmarnował ostatnią szansę

Konflikt gorzowsko-ostrowski powinien dać nam do myślenia. Może zamiast spotkań barażowych, warto rozważyć wariant, w którym dwa zespoły spadają bezpośrednio z ligi, a dwa awansują? Tyle mówi się o tym, że rynek w PGE Ekstralidze jest zabetonowany, że beniaminek nie ma się kim wzmocnić. Większa liczba spadków z pewnością by to zmieniła. Dobrym przykładem w tym względzie może być PKO Ekstraklasa, w której od tego roku spadają trzy drużyny, a nie dwie - tak jak to było wcześniej.

Łukasz Kuczera 

Czy powinniśmy zrezygnować z meczów barażowych o PGE Ekstraligę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (19):

  • Myśle więc jestem Zgłoś komentarz
    Osobiście uważam, że baraże powinny zostać. Jest to nie jako druga szansa dla drużyny z pierwszej ligi która przegrała w finale ale cały sezon jeździła dobrze. Teraz zlikwidujemy
    Czytaj całość
    baraże, a za chwile stwierdzimy, że te pierwszoligowe drużyny które awansują to są takie słabe, że psują widowisko i wprowadzimy baraże między zespołem który wygrał pierwszą ligę a ostatnią drużyną z ekstraligi. Co już totalnie zabetonuje ekstraligę. Dla mnie szkoda, że Ostrovia odpuściła i nie rozumiem tego, bo i my na razie mamy problem z jakimiś wzmocnieniami i Motor Lublin nie ma jakiegoś zabójczego składu więc w sumie byłby trzy drużyny, które spokojnie mogłyby walczyć o utrzymanie do tego pewnie znalazłoby się jakaś drużyna jak Toruń, który mimo gwiazd spada... Więc dla kibiców na dole tabeli byłoby ciekawiej i baraże za rok byłby emocjonujące, a przy tym może by się zrobił większy ruch na rynku transferowym, bo nie każdy zawodnik chciałby jeździć w pierwszej lidze. Co do spadku dwóch drużyn, a tym samym awansu dwóch z pierwszej ligi to pomysł kiepski...bo jaki wtedy sens miałby finał w I lidze?
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      Należy zwrócić uwagę co powyżej w newsie napisano na temat baraży,Nic nie zaznaczono jak Łotysze wygrali 1 L co postanowił Witkowski w tym temacie blokada kto może a kto nie może
      Czytaj całość
      awansować ligę wyżej,w grze sportowej,Jak wiadomo każdemu prezesowi i nie tylko skład ,przejechanie sezonu troszkę kosztuje, nie jest stać każdy klub,na taki wydatek. ,Zaczynają się zielone stoliki oraz przekupstwo większym wymiarze jak zawodnika z jednego do drugiego klubu ściągnąć.W tej chwili mamy co mamy .Można podziękować,Komu to wszyscy piszący na tym portalu swoje posty wiedzą .
      • sinalco78 Zgłoś komentarz
        Już ROW ma problem ze skleceniem silnego składu na Ekstraligę, a doświadczenie niejako większe od Ostrovii, więc nie widzę realnych możliwości na jazdę tego zespołu w najwyższej
        Czytaj całość
        klasie rozgrywek. Sama Ostrovia pewnie też i podejrzewam, że nawet w razie( mocno wątpliwej) wygranej ze Stalą i tak zrezygnowaliby z awansu. Teraz chodzi tylko o utarcie nosa gorzowianom i tyle. Nie uważam, że baraż nie ma sensu, ale myślę, że zaplecze E-ligii nie jest na tyle mocne finansowo, aby 2-gi zespół mógł pokusić się o niespodziankę w postaci awansu, który jest wszak tylko preludium do rywalizacji w najsilniejszej lidze świata.
        • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
          Właśnie.Skończyć jak najszybciej z tym.Przede wszystkim powinno zostać zadane pytanie przed barażem aspirującej ekipie do startów w E-lidze która przed sezonem na lewo,i prawo deklaruje
          Czytaj całość
          chęć jazdy tam czy nadal chce tam namieszać czuje się na siłach normalnie aby potem nie wysyłała samych juniorów,a tym dziewczynom orleańskim z kartonów nie robić sieczki z mózgów.Dziękuję:)
          • smok Zgłoś komentarz
            Przecież Motor pierwszoligowym składem zajął szóste miejsce w PGE Ekstralidze. Tam zawodnikiem z Ekstraligi był jedynie Zengota, który nie odjechał jednak żadnego spotkania i Grisza,
            Czytaj całość
            który jechał niemal od połowy sezonu po dwuletniej przerwie, więc zakładanie, że Gapa i Walas, którzy świetnie znają gorzowski tor, wraz z Klindtem i resztą nie są w stanie powalczyć jest bezpodstawne.
