Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

NBA. Przed wznowieniem sezonu testy na koronawirusa co dwa dni. Badania zarówno dla graczy, jak i sztabów

Wznowienie rozgrywek w NBA zaplanowane zostało na 30 lipca. Szefowie ligi poinformowali, że do tego czasu zawodnicy oraz sztaby klubów będą przechodzili testy na koronawirusa co dwa dni.
Dawid Siemieniecki
Dawid Siemieniecki
Marquese Chriss (z lewej) i Al Horford Getty Images / Lachlan Cunningham / Na zdjęciu: Marquese Chriss (z lewej) i Al Horford

Wiadomo już dokładnie, kiedy wznowiony zostanie sezon 2019/20 w najlepszej koszykarskiej lidze świata, czyli NBA. Pierwotnym i w dodatku oficjalnym terminem był 31 lipca, jednak jak ostatnio poinformował Adrian Wojnarowski z ESPN, plany te nieco zmieniono i powrót do gry nastanie nieco szybciej, bowiem dzień wcześniej. W sobotę władze NBA poinformowały również kluby w innej bardzo ważnej kwestii.

Dotyczy ona badań przeprowadzanych zarówno pod kątem obecności koronawirusa, jak i testu na przeciwciała. Począwszy od 23 czerwca, każdy zawodnik oraz członek sztabu danego zespołu będzie poddawany testom co drugi dzień. Ma to trwać do około 7-9 lipca, bowiem właśnie wtedy spodziewany jest przyjazd wszystkich ekip, które wrócą do gry w Disneylandzie na Florydzie.

Informacja przesłana do klubów nie mówi jednak nic o tym, jakie działania zostaną podjęte, jeśli u któregoś z graczy bądź członka personelu wynik badania będzie pozytywny. Wiadomo natomiast, że sam test ma być przeprowadzany w sposób znacznie mniej inwazyjny niż miało to miejsce do tej pory. Źródła Zacha Lowe'a z ESPN mówią o wymazie z nosa.

Ostatnio coraz więcej mówi się jednak o tym, że sezon wcale nie musi zostać wznowiony zgodnie z planem. Wszystko za sprawą swego rodzaju buntu części zawodników, którzy są przeciwni powrotowi do gry z uwagi na ostatnie wydarzenia w Stanach Zjednoczonych, dotyczących rasizmu. Pierwszy zdanie w tym temacie zabrał Kyrie Irving, a poparł go m.in. Dwight Howard.

Władze NBA jak na razie nie odniosły się w żaden sposób do słów ani gracza Brooklyn Nets, który w Orlando nie zagra tak czy inaczej, ani też zdania wyrażonego przez środkowego LA Lakers.

Czytaj także:
Wstrząsające wyznanie Lonniego Walkera. "Byłem gwałcony i molestowany" >>
"NBA wróci, jeśli LeBron James będzie chciał grać" - twierdzi Patrick Beverley >>

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: polski koszykarz jak strongman. Przeciągnął auto



Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Czy sezon 2019/20 w NBA powinien zostać dokończony?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×