Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Trudne charaktery, czyli gdzie może być gęsta atmosfera. Włókniarz to tykająca bomba. GKM już nie taki grzeczny?

forBET Włókniarz ściągnął Jasona Doyle'a i od razu stał się kandydatem do jazdy w finale, ale i tykającą bombą. W żadnym ekstraligowym klubie nie ma tylu silnych charakterów. Jeśli coś pójdzie nie tak, to gęstą atmosferę będzie można kroić nożem.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Jason Doyle WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Jason Doyle

Marek Cieślak i Jason Doyle znowu razem. Doświadczony trener doskonale wie, co go czeka, bo pracował z nowym nabytkiem forBET Włókniarza w Falubazie Zielona Góra. Wtedy sam sprowadził go do klubu i długo wydawało się, że ten ruch będzie strzałem w dziesiątkę. Rzecz w tym, że w sezonie 2017 to właśnie największy as Cieślaka przegrał drużynie sezon. Jego katastrofalna postawa w półfinale PGE Ekstraligi zniweczyła wszystkie plany. Doyle walczył wtedy o tytuł mistrza świata i indywidualne interesy przedkładał nad dobro drużyny. Największą ofiarą jego podejścia okazała się drużyna.

- Nie ma drugiej takiej drużyny w PGE Ekstralidze jak Włókniarz. Transfer Doyle'a to jedno, ale trzeba pamiętać, że doszedł również Holta, a w klubie został Madsen. Każdy z nich to wielka indywidualność. Cieślaka czeka wielka misja. Musi sprawić, żeby każdy z nich myślał o zespole, a nie tylko o sobie - komentuje były prezes częstochowskiego klubu Marian Maślanka.

Zobacz także: Fiasko negocjacji Apatora z braćmi Curzytkami. W Toruniu mają nowy plan na juniorów

Można jednak powiedzieć, że Cieślak dostał to, czego sam chciał. Trener po przegranym dwumeczu o brąz w sezonie 2018 poróżnił się z Michałem Świącikiem, bo wymarzył sobie sprowadzenie do klubu gwiazdy w miejsce Mateja Zagara. Prezes nie spełnił ostatecznie jego zachcianki, którą miał być transfer Martina Vaculika. Teraz Cieślak otrzymał swoją gwiazdę, ale o zupełnie innym charakterze.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Bartosz Zmarzlik o sukcesie, drodze do złota i marzeniach, które się spełniają

- A ja uważam, że tarć w Częstochowie nie będzie, choć faktem jest, że Madsen i Holta raczej za sobą specjalnie nie przepadają - mówi nam Jacek Frątczak. - Doyle'a i Holtę miałem u siebie. Zgranie interesów takich ludzi to nie jest bułka z masłem, ale u mnie problemów z nimi nie było. Tym największym był brak wyników i to rzutowało na atmosferę. Włókniarz ma jednak silną ekipę i powinni wygrywać. A wtedy wszystko będzie ok - komentuje były menedżer Get Well.

Wyzwanie czeka także sztab szkoleniowy MRGARDEN GKM-u. Grudziądzanie byli do tej pory uważani za drużynę grzecznych chłopców, którzy tworzyli zgraną paczkę. - Wpuszczenie do tego towarzystwa Nickiego Pedersena może to trochę zmienić. Mogą być zgrzyty, ale nie spodziewam się żadnej katastrofy. To będą raczej pojedyncze wydarzenia - przekonuje Marian Maślanka.

Duńczyk, podobnie jak Doyle, jest skupiony przede wszystkim na własnym wyniku. W dodatku zdarza się, że przeszkadza kolegom. Tak było w zeszłym roku w Stelmecie Falubazie, kiedy przestawił na torze swojego rodaka Michaela Jepsena Jensena. Rogi Pedersen pokazywał wiele razy i niektórzy nie byli w stanie sobie z nim poradzić. Jedną z takich osób był Paweł Jąder, który w 2014 roku pełnił funkcję menedżera Fogo Unii. Podczas awantury w parku maszyn został popchnięty przez Pedersena, bo Duńczykowi nie spodobało się, że menedżer nie zwrócił uwagi Piotrowi Pawlickiemu za niestosowne zachowanie i biernie przyglądał się kłótni żużlowców. Unia z Nickim była wtedy tykającą bombą.

Zobacz także: Transfery. Adam Skórnicki wyjaśnia, dlaczego wybrał Orła. To nie była jedyna oferta

Wyzwaniem będzie także z pewnością Speed Car Motor, do którego trafił Matej Zagar. Słoweński komandos jest znany z impulsywnych relacji. Wystarczy przypomnieć sytuację z 2015 roku, kiedy podczas Grand Prix Polski uderzył swojego mechanika. Sprawa miała finał w sądzie i żużlowiec musiał zapłacić za to zachowanie 10 tysięcy złotych. W Lublinie o atmosferę się jednak nie martwią. - Uważam, że wystarczy rozmawiać, bo wielu zawodników ma przyklejone łatki tylko dlatego, że coś im się raz zdarzyło - mówi nam Jakub Kępa, prezes Motoru. - Robiliśmy już wiele akcji dla sponsorów i za każdym razem Matej chętnie pomagał. To nie jest tak, że nie myśli o drużynie. Jestem przekonany, że tak samo będzie w trakcie rozgrywek - przekonuje Kępa.