            • Vdr75 Zgłoś komentarz
              Człowiecze skończ wypisywać takie bzdury. Albo przynajmniej nie porównuj i nie analizuj. PKO Ekstraklasa 16 drużyn spada 3. Czyli 13 się ratuje !! Ekstalipa 8 a ma spadać 2. Toż to
              Czytaj całość
              była by rzeźnia z kontraktami i po roku połowa drużyn z ogromnymi problemami finansowymi.
              • Masło Budyń jak marzenie Zgłoś komentarz
                Temu panu "redaktorowi" już podziękujemy
                • Emiliano Zgłoś komentarz
                  Chcieliście 3-tygodniowej przerwy wakacyjnej w lipcu, to i baraże sa rozgrywane w październiku
                  • karol3414 Zgłoś komentarz
                    Czas skończyć z fikcją i zmienić nazwę portalu ze Sportowe Fakty na Sportowe Plotki.
                    • DERBY Zgłoś komentarz
                      A skąd prezes weżmie pięciu juniorów w ostrowie, skoro macie tylko czterech w tym Kamila Nowackiego, który oczywiście nie pojedzie przeciwko swojemu klubowi. Więc z kim w końcu
                      Czytaj całość
                      przyjedziecie.Może zabierzcie wirażowych i kierownika parkingu.
                      • Edward Stal Zgłoś komentarz
                        Zgadam się, że w całym zamieszaniu chodzi wyłącznie o pieniądze, Ostrów jest śmieszny ze swoimi pretensjami, ale nie zgadzam się żeby z baraży zrezygnować. Wystarczy zmienić w
                        Czytaj całość
                        regulaminie kolejność i dać fory I ligowcom.
                        • docent furman Zgłoś komentarz
                          Jedziemy w pełnym składze!
                          • karol3414 Zgłoś komentarz
                            Oczywiście redaktor się myli i przeinacza fakty. Zarząd Ostrovii pogodził się z tym, że pierwszy mecz odbędzie się w Gorzowie 29-IX a drugi w Ostrowie 06-X, tak jak zostało to
                            Czytaj całość
                            wyznaczone przez organ zarządzający (co skrzętnie redaktor przemilczał, tak jakby ustalone było tylko to że pierwszy będzie w Gorzowie a drugi dopiero jak pierwszy się odbędzie). Tak więc Ostrovia tą sytuację zaakceptowała i rozpoczęła promocję zawodów oraz sprzedaż biletów na wyznaczony przez władze ligi termin. Oczywiście redaktorzyna raczył zauważyć że: "Po ewentualnej porażce w Gorzowie różnicą ok. 30 punktów na rewanż w Ostrowie przyjdzie mniej fanów, bo będą oni świadomi tego, że żadnych szans na PGE Ekstraligę nie ma. W jakie słowa nie ubiorą tego przedstawiciele Ostrovii, to o to im chodzi." ale już nie był tak bystry by zauważyć, że to zarząd Gorzowa robi wszystko by wbrew wcześniejszym ustaleniom odjechać mecz u siebie 6-X ponieważ 5-X jest SGP i jest duża szansa że ich zawodnik zdobędzie tytuł IMŚ co zadziała na ich kibiców jak magnes i to właśnie dlatego zarząd Stali nie zrobił nic by zabezpieczyć tor przed opadami. Ot, taka stronniczość dziennikarza (za którą pewnie Stal jest bardzo wdzięczna). Oczywiście nie ma w tym nic dziwnego, że zarząd Stali chce przyciągnąć kibiców oferując im jedyny sukces w tym roku ale mogli przystać na pierwszą ofertę zarządu Ostrovii, który chciał aby jeden i drugi klub był zadowolony. Zarząd Stali jednak postanowił sam być zadowolony, choćby oznaczało to straty dla Ostrovii, która teraz to w sumie nawet nie wie kiedy odbędzie się rewanż, bo pewne jest tylko to że odbędzie się po meczu w Gorzowie, czyli w najgorszym wypadku o tym, że mecz w Ostrowie się odbędzie możemy dowiedzieć się dwa dni przed, jeśli nie odbędzie się 6-X (pogoda lub przełożenie SGP na termin rezerwowy) to przełożą być może na piątek 11-X i jeśli uda się go odjechać to EŻ stwierdzi że rewanż 13-X. Osobiście uważam, że Ostrovia powinna wystawić pełny skład i myślę, że zarząd to zrobi. Emocjonalna wypowiedź Pana Górskiego była po prostu złośliwą odpowiedzią na złośliwe działania zarządu Stali G. jej trenera oraz zarządu Ekstraligi.
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×