Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Żużel. Tak jeździ kapitan beniaminka PGE Ekstraligi. Zobacz, ile razy obejrzał się na kolegę

Andrzej Lebiediew był bardzo zdeterminowany, by wjechać do PGE Ekstraligi. I swój cel zrealizował, nie tylko indywidualnie, ale również z drużyną. A to, co wyprawiał w meczu finałowym w Krośnie, to poezja żużla.

Konrad Cinkowski
Konrad Cinkowski
Andrzej Lebiediew WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu: Andrzej Lebiediew
Zawodnicy Cellfast Wilków Krosno nie byli faworytami eWinner 1. Ligi Żużlowej, ale upatrywano w nich "czarnego konia". Podopieczni Ireneusza Kwiecińskiego i Michała Finfy dojechali jednak do najważniejszego dwumeczu sezonu, a w nim pokonali Stelmet Falubaz Zielona Góra.

Niezwykle naładowany emocjami w finałach był Andrzej Lebiediew, któremu niezwykle mocno zależało na tym, by wrócić do PGE Ekstraligi, a awans z Wilkami otwierał mu ku temu idealną okazję.

Nic dziwnego, że Lebiediew bardzo przeżywał oba mecze. Po jednym z wyścigów w Zielonej Górze ostro zrugał 16-letniego Franciszka Karczewskiego (więcej o tym pisaliśmy TUTAJ). Jednak w pierwszym meczu obaj przywieźli bardzo cenne podwójne zwycięstwo nad duetem Mateusz Tonder - Jan Kvech.

ZOBACZ WIDEO: Kłótnia o podział pieniędzy. "Wszystko powinno być ustalone przed wylotem z Warszawy"

Miało to miejsce w szóstym biegu, kiedy na tablicy wyników widniał rezultat 17:13. W nim Lebiediew wykorzystał pierwsze pole startowe i wyszedł na prowadzenie, a po chwili za jego plecami zameldował się Karczewski. Wówczas rozpoczęła się profesorska jazda Lebiediewa, który w całym wyścigu ponad dziesięć razy oglądał się na młodszego kolegę.

Ponadto kilkukrotnie ręką wskazywał mu tor, którym ma podążać, by obaj sobie nie przeszkadzali. Zresztą, zobaczcie sami!

Czytaj także:
Mógł zostać gwiazdą UFC, ale rzucił sporty walki dla żużla
Piąty zawodnik świata dostał tylko jedną ofertę

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Kup bilet na 2023 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Kliknij tutaj i przejdź na stronę sprzedażową! -->>

Czy Andrzej Lebiediew pokaże się z równie dobrej strony w PGE Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
Komentarze (1)
  • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
    Andrzej,to kumpel Don Bartolo Czekanskiego z Wilkszyna. Do tej pory maja z soba kontakt i czasami jezdza w wilkszynskich lasach crossowkami. Pozdro i z fartem.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×