Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Emocje do ostatniej syreny. Potężna wymiana ciosów w Toruniu

Żan Tabak zaliczył zwycięski powrót na ławkę trenerską Trefla Sopot. Ekipa z Trójmiasta w końcówce meczu obroniła swoją przewagę i pokonała Twarde Pierniki Toruń 81:79. Bohaterem gospodarzy mógł jednak zostać Stefan Kenić.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Stefan Kenić i Rolands Freimanis (z piłką) PAP / Tytus Żmijewski / Na zdjęciu: Stefan Kenić i Rolands Freimanis (z piłką)
Co to była za końcówka! Trefl prowadził niemal całe spotkanie, a w końcówce mógł sprawić Twardym Piernikom prezent. Przy stanie 80:79 Michał Kolenda z autu podał... do nikogo.

Torunianie mieli swoją szansę, na otwartej pozycji piłkę otrzymał Stefan Kenić, ale po jego rzucie zza łuku piłka wykręciła się z kosza.

Goście zebrali i było po wszystkim. Żan Tabak odetchnął z ulga. Jego spojrzenie po stracie Kolendy przeszyło chyba wszystkich graczy Trefla...

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: "będę tęsknić". Kto tak powiedział do Federera?

Dodajmy, że sopocianie w tym meczu mieli już nawet 14 punktów przewagi. Torunianom duży impuls dał Kacper Gordon, który w czwartej kwarcie był znakomity.

Trefl też jednak miał swojego asa - 12 punktów w kluczowej części zdobył kadrowicz Jarosław Zyskowski. Arcyważne "trójki" trafiał też - i w trzeciej i w czwartej kwarcie - Michał Kolenda.

Trójki to jedno, ale drugi ważny element, którzy przechylił szalę na korzyść Trefla, to 17 zbiórek w ataku, które sopocianie zamienili na 27 punktów tzw. drugiej szansy. Wyzwanie pod koszami gościom rzucił Joey Brunk (19 punktów i 12 zbiórek).

Swoją cegiełkę do sukcesu ekipy z Trójmiasta dołożył też Rolands Freimanis, którego występ stał pod delikatnym znakiem zapytania. Doświadczony Łotysz skompletował 14 "oczek" i pięć zbiórek.

Zaledwie 5 z 17 rzutów z dystansu wykorzystali torunianie. I ten element zawiódł też Kenicia, który do tego momentu miał 3/5 w tym elemencie.

Twarde Pierniki Toruń - Trefl Sopot 79:81 (13:22, 20:19, 20:20, 26:20)

Twarde Pierniki: Joey Brunk 19 (12 zb), Stefan Kenić 13, Kacper Gordon 13, Jordan Burns 12, Bartosz Diduszko 8, Marcus Burk 6, Aaron Cel 5, Wojciech Tomaszewski 3, Szymon Janczak 0.

Trefl: Glynn Watson 18, Rolands Freimanis 14, Jarosław Zyskowski 14, Michał Kolenda 11, Wesley Gordon 10 (10 zb), Andrzej Pluta 8, Błażej Kulikowski 3, Cameron Wells 3, Jakub Coulibaly 0.

Zobacz także:
Duża szansa przeszła Astorii koło nosa. Popisowe zawody Sherrona Dorsey-Walkera
Wielki transfer. Mateusz Ponitka na okładce gazety

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy Trefl Sopot włączy się do walki o medale?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (8)
  • Armia Obca Wschód Zgłoś komentarz
    Zyzio od wielu lat, powoli ale systematycznie rozwija się jako gracz. A zaczął tą drogę od ucieczki z Torunia gdzie grzał ławę. Myślę, że te dzisiejsze ważne punkty smakowały mu
    Czytaj całość
    podwójnie.
    • Armia Obca Wschód Zgłoś komentarz
      Ważne punkty Zyzia to radość dla drużyny ale wręcz radocha dla zawodnika. Starsi górale pamiętają, że Zyzio był kiedyś graczem Pierników i był tam jako zawodnik nieszczególnie
      Czytaj całość
      ceniony, Niesłusznie jak sie okazało bo stary Zyskowski wysłał go do swojego kumpla ze Śląska, Krysiewicza i młody Jarosław dostał w Kutnie minuty, odżył i od tamtej pory cały czas ma progres.
      • Asphodell Zgłoś komentarz
        Przede wszystkim gratulacje dla Trefla. Lepiej prezentowali się w pierwszej połowie i to zdecydowało. Szarpnęliśmy w końcówce, ale zabrakło. Ten, o którego bałem się najbardziej,
        Czytaj całość
        okazał się najjaśniejszą gwiazdą. Chłopak dostał szansę i odwdzięczył się świetną grą. Mały plus przy Keniciu. Solidny występ, szkoda tylko tej trójki na zwycięstwo. Burk i Burns jeszcze nerwowo. W sparingach lepiej się prezentowali. Trema? Młodzi potrzebują gry. Gordon w drugiej połowie szalał. Będzie z niego pożytek. No nic, pierwsze koty za płoty. Porażka z jednym z faworytów ujmy nie przynosi. Czeka nas jednak ciężka walka o PO.
        • ABC- prawdziwy Zgłoś komentarz
          Wygrała jakość z której słynie pan Tabak....u niego nie ma miejsca na gwiazdy....u niego liczy się tylko zespół....bardzo mi go brak w Zielonej
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×