Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tane Spasev blisko pozostania w Asseco Gdynia

W czwartek Tane Spasev spotka się z zarządem Asseco Gdynia. Obie strony podsumowują zakończony sezon i porozmawiają o dalszej współpracy. Wszystko wskazuje na to, że Macedończyk kolejny rok spędzi w Trójmieście.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
WP SportoweFakty / Michał Domnik

Dla Tane Spaseva był to drugi rok pracy w Asseco Gdynia. W sezonie 2014/2015 był trenerem rezerw i koordynował grupy młodzieżowe. Zdobył z drużyną U20 srebrny medal mistrzostw Polski, przegrywając w finale z Treflem Sopot.

Jego praca zrobiła duże wrażenie na działaczach klubu, którzy po fiasku rozmów z Davidem Dedkiem zaproponowali mu pracę przy pierwszym zespole. Obie strony dość szybko nawiązały porozumienie.

- Pokazał, że jest dobrym trenerem. Zdobył wicemistrzostwo do lat 20. Należała mu się ta praca. To był naturalny wybór. Ale żeby było jasne - najpierw rozmawialiśmy z Davidem Dedkiem, a później przystąpiliśmy do negocjacji z Tane Spasevem. Szybko się dogadaliśmy - tłumaczył wtedy Przemysław Sęczkowski, prezes Asseco Gdynia.

ZOBACZ WIDEO Polskie Gwiazdy Piłkarskie: Artur Boruc (źródło TVP)

Spasev od samego początku zadania łatwego jednak nie miał, bo z drużyny odeszli liderzy - Ovidijus Galdikas i A.J. Walton. W miejsce litewskiego środkowego pozyskano dwóch młodych zawodników, ale żaden z nich nie wypalił. Z kolei Waltona zastąpił Anthony Hickey, który okazał się strzałem w dziesiątkę, mimo że do Gdyni trafił za bardzo małe pieniądze. Duża w tym zasługa Spaseva, który umiejętnie wyszukał zawodnika na rynku.

Mimo młodego składu, Asseco Gdynia całkiem nieźle radziło sobie w rozgrywkach. Spasev za każdym razem podkreślał jednak, że to nie wyniki są najważniejsze, a kwestia wprowadzenia do gry kolejnych młodych zawodników. W końcówce sezonu zasadniczego coraz więcej szans otrzymali gracze, którzy w lutym sięgnęli po mistrzostwo Polski do lat 20.

Mowa tutaj o Mariuszu Konopatzkim, Bartoszu Jankowskim, Michale Kołodzieju, Łukaszu Frąckiewiczu czy Marcinie Wieluńskim. Co prawda w tym sezonie odgrywali jedynie epizody, ale w kolejnych rozgrywkach mają stanowić o sile zespołu.

Zespół z Gdyni we wtorek zakończył sezon 2015/2016. Gdynianie po przegraniu serii ćwierćfinałowej ze Stelmetem BC Zielona Góra 0:3 zajęli ósme miejsce w rozgrywkach. Taki wynik w klubie przyjęto z dużym zadowoleniem.

- Myślę, że ten sezon pokazał, że klub jest na właściwej drodze. Działacze znakomicie realizują pomysł kształtowania młodych zawodników, którzy z każdym miesiącem robią coraz większy progres w grze. Dziękuję władzom Asseco, że mogłem pracować z tą grupą. Klub ma dużą przyszłość - mówi Macedończyk.

Zarząd klubu powoli myślami jest już jednak przy kolejnym sezonie. W czwartek dojdzie do spotkania z Tane Spasevem. Obie strony podsumowują zakończony sezon i porozmawiają o dalszej współpracy. Wszystko wskazuje na to, że Macedończyk kolejny rok spędzi w Trójmieście. - W czwartek spotykam się z władzami klubu i zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Aczkolwiek uwielbiam Gdynię. Świetnie mi się tutaj pracuje i mieszka. Moja rodzina również bardzo dobrze się tutaj czuje - komentuje Tane Spasev.

Czy Tane Spasev zostanie w Asseco Gdynia?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×