W pozostałych zespołach nie zanosi się na kwasy. PGG ROW Rybnik to kalka drużyny sezonu 2019. Jeśli dojdzie do niej Greg Hancock, to atmosfera na pewno się nie pogorszy. Niemal ten sam zestaw ludzki mamy w Lesznie i we Wrocławiu. Problemów raczej nie będzie w truly.work Stali, gdzie wraca doskonale znany trenerowi Chomskiemu Niels Kristian Iversen. Stelmet Falubaz też nie powinien narzekać, bo w miejsce Nickiego Pedersena sprowadził Antonio Lindbaecka, który nigdy nie był punktem zapalnym w żadnym swoim zespole.

Czy forBET Włókniarz w sezonie 2020 pojedzie w finale PGE Ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (21):

  • MarS_80 Zgłoś komentarz
    Doyle? Jak można określić zawodnika który w swoim słowniku nie zna określenia honor? Delikwent przychodząc na rozmowę kwalifikacyjną zapytany jakie zarobki go interesują + kwota za
    Czytaj całość
    każdy punkt? Pewny siebie przedstawia swoją wygórowaną ofertę. Przyszły pracodawca analizuję ją na poważnie i w ostateczności przystaję na nią. Teoretycznie wszystko dogadane, uścisk ręki i oczekiwanie na oficjalne okienko transferowe. W ostateczności jak przychodzi do podpisania umowy ten zawodnik zmienia zdanie, bo jeszcze mało... I jak traktować Doyla który nie jest już młody i raczej powinien być wiarygodny pod względem rozmów z przyszłym pracodawcą. Poważnie? Raczej nie. Ten Australijczyk to książkowy waluciarz żużlowy, a z takimi interesów się nie robi. Dlaczego? Bo w dłuższej perspektywie nawet najmądrzejszy menadżer może pójść z torbami...
    • Nowy w mieście Zgłoś komentarz
      Dlaczego zawsze szukacie dziury? Zgrzyty, kwasy, tykające bomby i innego rodzaju duperele. Pisać byle by pisać?
      • Biku ROW Zgłoś komentarz
        Wcale się nie zdziwię jak Czewa będzie w play off walczyła choć tego nie chcę ale przykład Torunia mówi sam za siebie, gdzie dużo gwiazd tam nic nie ma. Jestem z Rybnika i jak
        Czytaj całość
        najbardziej życzę Wlókniarzowi mistrza.
        • jotefiks Zgłoś komentarz
          Cieślak rozwiąże wszystkie konflikty lewatywą
          • MikoULaj Zgłoś komentarz
            Czy na tym portalu działają w ogóle odpowiedzi na komentarze, czy Ostafiński wszystkie zjadł?
            • AMON Zgłoś komentarz
              CKM S.A powołana przez stowarzyszenie Włókniarz DŁUG NIE SPŁACONY 5.500.000 zł !!!!!jak to jest możliwe że to "stowarzyszenie " POWIELA KOLEJNE SPÓŁKI AKCYJNE "drogie
              Czytaj całość
              krawaty" z PZM ?????????
              • levybydg Zgłoś komentarz
                Żenujące są wisy na ig Doyle.Pieprzona złotówa,gdzie podpisze kontrakt to od razu największa miłość dany klub.Teraz nagle kocha Ckm lol żenada.
                • dalavega Zgłoś komentarz
                  Bomba to będzie jak wpadnie Leszno ,Janek wyjdzie do wywiadu o 19:41 a pijokowi się zmarszczki na zmęczonej "twarzy"wyprostują!
                  • sinalco78 Zgłoś komentarz
                    Może Ostaf z Galewskim wezmą się za łby, Hynek zrobi kawę i razem zdetonują ten zagrażający wszystkim ładunek. Pierwszy krok-podpowiadam-dostać się do parkingu lub na stadion:)
                    • SpartyFan Zgłoś komentarz
                      "mówi nam Jacek Frątczak. - Doyle'a i Holtę miałem u siebie." U "siebie", Jacku, to Ty mogłeś mieć...
                      • KACPER.U L Zgłoś komentarz
                        Rok temu to Myszy z dzikim Dzikiem jeżdżącym jak dzik dziki w agrest były taką tykającą trąbą.Sorry,bombą.A,kiedyś to Stal również była taką bombą.Byki również,a jakże.Te
                        Czytaj całość
                        przepychanki w parkingu,że o tych fruwających przedmiotach Dzika nie wspomnę,i przekraczaniu żółtej tej linii z kopniakiem ala Van Damme również.A,teraz to dziki Dzik zdaniem pismaków chce puścić z dymem szatnię Grudziądza zaś Kangurowi wróżą już nie zatankowany bak bo trudne charaktery.Oj te eskperta.Poziom Pudelkowaty aż w oczy szczypie.To już lepiej poczytać eksperta z wypisanym obiektywizmem na czole czyli Janka Pana byczego eskperta.Choć jest z czego się pośmiać.A,kiedy tylko weżmie Apatora na tapetę mech ponownie z dachówek ucieka:)
                        • dalavega Zgłoś komentarz
                          Taki polewaczkowy to o pracy dla JEDYNEJ KRÓLOWEJ może tylko pomarzyć bo w Lesznie w parkingu się nie pije hehe!
                          • pz0 Zgłoś komentarz
                            Rzuciłem się na newsa jak jastrząb na zranionego gołębia i się nie przeliczyłem. Jest motto SF! Są poszukiwania kwasów! W tych waszych poszukiwaniach pominęliście jeszcze kwasy w
                            Czytaj całość
                            waszej redakcji. Co do atmosfery w drużynach to jestem o to spokojny. Tak jak mówi Kępa, to hejtujący dziennikarze ze SF przypinają łatki i na siłę starają się zagęścić atmosferę. Takie tam standardowe działania Ostafińskiego i jego wesołej kompanii.
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×