Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużlowcy muszą oddać miliony?! Niekorzystny wyrok NSA problemem dla żużla!

Zgodnie z wyrokiem NSA, zawodnicy nie mogą rozliczać się jak każda osoba prowadząca działalność gospodarczą. To może oznaczać dla nich milionowe straty!
Łukasz Czechowski
Łukasz Czechowski

Niemal od początku zawodowstwa w polskim żużlu zawodnicy rozliczali się z klubami i urzędami skarbowymi jako prowadzący działalność gospodarczą. Przez lata ten stan był akceptowany przez administrację skarbową. W 2004 roku zmienił się stan prawny - dla osób prowadzących działalność gospodarczą wprowadzono możliwość wyboru i płacenia podatku liniowego w wysokości 19 proc. zamiast opodatkowania na zasadach ogólnych. Żużlowcy w większości decydowali się na podatek liniowy (podobnie jak wiele innych osób prowadzących własne firmy), zamiast rozliczania na zasadach ogólnych, wówczas obowiązywały trzy progi podatkowe 19, 30 i 40 proc. (obecnie 18 i 32 proc.), a zawodnicy "łapali" się już na drugi próg.

Z możliwości obniżenia podatków zaczęli korzystać także sportowcy innych dyscyplin (np. piłkarze czy siatkarze) i również oni rejestrowali działalność gospodarczą i płacili 19-proc. podatek. Wobec coraz powszechniejszego zjawiska fiskus nie mógł pozostać obojętny. Urzędnicy skarbowi mogli ukrócić takie praktyki nie uznając prowadzonej działalności przez piłkarzy czy siatkarzy za działalność gospodarczą, bowiem nie ponoszą oni "ryzyka gospodarczego", w przeciwieństwie do żużlowców, którzy sami zatrudniają pracowników, a ich przychód zależy od osiąganych na torze wyników. Wybrali jednak inny wariant - "odkurzono" przepis art.10 ust.1 pkt 2 w zw. z art.13 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, który obok przychodów wszelkiego rodzaju twórców (działalność artystyczna, literacka, naukowa, trenerska, oświatowa i publicystyczna) wymienia również "przychody z uprawiania sportu" które zdaniem fiskusa winny być rozliczane jak typowa umowa zlecenia.

Co ciekawe, w interpretacjach urzędników skarbowych istnieje duża niespójność. W przypadku żużlowców fiskus prezentuje stanowisko że jeżeli "przychody z uprawiania sportu" są odrębnie wymienione, to nie ma znaczenia czy mają oni działalność gospodarczą i czy ponoszą ryzyko w związku prowadzeniem tej działalności. Natomiast inne grupy zawodowe, np. twórcy, mimo że są wymienni w tym samym przepisie (art. 13 pkt 2) mogą prowadzić działalność gospodarczą. W związku z niedawną sytuacją dotyczącą tantiem Minister Finansów uznał, że twórcy mogą prowadzić działalność gospodarczą i wybrać 19-procentowy podatek, a dodatkowo w ramach tej działalności rozliczać dochody z tantiem. Równocześnie odmawia się tego żużlowcom, co nosi znamiona dyskryminacji tej grupy zawodowej.

Pierwsze kontrole żużlowców i podważanie ich możliwości rozliczania się poprzez 19-procentową stawkę pojawiły się w 2010 roku, sądy w Bydgoszczy i Poznaniu orzekały na niekorzyść żużlowców, ci odwołali się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który właśnie wydał wyrok w sprawie Adama Skórnickiego.

O sprawie informuje Gazeta Prawna. "(NSA) Orzekł, że działalność żużlowca istotnie różni się od działalności gospodarczej. Wskazał, że sportowiec, zawierając umowy z klubami sportowymi, musi reprezentować ich barwy. Nie może przy tym oddelegować do startów innej osoby. To odróżnia realizację kontraktów sportowych od przychodów z działalności gospodarczej" - czytamy na stronie internetowej GP.  "Sędzia Zbigniew Romała wyjaśnił, że żużlowiec, w przeciwieństwie np. do osoby wykonującej zawód mechanika samochodowego, musi wykonywać swoją działalność osobiście - musi sam reprezentować klub i startować w zawodach. Nikt go w tym nie zastąpi."

Obecnie trwają kontrole u kilku innych żużlowców z czołówki krajowej oraz w dwóch klubach, z których jeden otrzymał już decyzję nakazującą zwrot 2,5 mln zł z tytułu rozliczenia podatku VAT. Oczywiście klub ten odwołał się od tej decyzji i sprawa jest w toku.

