KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe
Lech Poznań
43' Jakub Kamiński 60' Bartosz Salamon 82' Jesper Karlstrom
Legia Warszawa
84' Filip Mladenović
0:0

Pierwsza połowa absolutnie beznadziejna, druga co najwyżej znośna. Lech Poznań zremisował bezbramkowo z Legią Warszawa i podział punktów jest sprawiedliwym rozstrzygnięciem. Szkoda tylko, że nastąpił on po 90 minutach na zero z obu stron.

Już w doliczonym czasie poszybowało dośrodkowanie z rzutu rożnego w pole karne Legii Warszawa. Poradzili sobie z nim podopieczni Czesława Michniewicza. Szkoleniowiec przyjezdnych jeszcze przekazuje uwagi swoim zawodnikom.

Doliczone trzy minuty.

Żółtą kartkę otrzymał Filip Mladenović za ostre przewinienie na Michale Skórasiu.

Pozostało jeszcze trochę czasu na rozstrzygnięcie generalnie wyrównanego spotkania. Próbowała to zrobić Legia Warszawa, jednak dośrodkowanie Filipa Mladenovicia zostało wyłapane przez ustawionego przy bliższym słupku Mickeya van der Harta.

Żółtą kartkę otrzymał Jesper Karlstrom za ostre przewinienie na Luquinhasie.

Lech Poznań. Schodzi: Dani Ramirez. Wchodzi: Jan Sykora.

Legia Warszawa przed polem karnym przeciwnika. Piłka trafiła do Bartosza Kapustki, którego strzał z dystansu nie był dużym wyzwaniem dla Mickeya van der Harta. Niezmiennie obaj bramkarze nie pozwalają na lądowanie futbolówki w siatce.

Na kwadrans przed końcem podstawowego czasu możliwość pokonania Mickeya van der Harta po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Futbolówka szybowała w kierunku Filipa Mladenovicia, ale połapali się w tym podopieczni Janusza Góry i nie pozwolili na swobodne przymierzenie reprezentantowi Serbii.

Tomas Pekhart umieścił piłkę w bramce Lecha Poznań, ale nie ma gola z powodu spalonego w momencie podania Filipa Mladenovicia. Wyglądało to obiecująco, jednak nie przypilnował linii lider klasyfikacji strzelców ligi.

Maciej Skorża wypatrzony okiem kamery na trybunach w Poznaniu. Była możliwość poszukania nowego szkoleniowca Lecha Poznań, ponieważ była udzielana pomoc medyczna Andremu Martinsowi. Po wznowieniu konfrontacji przyspieszenie Kolejorza i Mikael Ishak spudłował po podaniu Daniego Ramireza.

Artur Boruc ma co robić między słupkami. Tym razem weteran został sprawdzony płaskim uderzeniem zza pola karnego przez Daniego Ramireza. Futbolówka sparowana na korner, a dośrodkowanie spod chorągiewki nie doczekało się kontaktu z szarżującym Antonio Miliciem.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: dostał powołanie do kadry i... zwariował ze szczęścia! Wszystko nagrała kamera

Mateusz Wieteska miał najbliżej do piłki w zamieszaniu po wrzutce z rzutu wolnego. Zorganizowali się Lechici i nie pozwolili przyjezdnym na zdobycie prowadzenia. Na pewno można powiedzieć, że po przerwie podniosła się temperatura pod obiema bramkami.

Żółtą kartkę otrzymał Bartosz Salamon za przewinienie na Luquinhasie.

Skuteczne wyjście na przedpole zaprezentowane przez Artura Boruca. Co prawda spóźnił się nieco do piłki, jednak brawurowo nie pozwolił Jakubowi Kamińskiemu na spożytkowanie podania z głębi pola Pedro Tiby.

Zmiana Artema Szabanowa spowodowana kontuzją.

 

   

Zapalił Lubomir Satka, który pozwolił zwinnemu Luquinhasowi na uruchomienie ustawionego blisko bramki Tomasa Pekharta. Sytuacyjne uderzenie Czecha zostało zablokowane w ostatnim momencie przez Mickeya van der Harta. Tylko korner dla Legii Warszawa, a możliwość zdobycia prowadzenia była bardzo dogodna.

Ładna akcja Kolejorza i musiał trochę wysilić się Artur Boruc! Bramkarz Legii Warszawa poradził sobie ze strzałem głową Mikaela Ishaka, który oderwał się od przeciwników i starał sie wykorzystać dośrodkowanie z prawego skrzydła Pedro Tiby.

