Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA: Joel Embiid poprowadził 76ers, najlepszy występ w sezonie Gordona Haywarda

Gordon Hayward zaliczył najlepszy występ w sezonie i poprowadził Boston Celtics do ważnego triumfu. Jeol Embiid pomimo bólu wsparł Philadelphię 76ers, zdobył nawet 42 punkty i 18 zbiórek.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Joel Embiid Getty Images / Drew Hallowell / Na zdjęciu: Joel Embiid

Grał z bólem kolana, a mimo wszystko zaliczył świetny występ i poprowadził Philadelphię 76ers do zwycięstwa nad Phoenix Suns. Joel Embiid, bo o nim mowa, zdobył 42 punkty, 30 w pierwszej połowie, miał 18 zbiórek, dwie asysty, trzy przechwyty i dwa bloki, a jego "Szóstki" triumfowały w Arizonie 132:127. Kameruńczyk wykorzystał 17 na 19 rzutów osobistych.

76ers prowadzili do przerwy 76:49, ale po zmianie stron Suns systematycznie niwelowali deficyt. Ich zryw 19-5 pozwolił doprowadzić do wyniku 110:116 na niespełna trzy i pół minuty przed końcem spotkania, ale wtedy Furkan Korkmaz trafił zza łuku, a Embiid zanotował wsad i zrobiło się 121:110. J.J. Redick ustalił wynik spotkania rzutami osobistymi, on uzbierał w tym meczu 27 "oczek", Ben Simmons miał ich 29. Dla aktualnie czwartej drużyny Konferencji Wschodniej było to 25. zwycięstwo w sezonie. Gospodarzom na nic zdało się 37 punktów Devina Bookera.

Dallas Mavericks wreszcie przełamali się w meczu na obcym terenie. Grali w Charlotte i absolutnie zdominowali rywali, o czym doskonale świadczy wynik końcowy. Goście triumfowali bowiem 122:84, Luka Doncić rzucił 18 punktów, miał 10 zbiórek i cztery asysty, Dennis Smith także uzbierał 18 "oczek", a dodatkowo rozdał siedem kluczowych podań. Dla podopiecznych Ricka Carlisle'a to dopiero trzeci sukces w dziewiętnastym spotkaniu na wyjeździe, a pierwszy od 28 listopada. 

Kyrie Irving pauzował w środę przez problem z oczami, ale jego koledzy zadbali o to, aby fani opuszczali halę TD Garden w dobrych humorach. Boston Celtics podnieśli się przede wszystkim po porażce w San Antonio, bardzo duży udział miał w tym Gordon Hayward. Skrzydłowy rozpoczął spotkanie od kilku pudeł, ale następnie był prawdziwym katem dla Minnesoty Timberwolves. Trafił w sumie 14 na 18 oddanych rzutów, zdobył 35 punktów. To był jego najlepszy występ w tym sezonie.

ZOBACZ WIDEO Krzysztof Piątek bez gola. Genoa zakończyła rok remisem [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

- Wiem, że był bardzo rozczarowany tym, jak rzucał w San Antonio i dziś przed meczem przyszedł od hali, żeby dodatkowo potrenować. I widać, że prezentował się zdecydowanie lepiej. Taki wieczór nie będzie zdarzał się zawsze, ale można powiedzieć, że się odblokował - komentował postawę Haywarda trener Brad Stevens. Gospodarze pokonali rywali z Minneapolis 115:102, dzięki czemu zanotowali 22. triumf. Terry Rozier, który zastąpił w pierwszej piątce Irvinga, miał 16 "oczek", pięć asyst i pięć przechwytów.

- Gordon to dobry zawodnik, a my pozwoliliśmy mu w zasadzie na wszystko, co chciał. Kiedy robisz coś takiego w tej lidze, musisz za to zapłacić najwyższą cenę - mówił z kolei trener Timberwolves, Tom Thibodeau. Minnesocie udało się zniwelować straty z 22 do tylko sześciu punktów, ale Celtics zanotowali w końcówce serię 8-0 i utrzymali korzystny wynik. Andrew Wiggins zdobył 31 punktów, a Karl-Anthony Towns zapisał przy swoim nazwisku 28 "oczek", 12 zbiórek i siedem asyst.

