WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA: Harris królem rzutów za trzy, pokonał Curry'ego w jego rodzinnym mieście

Joe Harris z Brooklyn Nets okazał się niespodziewanym triumfatorem konkursu rzutów za trzy punkty, pokonał on w finale Stephena Curry'ego i to w jego rodzinnym mieście. Triumfatorem innej rywalizacji dzięki rzucie z połowy został Jayson Tatum.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Getty Images / Streeter Lecka / Na zdjęciu: Joe Harris

Sobota w NBA podczas Weekendu Gwiazd była dniem konkursów. Standardowo rozpoczęto od Skills Challenge, następnie przyszła pora na rzuty za trzy punkty i deser w postaci wsadów. O ile tam brakowało wielkich nazwisk, tak do oddawania prób z pięciu spotów przystąpili wielcy koszykarze. Głównym z nich był Stephen Curry, dwukrotny MVP, wybitny strzelec. 

W szranki stanęło w sumie 10 zawodników. Poza nim byli to też Buddy Hield, Joe Harris, Danny Green, Devin Booker, Dirk Nowitzki, Damian Lillard, Seth Curry, Kemba Walker oraz Khris Middleton. Do finału awansowało trzech, tam spotkali się Stephen Curry (27), Buddy Hield (26) i Joe Harris (25). Nowy król rzutów z dystansu okazał się nadto niespodziewany. 

Joe Harris z Brooklyn Nets, trafiający w sezonie za trzy z 47-procentowym powodzeniem był tym, który otwarł finał. Okazało się to jego wielkim szczęściem. 27-latek zdobył aż 26 punktów, wykorzystał wszystkie pięć piłek moneyball na ostatniej pozycji, czyli tych, które dawały dwa "oczka". Stephen Curry miał co odrabiać. 

ZOBACZ WIDEO Bundesliga: Bayern Monachium wymęczył wygraną nad Augsburgiem [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Buddy Hield w międzyczasie uzbierał 19 punktów, więc jasne stało się, że wszystko rozstrzygnie się pomiędzy Harrisem a Currym. Gwiazda Golden State Warriors była na bardzo dobrej drodze, aby pokonać strzelca Nets, lecz na pięć ostatnich prób, trafiła cztery. Jego ostateczny wynik brzmiał 24 zdobytych punktów, a to nie wystarczyło.

Joe Harris pokonał trzykrotnego mistrza NBA w jego rodzinnym Charlotte. - Szczerze, to naprawdę niesamowite. Steph jest najlepszym rzucającym w historii. Jeszcze raz powtórzę, trafianie przez minutę z pięciu pozycji nie świadczy o tym, że stajesz się lepszy od takiej postaci. Nie chciałbym, żeby ktokolwiek tak pomyślał. On wygrał już ten konkurs w 2015 roku, teraz mu się nie udało. Brał udział w takich konkurencjach wiele razy. Dla mnie zwycięstwo w debiucie to coś wręcz surrealistycznego - komentował z szacunkiem triumfator konkursu rzutów za trzy. 

Czytaj także: Rozwiązali worek z "trójkami". Arged BM Slam Stal w finale

Warto wspomnieć też o zakładzie, który zawarli pomiędzy sobą Stephen oraz Seth Curry. Przegrany będzie musiał płacić za bilety na mecze tego, który wygra rywalizację. I to aż do końca kariery. Seth z 16 punktami nie zakwalifikował się do finału. Teoretycznie nikt z nich nie wygrał, ale za zasady przyjęli to, kto bezpośrednio zdobędzie więcej. Przypomnieli mu o tym dziennikarze, a on przyznał im rację. - Zakład, to zakład - mówił Stephen Curry. 

- W trakcie trwania konkursu nawet nie o tym nie myślałem. Obserwowałem go i śmiejąc się od ucha do ucha, życzyłem mu jak najlepiej. Chciałem, aby każdy jego rzut wpadł do kosza i jestem pewien, że on robił to samo dla mnie. No albo i nie, bo może chciał wygrać zakład - śmiał się Stephen. - To było niesamowite uczucie, widzieć z ławki mojego tatę i całą rodzinę na trybunach. Będę pamiętać to przez bardzo długo. Curry bardzo chciał wygrać w domu, ale Harris odebrał mu tę satysfakcję.

Jeśli chodzi o tych, którzy zawiedli, byli to na pewno Khris Middleton oraz Kemba Walker. Ten pierwszy zdobył tylko 11 punktów, reprezentant gospodarzy z Charlotte Hornets miał ich natomiast 16, co też nie dało mu przepustki do finału. Słynny Dirk Nowitzki uzbierał 17 "oczek". 

Czytaj także: Genialny spektakl dla Arki Gdynia!

W Taco Bell Skills Challenge triumfował za to Jayson Tatum, zawodnik Boston Celtics. Trae Young, który też był w finale, szybciej pokonał trasę i już zbierał się do rzutu za trzy punkty, ale Tatum zdecydował, że aby zyskać czas podejmie ryzyko i odda próbę aż z połowy. Ku zaskoczeniu, trafił. Ulubieniec kibiców, Luka Doncić odpadł w półfinale.

Czy podobał Ci się tegoroczny konkurs rzutów za trzy punkty?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • lucio 1
    Weź się człowieku nie mądruj tylko poczytaj!
    Katon el Gordo „…Joe Harris pokonał trzykrotnego mistrza NBA w jego rodzinnym Charlotte…” A według Wikipedii: Stephen Curry ur. 14.03.1988 r. w Akron w stanie Ohio. Odległość Akron – Charlotte = 771 km (479 mil). Ale co tam – wierszówka się liczy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • WuMike 1
    Pytanie, co oznacza rodzinne miasto. Ja urodziłem się w Gdańsku, ale moim rodzinnym miejscem jest Gdynia. To, że blisko, czy daleko, niespecjalnie wnosi do tematu. Dell Curry z rodziną długo mieszkał w Charlotte właśnie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Katon el Gordo 1
    „…Joe Harris pokonał trzykrotnego mistrza NBA w jego rodzinnym Charlotte…” A według Wikipedii: Stephen Curry ur. 14.03.1988 r. w Akron w stanie Ohio. Odległość Akron – Charlotte = 771 km (479 mil). Ale co tam – wierszówka się liczy.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×