Konfrontacja Jakuba Kamińskiego z Filipem Mladenoviciem. Ostatecznie piłka pozostała w posiadaniu Legii Warszawa i po dośrodkowaniu musiał interweniować Lubomir Satka. Poradził sobie reprezentant Słowacji i wyekspediował futbolówkę na korner.

Walka wznowiona po przerwie.

 

Rozpoczęła się druga połowa przy Bułgarskiej i prawdopodobnie nie będzie mniej interesująca niż pierwsza. Poprzeczka została zawieszona bardzo nisko.

Legioniści dotąd nie zachwycili.

 

Pierwsza połowa w Poznaniu na zero.

 

Czy po przerwie padnie minimum gol?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: gol stadiony świata. I to w wykonaniu kobiety!

Nie ma powodu do piania z zachwytu nad poziomem czy chociaż dramaturgią klasyku PKO Ekstraklasy. Pozostaje bezbramkowo, a zaledwie kilka przyspieszeń w obu kierunkach boiska to zdecydowanie za mało, żeby można było kogokolwiek oklaskiwać.

Doliczona minuta.

Poderwali się warszawiacy w ostatnich minutach pierwszej połowy spotkania. Podanie z lewego skrzydła trafiło do centralnie ustawionego Luquinhasa, który powinien z dogodnej pozycji pokusić się o wyraźnie lepsze uderzenie niż to zaprezentowane.

Żółtą kartkę otrzymał Jakub Kamiński za przewinienie blisko linii bocznej boiska.

Dla odmiany seria dośrodkowań skierowanych w pole karne strzeżone przez Mickeya van der Harta. Kompani szukali próbującego oddać uderzenie Tomasa Pekharta, jednak poznaniacy zaopiekowali się starannie zawodnikiem powoływanym do reprezentacji Czech.

Wywołana do tablicy Legia Warszawa przeprowadziła żwawszy atak. Luquinhas poradził sobie z Lubomirem Satką i wstrzelił futbolówkę w kierunku centralnie ustawionego Tomasa Pekharta. Najskuteczniejszemu zawodnikowi ligi nie zabrakło dużo, żeby oddać uderzenie z bliska i pokonać nim Mickeya van der Harta.

Legia Warszawa od dawna nie przeprowadziła interesującego ataku na bramkę Mickeya van der Harta. Po zrezygnowanym obliczu Filipa Mladenovicia było widać wyraźnie, że nie jest zadowolony z postawy swojego zespołu w pierwszej połowie.

Groźne przyspieszenie podopiecznych Janusza Góry na lewej stronie boiska. Zakończyło się ono wstrzeleniem w pole karne Tymoteusza Puchacza, którego żaden kompan z Lecha Poznań nie zakończył uderzeniem w bramkę.

Do kolekcji beznadziejnych uderzeń doszło jeszcze jedno. Pedro Tiba ułożył sobie piłkę przed polem karnym Legii Warszawa, jednak po pierwsze kopnął ją anemicznie, a po drugie poza lustro bramki strzeżonej przez Artura Boruca. Golkiper przyjezdnych nie musiał robić nic poza odprowadzeniem piłki wzrokiem poza boisko.

Dwa kwadranse konfrontacji w Poznaniu za drużynami. Rozgrzali się nieco bramkarze, ale jak na pół godziny rywalizacji, nie można powiedzieć, że są najbardziej zapracowanymi ludźmi tego popołudnia.

Lech Poznań nabił statystyki strzałowe w ostatnich minutach i tylko problem w tym, że futbolówka lata w większości przypadków wszędzie, tylko nie w bramkę strzeżoną przez Artura Boruca.

Piłka przechwycona blisko pola karnego Legii Warszawa przez Lubomira Satkę. Reprezentant Słowacji nie zastanawiał się długo i nie dzielił włosa na czworo. Jego uderzenie z dystansu przeleciało ponad bramką strzeżoną przez Artura Boruca.

Nie zarysowała się dotąd przewaga żadnego z klubów pod względem posiadania futbolówki. Przed momentem Lech Poznań zabrał piłkę przeciwnikom, a jego rozegranie zakończyło się ciekawym uderzeniem Mikaela Ishaka z dośrodkowania Jakuba Kamińskiego. Nie zabrakło dużo!

Gra wznowiona po krótkiej przerwie spowodowanej urazem Artura Jędrzejczyka po kolizji w powietrzu z Mikaelem Ishakiem. Trudno powiedzieć, że wydarzyło się coś przełomowego w ostatnich minutach.