Dużo mówi się o tym, iż Anthony Davis może opuścić Nowy Orlean i zasilić m.in. drużynę Los Angeles Lakers. Jak na razie jego Pelicans ponieśli 22. porażkę w sezonie, a siódmą w dziewiątym ostatnim meczu. Luizjańczycy musieli uznać wyższość Brooklyn Nets, u których siedmiu z dziewięciu zawodników zdobyło 10 lub więcej punktów. Przewodził im D'Angelo Russell, zdobywca 22 "oczek", pięciu zbiórek i 13 asyst. Anthony Davis wrócił do składu po meczu absencji i starał się z całych sił, lecz to nie wystarczyło.

Lider New Orleans Pelicans trafił blisko połowę oddanych rzutów z pola i miał 34 punkty, rekordowe 26 zbiórek, cztery asysty oraz trzy bloki. Dobrze prezentowali się także Elfrid Payton czy Julius Randle, ich drużyna próbowała odrabiać straty w czwartej kwarcie, ale nawet zryw w tej odsłonie 34-21 nie przechylił szali na korzyść "Pelikanów".

- Kiedy masz człowieka, jak Anthony Davis, uwierz mi, że jest nam trudno po obu stronach parkietu, w ofensywie i defensywie. Musisz być konsekwentny, nie poddawać się i cały czas być agresywnym w każdym aspekcie, bo on naprawdę potrafi zdominować wydarzenia na parkiecie - mówił dziennikarzom D'Angelo Russell. Brooklyn Nets obronili własny parkiet i triumfowali 126:121, Luizjańczycy w Konferencji Zachodniej wyprzedzają aktualnie tylko Phoenix Suns. 

Oklahoma City Thunder z 24. zwycięstwem w sezonie, cennym, bo odniesionym na parkiecie Staples Center. Los Angeles Lakers, bez LeBrona Jamesa, w trakcie meczu przez uraz pleców stracili też Kyle'a Kuzmę, ale walczyli, niczym równy z równym. Decydujące fragmenty należały jednak do Thunder, Paul George rzucił w całym spotkaniu 37 punktów. Russell Westbrook znów zaliczył fatalny występ, bo trafił tylko 3 na 20 oddanych rzutów, 1 na 7 za trzy, ale dwie z tych niewielu celnych prób wykonał w czwartej kwarcie. Miał też triple-double (14 punktów, 16 zbiórek, 10 asyst). Dla "Jeziorowców" 25 punktów zdobył Kentavious Caldwell-Pope, 13 "oczek" oraz 15 zebranych piłek miał obwodowy Josh Hart

Wyniki:

Charlotte Hornets - Dallas Mavericks 84:122 (26:42, 15:23, 24:29, 19:28)
(Hernangomez 11, Graham 10, Williams 10, Biyombo 10 - Doncic 18, Smith Jr. 18, Barnes 17, Powell 15)

Cleveland Cavaliers - Miami Heat 92:117 (23:22, 20;36, 30:35, 19:24)
(Thompson 14, Hood 13, Sexton 12 - Richardson 24, Johnson 16, Jones Jr. 13)

Washington Wizards - Atlanta Hawks 114:98 (35:29, 29:24, 24:31, 26:14)
(Beal 24, Green 22, Bryant 16 - Len 24, Collins 21, Huerter 12)

Brooklyn Nets - New Orleans Pelicans 126:121 (39:29, 34:29, 32:29, 21:34)
(Russell 22, Harris 21, Carroll 19 - Davis 34, Payton 25, Randle 21)

Boston Celtics - Minnesota Timberwolves 115:102 (25:21, 35:21, 27:39, 28:21)
(Hayward 35, Rozier 16, Horford 15 - Wiggins 31, Towns 28, Jones 14)

Chicago Bulls - Orlando Magic 84:112 (16:32, 29:30, 17:28, 22:22)
(LaVine 16, Markkanen 14, Dunn 14, Harrison 11, Blakeney 11 - Vucevic 22, Ross 15, Fournier 13)

Memphis Grizzlies - Detroit Pistons 94:101 (24:26, 31:25, 12:21, 27:29)
(Jacksn Jr. 26, Anderson 15, Brooks 14 - Griffin 26, Jackson 16, Bullock 13, Kennard 13)

Phoenix Suns - Philadelphia 76ers 127:132 (32:44, 17:28, 38:32, 40:28)
(Booker 37, Ayton 18, Jackson 16 - Embiid 42, Simmons 29, Redick 27)

Los Angeles Lakers - Oklahoma City Thunder 100:107 (25:25, 32:34, 25:19, 18:29)
(Caldwell-Pope 25, Ingram 17, McGee 15 - George 37, Westbrook 14, Adams 14, Grant 13)

Kto zdobędzie w tym sezonie mistrzostwo NBA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×