KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Koszmar", "głupota", "mógł zostać w domu". Włosi bezlitośni dla Polaka

Bartłomiej Drągowski wrócił do bramki po kontuzji, ale długo nie nacieszył się grą. Polak dostał czerwoną kartkę, a za swój występ został skrytykowany przez włoskich dziennikarzy.

Robert Czykiel
Robert Czykiel
Bartłomiej Drągowski PAP/EPA / CIRO FUSCO / Na zdjęciu: Bartłomiej Drągowski
Mecz SSC Napoli - ACF Fiorentina dostarczył wielu emocji w ćwierćfinale Pucharu Włoch. Kibice zobaczyli dogrywkę, siedem bramek i trzy czerwone kartki. Klub z Florencji wygrał 5:2, a jednego gola strzelił debiutujący Krzysztof Piątek.

W pierwszym składzie "Violi" wystąpił także Bartłomiej Drągowski. Dla polskiego bramkarza był to powrót po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. Nasz rodak jednak zaliczył koszmarny wieczór. Najpierw zawinił przy golu, a potem wyleciał z boiska tuż przed przerwą.

Włoscy dziennikarze nie mają litości dla reprezentanta Polski. Drągowski został uznany za najgorszego zawodnika Fiorentiny i niemal we wszystkich portalach otrzymał notę 4 w dziesięciopunktowej skali.

"Niepewny na nogach i ośmieszony przez Mertensa. Zapłacił czerwoną kartką za nierozważne wyjście z bramki. Koszmarny powrót" - pisze włoski Eurosport.

"Błąd przy wyrównującym golu Napoli. Głupota przy następnej okazji, która skończyła się wyrzuceniem z boiska" - komentuje tuttomercatoweb.com.

"Powrót po trzymiesięcznej przerwie okazał się być koszmarem. Bramka na 1:1 była wynikiem słabej obrony z jego strony. Wisienką na torcie było wyrzucenie go z boiska w drugiej połowie. Nie miał ani jednej prawidłowej interwencji' - czytamy na lanazione.it.

"Widząc, co robił, mógł zostać w domu. Długo czekał na powrót i nie wiadomo, jak długo teraz potrwa przerwa, zanim trener da mu kolejną szansę" - podsumowuje violanews.com.

Drągowski tym samym mocno skomplikował swój powrót do bramki Fiorentiny. Na początku sezonu rozegrał pięć spotkań, a potem przytrafiła się kontuzja, po której widać, że jest daleki od optymalnej formy.

"Już wyciągnął swoje pistolety". Piątek dawno nie miał takich ocen >> Krzysztof Piątek w euforii. Po tym golu mógł zrobić tylko jedno >> ZOBACZ WIDEO: Co oni zrobili?! Takiego rzutu wolnego jeszcze nie było
Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×