Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

To diamenty zgubiły prezesa Nawrockiego. Przez nie wpadł w spiralę zadłużenia i stracił wiarygodność

Zerowa wiarygodność w równie wielkim stopniu co długi wykończyła prezesa Stali Rzeszów Ireneusza Nawrockiego. A stracił ją, organizując Speedway Diamond Cup. Wiele osób mówiło mu: nie rób tego, ale się uparł i teraz jest na dnie.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Marcin Janik, Ireneusz Nawrocki na prezentacji Stali Rzeszów Newspix / Fotonews / Na zdjęciu: Marcin Janik, Ireneusz Nawrocki na prezentacji Stali Rzeszów.

Zadłużenie na poziomie 1,8 miliona złotych, ale i też zerowa wiarygodność, z tych dwóch powodów Stal Rzeszów została wyrzucona z ligi. Wydaje się, że nie tylko w PZM, ale i w całym żużlowym środowisku nie ma już osoby, która byłaby skłonna uwierzyć w to, że prezes Ireneusz Nawrocki może jeszcze wrócić z klubem na właściwe tory. Nicklas Porsing, były żużlowiec, mówi do Nawrockiego otwarcie: odejdź, ale dziś wiele osób myśli tak samo.

Jak to się stało, że Stal zadłużyła się na 1,8 miliona złotych. To akurat łatwo wyjaśnić. Interesy Nawrockiego nie idą najlepiej i trudno się dziwić zważywszy na to, jak działa w sporcie. Miałby jednak środki na spłatę zaległości i bieżącą działalność, gdyby nie uparł się na projekt Speedway Diamond Cup. Ktoś mu wmówił, że na tym można zarobić, ale Nawrocki ostatecznie utopił blisko 2 miliony. Prócz pieniędzy stracił też twarz.

To właśnie przez SDC i wszystko, co działo się wokół tej imprezy, prezes Stali zredukował swoją wiarygodność do poziomu mniej niż zero. Zaczęło się od tego, że w momencie ogłoszenia, iż startuje z nową inicjatywą, nie pokazał głównej nagrody, czyli diamentów. Ruszyła lawina spekulacji. Mówiono, że zawodnicy nie zobaczą ich na oczy. Nawrocki, pokazując po czasie diamenty, nie zdołał uciszyć krytyków, a wręcz wzmógł podejrzenia. Pytano, skąd ma diamenty, czy na pewno za nie zapłacił. Śmiano się, że wręcza je w papierowych torebkach. W przestrzeni publicznej pojawiły się też aluzje, że diamenty są prostym sposobem na wypranie pieniędzy.

ZOBACZ WIDEO Rajd Dakar. Przygoński podniósł się po katastrofie. "Nie przekreślałbym jego szans"

W międzyczasie wyszła na jaw szwedzkiego kibica Jorgena Antona, który wygrał samochód Skody na szwedzkim turnieju SDC w Motali. Tyle że wóz postawił w garażu, bo salon nie wydał dokumentów i nie mógł go zarejestrować. Okazało się, że Nawrocki nie dopłacił kwoty 5400 złotych. Szereg publikacji na ten temat doszczętnie zrujnowało i tak już kiepski wizerunek Nawrockiego. Przełom sierpnia i września to był ten moment, gdy Stal całkowicie utraciła finansową płynność, a kasa zaczęła świecić pustkami.

O ile przed historią z SDC mówiono o Nawrockim, że jest dziwny, ale przecież stare długi spłacił, więc warto dać mu szansę, o tyle potem nazwano go tykającą bombą, która może eksplodować w każdej chwili. Na perypetie związane z SDC nałożyła się dodatkowo sprawa wypłaty zaległych pieniędzy wdowie po Tomaszu Jędrzejaku. Nawrocki ich nie miał, ale w mediach sztukował, mówiąc, że już do niej dzwoni, że już jedzie, już jest za rogiem. Kiedy w końcu dotarł, okazało się, że ma dla pani Karoliny jedynie weksel in blanco. Gdy wyszło to na jaw, był już kompletnie spalony.

Nawrocki doszedł swoim postępowaniem do takiego momentu, że już nikogo nie jest w stanie przekonać. Na słowo nikt mu już nie uwierzy. W Rzeszowie i okolicach jest spalony. PZM nie mógł mu dać licencji, bo za kilka miesięcy dług objęty procesem licencyjnym wynosiłby już nie 1,8 miliona złotych, ale o wiele więcej. Nie wiemy, ile Nawrocki obiecał zawodnikom w kontraktach reklamowych. Tylko Porsing mówi otwarcie, że w jego przypadku chodzi o 50 tysięcy, pozostali milczą. Na razie.