Mikael Ishak zatrudnił uderzeniem Artura Boruca. Pierwsza próba pokonania byłego reprezentanta Polski, jednak ten skoncentrowany na swoim posterunku i przynajmniej na razie nie pozwolił Lechowi Poznań na otwarcie rezultatu.

Przed polem karnym Lecha Poznań układał sobie piłkę na stopie Bartosz Slisz. Do zawodnika powołanego do reprezentacji Polski doskoczyli podopieczni Janusza Góry i nie pozwolili ani na zatrudnienie, ani tym bardziej na pokonanie Mickeya van der Harta.

Tym razem Filip Mladenović miał wystąpić w roli zawodnika finalizującego atak Legii Warszawa strzałem. Piłka uciekła reprezentantowi Serbii po wrzutce Josipa Juranovicia. W tej sytuacji przyjezdni muszą wrócić na upatrzone pozycje w obronie i postarać się o odzyskanie futbolówki.

Jedno niebezpieczne wstrzelenie w wykonaniu rozpędzonego na lewej stronie boiska Filipa Mladenovicia. Poradzili sobie z nim nie bez problemu gospodarze. Uruchomić Tomasa Pekharta próbował również miękkim podaniem z głębi pola Bartosz Slisz, jednak futbolówka uciekła Legionistom pod nogi Mickeya van der Harta.

Podanie w uliczkę do wysuniętego zawodnika Lecha Poznań, którego bezpardonowo powstrzymał Artur Jędrzejczyk. Domagali się gospodarze odgwizdania przewinienia na Mikaelu Ishaku blisko linii pola karnego, jednak gwizdek Bartosza Frankowskiego milczał w tej sytuacji.

Lech Poznań w niebieskich koszulkach, białych spodenkach, a także czarnych getrach. Drużyna prowadzona przez Czesława Michniewicza w bordowych strojach z białymi elementami. Pierwsza akcja przeprowadzona w kierunku bramki Artura Boruca przez Tymoteusza Puchacza.

Rozpoczęła się konfrontacja w Poznaniu nazywana klasykiem PKO Ekstraklasy. Między drużynami jest duża różnica w tabeli, ale Lech spróbuje postawić opór Legii Warszawa, a może nawet sprawić niespodziankę.

Legia Warszawa w takim ustawieniu.

 

Ustawienie trenera Lecha Poznań.

 

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: piłka leciała, leciała i leciała. Gol z 90 metrów!

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)

Legia Warszawa zmierza pewnie po mistrzostwo Polski. Drużyna ze stolicy kraju punktuje regularnie, prezentuje dobry futbol i wypracowała sobie pokaźną przewagę między innymi nad Pogonią Szczecin, Rakowem Częstochowa oraz Lechią Gdańsk. Kolejnym krokiem w kierunku tytułu może być pokonanie Lecha Poznań.

Legia Warszawa przed wyprawą do Poznania.

 

Legia Warszawa zaprezentowała się na miarę oczekiwań w poprzednim meczu na szczycie tabeli z Pogonią Szczecin. Podopieczni Czesława Michniewicza szybko i brutalnie wypunktowali przeciwnika z Pomorza Zachodniego. Ostatecznie odnieśli z nim zwycięstwo 4:2.

Lech Poznań oficjalnie powitał nowego szkoleniowca Macieja Skorżę.

 

Na nowego-starego szkoleniowca Lecha Poznań wybrano Macieja Skorżę, co zostało już potwierdzone przez klub. W konfrontacji z Legią Warszawa drużyna z Wielkopolski zostanie poprowadzona jeszcze przez tymczasowego trenera Janusza Górę.

Przygotowania Kolejorza do meczu z liderem.

 

Lech Poznań nie prezentował się dobrze w rundzie wiosennej, co doprowadziło do rozstania ze szkoleniowcem Dariuszem Żurawiem. Drużyna, która rywalizowała w fazie grupowej Ligi Europy, jest w dolnej połowie tabeli z zaledwie 29 punktami wywalczonymi w 23 kolejkach.

W klasyku PKO Ekstraklasy dojdzie do pojedynku Lecha Poznań z Legią Warszawa. Tym razem markowych w skali polskiej ligi przeciwników dzielą w tabeli aż 22 punkty na korzyść zespołu Czesława Michniewicza.

>
Zobacz również
    Dyscyplina Piłka nożna
    Rozgrywki PKO Ekstraklasa
    Lokalizacja Poznań
    Grupa 24. kolejka
    Stadion Stadion Miejski w Poznaniu
    Sędzia Bartosz Frankowski
    Gospodarz Lech Poznań
    Gość Legia Warszawa
    Data i godzina 11 Kwietnia 2021, 17:30
    Zobacz również