Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: coraz mniej kibiców ogląda wyścigi. Władze przekonują, że to nie problem

Z danych przedstawionych przez F1 wynika, że wyścigi ogląda coraz mniej kibiców. To efekt stawiania na transmisje w kanałach kodowanych. - Jeśli ktoś wyciąga takie wnioski, dokonuje uproszczeń - twierdzi Ian Holmes, dyrektor F1 ds. praw medialnych.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Charles Leclerc podczas wyścigu F1 Materiały prasowe / Pirelli Media / Na zdjęciu: Charles Leclerc podczas wyścigu F1

Statystyki oglądalności Formuły 1 są niepokojące. Wynika z nich, że w roku 2019 regularnie rywalizację w królowej motorsportu śledziło 19 mln osób mniej niż jeszcze sezon wcześniej (czytaj więcej o tym TUTAJ). Wpływ na to ma konsekwentne odchodzenie od transmisji w kanałach ogólnodostępnych.

Chociażby w Wielkiej Brytanii F1 jest dostępna obecnie jedynie w płatnym Sky Sports, podczas gdy jeszcze w roku 2018 kilka wyścigów transmitowanych było na żywo w otwartym Channel 4. Efekt? Dane pokazują, że liczba widzów oglądających regularnie F1 na Wyspach skurczyła się o 8,6 mln osób.

Czytaj także: Przyrowski to talent na miarę Kubicy

- Kontrakty z płatnymi telewizjami zwiększają dochody F1, ale odciągają fanów od tego sportu - zauważył na swoim blogu dziennikarz Christian Sylt, który zajmuje się F1 od strony biznesowej.

ZOBACZ WIDEO F1. Czy w Formule 1 pojawią się nowi Polacy? "Mamy talenty. Wszystko zależy od finansów"

Trend jest bowiem jasny. Sprzedaż praw do transmisji stacjom kodowanym jest bardziej opłacalna z punktu widzenia F1. Kanały płatne są bowiem w stanie zaoferować większe pieniądze za prawa do transmisji. Później odzyskują bowiem część zainwestowanych środków dzięki kibicom płacącym abonament.

Jednak nie wszystkim podoba się kierunek obrany przez F1. - Jeszcze nie tak dawno mieliśmy 8 mln ludzi przed telewizorami, gdy transmisje były w otwartym TF1, a teraz we francuskim Canal+ wyścigi ogląda 750 tys. kibiców - powiedział kilka tygodni temu Alain Prost, były mistrz świata F1, a obecnie jeden z dyrektorów Renault.

W rozmowie ze Syltem z tezą, że migracja F1 do kanałów kodowanych prowadzi do spadku zainteresowania wyścigami nie zgodził się Ian Holmes, który odpowiada za prawa medialne w królowej motorsportu.

- Jeśli ktoś wyciąga takie wnioski, dokonuje uproszczeń. Trzeba wziąć pod uwagę aspekty komercyjne, czyli warunki finansowe. Do tego należy sprawdzić, jakich dokładnie mamy widzów, a jakich tracimy. Przeanalizować dane demograficzne, sprawdzić do kogo powinniśmy się kierować z naszą ofertą - powiedział Holmes.

Brytyjczyk zwrócił też uwagę na pozytywne aspekty. Stacje kodowane, ze względu na czas antenowy i zasoby finansowe, są w stanie znacznie lepiej prezentować F1 na swoich antenach. W kanałach ogólnodostępnych niemożliwe byłoby bowiem chociażby prowadzenie kilkugodzinnego studia z dokładnymi analizami i wypowiedziami kierowców.

- Myślę, że trzeba sprawiedliwie przyznać, że takie stacje jak Sky Sports czy Canal+ mają odpowiedni poziom transmisji i starają się go jeszcze poprawić, dostarczając fanom znacznie więcej informacji i ciekawostek niż kiedykolwiek wcześniej - dodał Holmes.

Czytaj także: Hamilton ma nietypową propozycję dla Raikkonena

W Polsce prawa do transmisji z F1 posiada kodowane Eleven Sports. W zeszłym roku, ze względu na powrót Roberta Kubicy do stawki, wyścigi można było też oglądać w TVP Sport. Jednak transmisje w tym kanale rozpoczynały się dopiero od 45. minuty. W sezonie 2020 królowej motorsportu zabraknie już na antenach publicznego nadawcy. 

Czy F1 powinna być dostępna w otwartych kanałach?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (4):

  • A my swoje Zgłoś komentarz
    Akurat jeśli chodzi o oglądalność w Polsce, to do tego stanu rzeczy przyczynił się clown kubica. Każde GP było policzkiem dla zwykłych kibiców, tych tzw. niedzielnych, a ich przecież
    Czytaj całość
    było najwięcej. Jak widać, również,, poczytność" pseudo artykułów kaczury też znacząco zmalała. Nic dziwnego, już większość rzygała na sam widok. Po co tu zaglądać, jak wciąż te same brednie. Raz na tydzień wystarczy
    • Furinkazan Zgłoś komentarz
      dokladnie płatne kanały to jedno a nuda f1 to drugie mało wyprzedzen mało akcji procesje od startu do mety...i zasadniczo wiadoma pozycja prawie kazdego zespolu w stwace do tego ci super
      Czytaj całość
      kierowcy za kasę bo tat mi zespół kupi albo miejsce...f1 się konczy
      • darth.ert Zgłoś komentarz
        to ciekawe, bo inny portal (zajmujący się moto) napisał za F1 Official, że 2019 to rekord! Mówi się o 256% wzrostu w Polsce. Ponad 1.900 miliarda !!! ludzi oglądało sezon 2019, z tego
        Czytaj całość
        1.700 miliarda w krajach T20. Tu czytam, że z górką 19 milionów i ciągle spada. Jaka jest więc prawda?
        • AndrzejWyścigówka Zgłoś komentarz
          Płatne kanały to jedno, a dwa to sama F1 która jest coraz bardziej nudna. Niech zobaczą chociażby na MotoGP gdzie co wyścig kilku zawodników bije się do samej mety o wygraną.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×