Czy zgadzasz się z opinią, że to turniej Speedway Diamond Cup zgubił Nawrockiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (25):
  • jacektorun Zgłoś komentarz
    Od samego początku było wiadomo że SDC furory nie zrobi.W Polsce na takie imprezy ludki mają wyj...ne,liczy się tylko liga i ewentualnie GP.A w europie żużel praktycznie nie istnieje...
    • Sebol Zgłoś komentarz
      Pani Marto czas wrócić na stare śmieci. Proszę wziąć ze sobą dużą miotłę i konkretnie pozamiatać.
      • RECON_1 Zgłoś komentarz
        Mam pytanie do autora, czy Nawrocki aż tak Pana podnieca że ciągle powstają onanistyczne artykuły na jego temat które nie wnoszą nic nowego w jego kwestii? Ja rozumiem że jest poza
        Czytaj całość
        sezonem ale kolejny raz zapytam, czy nie można takiego "martwego" sezonu wykorzystać na artykuły odnośnie historii speedway, konstruktywne dywagacje regulaminowe np między ligowe różnice w Polsce i na "świecie"? PS pozwoliłem sobie zrobić z screenea tego kometa na wypadek gdyby "wyparowal"...
        • gryfik Zgłoś komentarz
          Diamenty i dziad zza wielkiej wody z szeroko wiecznie uśmiechnietym pyskiem zgubiły Nawrockiego
          • stal6 Zgłoś komentarz
            Tak na SDC zarobił krocie. Może jakaś kwota choćby szacunkowa? 300 osób w Szwecji i może 1000 w Rzeszowie. Czysty zysk.
            • Feldkurat Katz Zgłoś komentarz
              W związku z organizacją SDC Ireneusz NIE zapłacił za plastrony, busa, transmisję w necie, nagrody rzeczowe (samochody)... a pewnie ujawnią się jeszcze inni wierzyciele. Nie zwrócił też
              Czytaj całość
              kosztów zawodnikom. Słoweńców próbował oszukać przy wynajmie stadionu - nieskutecznie, ale niewykluczone, że udało mu się naciąć Francuzów albo Szwedów. Do tej pory nikt też nie potwierdził wartości tych kamyków w papierowych torebkach. Ktoś jeszcze wierzy, że Ireneusz dołożył do SDC?
              • Tony Adam Zgłoś komentarz
                Zbyt dużym uproszczeniem by była teza, iż p. Nawrockiego "zgubił" SDC. To absurd. Najzwyczajniej w świecie, facet przeszacował swoje możliwości finansowe. Klasyk mawiał, że aby
                Czytaj całość
                zdobywać tytuły w piłce kopanej, musisz być milionerem, ale wcześniej miliarderem. Skoro p. Irek jest (był) milionerem, to... Świadczy o tym fakt z autkiem. Kwota ok 6 tyś. w skali klubu z "aspiracjami" i mającego "możnego" sponsora, to chyba wystarczający dowód. Facet najzwyczajniej w świecie okazał się gołoduposłowny i przekonał się, że poważny sport, na poważnym poziomie, nie jest dla "golasów". Mamienie wizją szklanych domów opinii publicznej, skończyło się klęską i kompromitacją, ot taki rzeszowski Vanna Ly i przyjaciele. Być może o taki scenariusz chodziło i taki scenariusz został zrealizowany, ale kto był reżyserem...
                • lucky bastard Zgłoś komentarz
                  Ten tłuscioch siedzacy na zdjeciu obok nawrockiego tez mysle bardzo zaszkodzil.
                  • -ROMAN- Zgłoś komentarz
                    Panie Ostafiński, podstawowe pytanie, czy ktos widział te diamenty???
                    • Grzegorz Foszner Zgłoś komentarz
                      Adminie kochany możecie te newsy o Rzeszowie przenieść na forum do 1 ligi to ich problem teraz nie 2 ligi...... co nas to tu interesuje jakieś śmierdzące skarpety wynocha..
                      • Bezwzględny Zgłoś komentarz
                        Jak można co chwilę pisać o tym samym. Obłęd.
                        • HDZapora Zgłoś komentarz
                          Brednie. Gość z Bielska, nie tylko nie związany sentymentalnie z żadnym klubem żużlowym , ale żużlem w ogóle, przejmuje upadającą , potężnie zadłużoną Stal Rzeszów, by nie
                          Czytaj całość
                          tylko ją ratować, ale żeby rzekomo zrobić na tym sporcie interes. W miedzy czasie , przed przejęciem formalnym Stali,otrzymuje propozycję z Łodzi od właściciela tamtejszego klubu , by przejął "Orła". Klubu niezadłużonego, stabilnego, a do tego w ramach przejęcia miał otrzymać bonus w postaci 300 tyś PLN. Wbrew zdrowemu rozsądkowi, odrzuca propozycje prezesa Skrzydlewskiego,wybierając Stal. Dlaczego? Widocznie zadziałała tu zasada "im gorzej tym lepiej", bo w bałaganie łatwiej zrobić....i tu myślący sami dopiszą sobie o co mi chodzi. Jest jeszcze jedno zasadnicze pytanie. Kto naprawdę stoi z tym człowiekiem i kto jest faktycznym decydentem, który wbrew temu co się dzieje wokół i ze Stala, zrobił na tym prawdopodobnie niezły interes
                          • Marek Konczykowski Zgłoś komentarz
                            ucz sie ostaf od po-bandzie,com.pl pudelkowy dzieciaku
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×