WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Znamy wyniki audytu po awarii maszyny startowej na Olimpijskim. Będą zmiany

Zwarcie instalacji elektrycznej było przyczyną awarii maszyny startowej w trakcie półfinału play-off Sparta - Unia (42:48). Wykonująca audyt firma Famor wskazała, co trzeba zmienić, żeby w przyszłości uniknąć takiej sytuacji.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Para Sparty: Vaclav Milik, Maksym Drabik.

Gdy w półfinałowym meczu Betard Sparta Wrocław - Fogo Unia Leszno sędzia włączał przycisk zwalniający maszynę startową, robiło się zwarcie. Wszystko, dlatego że przewody szły studzienką, która w międzyczasie, po opadach deszczu, została zalana i zrobiła się tam wilgoć. Zwarcie oznacza, że na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu jest złe odwodnienie i równie kiepska izolacja kabli.

Stwierdzenie przyczyny awarii ma pokazać opinii publicznej, że nie było żadnych celowych działań ze strony Sparty. Czytaj, nikt nie popsuł maszyny startowej, by zawodnicy byli zmuszeni startować na światło. Przede wszystkim chodzi jednak o to, żeby naprawić usterki, by do podobnych sytuacji nie dochodziło w przyszłości. Bo przecież cała ta historia z awarią maszyny mocno, pod względem wizerunkowym, uderzyła w Spartę. Klub nie jest co prawda operatorem obiektu, ale organizował imprezę i to na klub spada wszelka odpowiedzialność za to, co się stało.

Jakich zmian można się spodziewać po audycie? Jest pomysł, żeby przewody prowadzące do maszyny startowej przenieść na drugą stronę, czyli z murawy na pas bezpieczeństwa odgradzający trybunę główną od bandy. Nad trybuną jest dach, więc orędownicy tego rozwiązania przekonują, że to zminimalizuje ryzyko zalania studzienki, względnie tego miejsca, którym będą szły przewody.

Trudno jednak przewidzieć, jak to wszystko zadziała w praktyce. Dach nad trybuną jednak nie chroni w 100 procentach przed wodą. Wypada mieć nadzieję, że Sparta będzie naciskać operatora, żeby ostatecznie zrobił to tak, by w przyszłości nie było zwarcia w meczach, na które patrzy cała Polska.


ZOBACZ WIDEO Tomasz Dryła, nSport+: Widziałem w piątce Sajfutdinowa, zamiast Woffindena


KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Czy Sparcie uda się usunąć skutecznie wszelkie usterki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (43):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Alaska 0
    Mamy XXI wiek, a oni bawią się na nowo wybudowanym stadionie, w kable w studzienkach zalewanych wodą. Przecież to było do przewidzenia. Mamy w żużlu firmę NICE, która produkuje bramy zdalnie sterowane pilotem. Przecież to samo można zrobić z maszyną startową.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Stefan Balon 0
    Znam cudowne i magiczne rozwiązanie. A co tam zdradzę to Betardowi. To coś co pomoże zwie się peszel.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • hoc 0
    a jak nie ma to walkower!
    yes Uwaga do ostatniego zdania: awarii nie może być w żadnym meczu/zawodach. Nie jest ważne kto/ile osób jest zainteresowanych meczem, maszyną i studzienką. Ma być tak jak trzeba.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (40)
Pokaż więcej komentarzy (43)
Pokaż więcej komentarzy (43)
Pokaż więcej komentarzy (43)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×