Kokpit Kibice

PKO Ekstraklasa. Lechia - ŁKS. Mocne słowa Filipa Mladenovicia. "Sędzia szefował i chciał być najlepszy"

Lechia pokonała ŁKS Łódź 3:1, a gdyby nie VAR, mogło być nawet 6:1. Filip Mladenović otrzymał ósmą żółtą kartkę w sezonie i będzie pauzował w kolejnym spotkaniu. Serb w ostrych słowach wypowiedział się o Wojciechu Myciu, który sędziował te zawody.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Filip Mladenović WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Filip Mladenović

Piłkarze Lechii Gdańsk po tym jak wyszli na prowadzenie 3:1 z ŁKS-em Łódź, jeszcze dwukrotnie pokonali Arkadiusza Malarza. Wojciech Myć po konsultacji z VAR-em cofnął jednak pierwotnie uznane gole. Następnie podyktował karnego, którego również odwołał po konsultacji z wozem. Wówczas podszedł do niego Filip Mladenović i momentalnie zobaczył żółtą kartkę, która eliminuje go z kolejnego spotkania z Wisłą Kraków.

Serb po spotkaniu wyjaśnił, co powiedział głównemu arbitrowi. - Ja się tylko pytałem sędziego co sprawdza, nie wiedziałem, że nie mogę zadać takiego pytania. Jestem teraz mocno wkurzony. Ja nie rozmawiam dużo o sędziach po meczach, ale to jak się zachował, to dla mnie skandal - grzmiał Filip Mladenović.

Sławomir Peszko: Uśmiech wrócił do szatni. Zobacz więcej!

Piłkarz Lechii nie planuje odwoływać się od kartki. - On tam na pewno napisze, że była prowokacja, więc nie ma co się odwoływać. Sędziowie muszą nas szanować, bo w piłkę gramy my, nie oni. On mi dał kartkę za protest, ale tylko spytałem co sprawdza, on na mnie spojrzał jakbym nie wiem co powiedział. To jest skandal, ja w życiu nie spotkałem takiego sędziego. Ja tylko jak zacząłem grać w Polsce, zacząłem dostawać kartki za dyskusje. W Belgii czy w Niemczech tego nie było. Przyjechałem tu i od razu jestem najgorszy. Ja mam taki charakter, jaki mam. Potem będą mówili, że Filip Mladenović ciągle gada. Czy ja jestem jakimś debilem - spytał retorycznie reprezentant Serbii.

ZOBACZ WIDEO: "Druga Połowa". Jaka przyszłość piłkarskich mistrzostw Europy? "Prawie każdy może tam zagrać"

Flavio Paixao najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii ligi. Zobacz więcej!

Obrońca Lechii Gdańsk zauważył, że inni sędziowie w polskiej lidze zupełnie inaczej prowadzą spotkania. - Musiał, Marciniak czy Gil się tak nie zachowują, bo to są panowie sędziowie i czują piłkę. On szefował i chciał być najlepszy - dodał Mladenović. Co ciekawe, drugi Serb w Lechii Gdańsk, Żarko Udovicić obecnie pauzuje za to, że naruszył nietykalność właśnie Wojciecha Mycia podczas meczu w Gdyni.

Ósma kartka dla Mladenovicia to problem dla Lechii Gdańsk, która będzie musiała w Krakowie znaleźć dla niego zastępcę. - Mamy kilku zawodników i mam nadzieję, że będzie odpowiedni następca. Ja zrobiłem problem dla siebie i dla drużyny, bo sędzia pokazał, że chce szefować - podsumował obrońca.

Czy zgadzasz się z opinią Mladenovicia o sędziowaniu Wojciecha Mycia?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • Patr Zgłoś komentarz
    Sędzia Myć najlepiej dogaduje się ze Stefańskim. I jak Ci sędziowie mają podnosić swoje umiejętności skoro za złe decyzje nie ma przewidzianych jakichkolwiek sankcji? Takie podejście
    Czytaj całość
    obniża tylko ich poziom. Nawet przy kontrowersyjnych decyzjach posiedzą jedno spotkanie i to wszystko, więc nie ma co od nich oczekiwać więcej.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×