Wyrok NSA może mieć kolosalne, finansowe konsekwencje dla polskiego czarnego sportu:

  1. W związku z tym, że przychody żużlowców nie są przychodami z działalności gospodarczej, a z "uprawiania sportu", nie mogą oni płacić 19-procentowego podatku, a 32-procentowy (żużlowcy w większości przekraczają odpowiedni próg dochodowy), więc fiskus domaga się dopłaty 13 proc. od kwoty powyżej progu podatkowego,
  2. Jeśli żużlowcy nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na gruncie prawa podatkowego, a jedynie czerpać przychód z "uprawiania sportu", to za zaniżony o 13 proc. podatek w pierwszej kolejności całym swoim majątkiem odpowiadają kluby, które miały bezwarunkowy obowiązek pobierania zaliczek na podatek dochodowy. Fiskus więc najpierw obciąży kluby, a dopiero potem one będą mogły dochodzić zwrotu zapłaconych podatków do swoich żużlowców,
  3. Jeśli kontrakt między klubem i zawodnikiem to umowa zlecenia czy umowa na warunkach umowy zlecenia to za chwilę kluby mogą spodziewać się kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, bowiem od umów zlecenia powinny być odprowadzone składki na ubezpieczenie zdrowotne,
  4. Skoro żużlowcy nie mogą prowadzić działalności gospodarczej, nie mogą również wystawiać faktur VAT,
  5. Jeśli żużlowcy nie prowadzili działalności gospodarczej i nie mogli wystawiać faktur VAT, to kluby tego podatku nie mogły odliczać (jeden z klubów otrzymał już decyzję nakazującą zwrot 2,5 mln zł z tytułu rozliczenia podatku VAT, oczywiście klub ten odwołał się od tej decyzji i sprawa jest w toku). Również w tej sytuacji kluby będą mogły domagać się od żużlowców zwrotu zapłaconego podatku,
  6. Jeśli żużlowcy nie prowadzili działalności gospodarczej i nie mogli wystawiać faktur VAT to im również nie przysługiwało prawo odliczenia podatku VAT od swoich zakupów.

Mając na uwadze decyzję NSA, kontrole skarbowe mogą zawitać u kolejnych żużlowców i domagać się dopłaty nieuiszczonych podatków.

Jako ciekawostkę podajmy, że nasz informator, który zajmuje się sprawami podatkowymi jednego z żużlowców, którego dosięgła kontrola skarbowa, zapytał przedstawiciela Urzędu Kontroli Skarbowej, czy wie jakie mogą być konsekwencje działań administracji, usłyszał: to doprowadzi do upadłości sportowych spółek żużlowych, a żużlowcy wyprowadzą się za granicę.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Komentarz Adama Golińskiego, który reprezentuje interesy Adama Skórnickiego:

Na mocy decyzji NSA żużlowcy nie mogą rozliczać się według stawki podatku liniowego. Dla większości z nich oznacza to, że muszą płacić wyższe podatki. Sprawa dotyczy lat poprzednich, więc będą musieli zapłacić zaległe podatki. Taka decyzja zapadła w przypadku Adama i nie wiem jakie wyroki zostaną wydane w przypadku innych żużlowców. W każdym razie powstał precedens, którym sąd będzie się kierował w innych sprawach.

Próbowałem przekonywać sąd, że w 80 procentach wynik żużlowca uzależniony jest od sprzętu, nad którym pracuje sztab ludzi. Stąd musi on zatrudniać inne osoby i prowadzić przedsiębiorstwo. Sędziowie uważnie mnie wysłuchali, po czym stwierdzili, że zawodnicy muszą płacić wyższe podatki. To na pewno oznacza dla nich duży problem. 


Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (165)
  • smok Zgłoś komentarz
    Po prostu skok na kasę.
    • uniiTfan Zgłoś komentarz
      Kolejny polski kretynizm. Bo żużlowcy nie zatrudniają mechaników, tunerów. Tylko chory na rozumie polski urzędas skarbowy może coś takiego wymyślić. Ale sami sobie zgotowaliśmy ten
      Czytaj całość
      los. To faktycznie początek końca. Trucizna urzędnicza z opóźnieniem działa. Chociaż z drugiej strony Tusk i Kaczor pokazali, że prawo da się zmienić w jeden dzień. To do roboty "panowie"
      • real_M Zgłoś komentarz
        No to teraz w końcu SF wyjaśniły dlaczego Sullivan olał Polskę.
        • Jakub81 Zgłoś komentarz
          POlska złodziejski pazerny kraj no ale nie ma się co dziwić skoro Donek sam pokazał jak kraść razem z synem (Amber Gold).Najpierw upodlili naród teraz zabierają ludziom rozrywkę.
          • Tadeusz Jędrzejczak Zgłoś komentarz
            ipo zuzlu w Polsce. To koniec.
            • efar-gnefar Zgłoś komentarz
              Jak się komuś obije gębę, to potrzeba adwokata. Jeśli chodzi o pieniądze, to należy rozmawiać wyłącznie z radcą. Panie Skórnicki, niech pan głupio głowy nie położy, bo to będzie
              Czytaj całość
              szkodliwy dla środowiska case. Stawka podatku liniowego od osób fizycznych wynosi 19%. Stawka progresywna kolejno 18% i 32%, po przekroczeniu dochodu wynoszącego w 2013r. 85528 zł. Stawka progresywna obowiązuje osoby zatrudnione poprzez stosunek pracy: umowę o pracę, o dzieło, zlecenie. Podatek liniowy płacą osoby prowadzące działalność gospodarczą lub zatrudnione na kontraktach managerskich. Opodatkowanie spółek handlowych regulowane jest odrębnymi przepisami i żużlowców to nie dotyczy. Reprezentanci pana Skórnickiego i innych zawodników powinni pomyśleć nad taką interpretacją, jaka jest właściwa dla wolnych zawodów - m.in. lekarza, prawnika, architekta - gdzie zamówioną pracę wykonuje się samodzielnie, koszty uzyskania dochodu odlicza od przychodu, podatek i ZUS odprowadza samodzielnie. Być może wymagałoby to zmiany w formie kontraktów zawodniczych, być może potrzebna byłaby fikcja np. usługi reklamowej, wynagrodzenia ryczałtowego oraz prowizyjnego. Nie byłoby głupim pomysłem zadeklarowania przez zawodnika podatku zryczałtowanego w stawce 5,5% lub 8,5%, jednak bez możliwości odliczania kosztów. Niemniej, z kwalifikowaniem kosztów poradziłby sobie każdy zmyślny księgowy. Panu Adamowi życzmy jak najlepiej oraz tego, by nie czochrał się ze skarbówką z pomocą ADWOKATA, nawet z Zielonej Góry, który zazwyczaj NIE MA POJĘCIA o prawie handlowym i podatkowym. Tu potrzeba radcy, najlepiej takiego, który posiada także uprawnienia doradcy podatkowego.
              • FAN_FALUBAZ Zgłoś komentarz
                Ten wyrok to farsa, żużlowcy prowadzą wieloosobowe firmy, myślę że większe niż 80% standardowych małych firm typu sklep osiedlowy, adwokat, lekarz, doradca podatkowy, ubezpieczeniowy,
                Czytaj całość
                mówienie że to nie jest firma bo zawodnika nikt nie może zastąpić to jakiś żart, a czy np. Macieja Stuhra ktoś może zastąpić w filmie w którym gra główną rolę, a czy jak operację na otwartym sercu przeprowadza prof. dr. hab może go zastąpić mgr po studiach...może, tylko po co?, za Skórnickiego też może przecież pojechać inny zawodnik, czy przez to nie prowadzi firmy. Zwracam też uwagę że największym problemem nie jest podatek 32%, ale to że zawodnik nie będzie mógł odliczyć żadnych kosztów (motocykli, raty za busa, wynagrodzeń pracowników, tunerów) a niektórzy wydają na to miliony - i ich porównują do piłkarzy, którzy nawet 1 zł nie wydają na jedzenie, picie, transport, sprzęt itp
                • zawodowiec Zgłoś komentarz
                  znowu nakrecanie balona bzdur.. szczegolnie serwowanych przez ludzi typu "nasz informator, który zajmuje się sprawami podatkowymi jednego z żużlowców"
                  • Gerhard Malberg Zgłoś komentarz
                    Bedzie zabawa,bedzie sie dzialo,komedia w Polsce,afera jakich malo!!
                    • toszy82 Zgłoś komentarz
                      Na jakiej podstawie osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą mają możliwość płacenia podatku liniowego? Przecież nie są w stanie oddalegować pracownika do wyznaczonej
                      Czytaj całość
                      pracy...??
                      • Gdańsk Zgłoś komentarz
                        No to teraz pozostaje skórze ogłosić upadłość jego firmy i teraz niech jego żona otworzy działalność i skóra będzie, jako pracownik delegowany do zawodów. A tak po za tym, to, to co
                        Czytaj całość
                        teraz się wyrabia w Polsce przechodzi wszelkie granice, znając dobrze prawo można okraść każdego zgodnie z prawem. Masz domek, przychodzi komornik i twierdzi że ma nakaz licytacji twojego domu (nie pomogą żadne wyjaśnienia że nie o ciebie chodzi). Komornik licytuje dom za 1/20 jego wartości. Później okazuje się że komornik pomylił się, ale tobie już nie przysługuje zwrot domu, możesz (ewentualnie) starać się o odszkodowanie nie większe od tego za ile komornik sprzedał ten dom. Ale domu nie odzyskasz. I to jest zgodne z prawem, które musisz przestrzegać. Tak się zastanawiam? Kiedy wyczerpie się cierpliwość ludzi? Ale nie powtórzy się sytuacja z lat 70 czy 80 bo rząd zadbał o to, aby jego interesy mogli bronić Niemcy czy inne kraje, na wypadek jakby wojsko czy policja też się zbuntowały.
                        • Jac_Tor Zgłoś komentarz
                          W PL każdy kto prowadzi działalność gospodarczą ma pod górkę. Urząd skarbowy czeka aż coś zarobisz, a po tym kontrola, i zawsze coś się znajdzie żeby okraść człowieka. W 2002, i
                          Czytaj całość
                          2003 jak Miller był premierem, przed wyborami podobnie szukali kasy i też były cyrki, sam zapłaciłem... Teraz Tusk chce wygrać wybory i szukają kasy. Zmiana interpretacji przepisów, to najprostsza forma żeby okradać firmy, które skoro płacą podatki, to widać stać je na to, więc urzędnik wie że będzie z czego okradać... Rok temu wszystkie firmy robiące zabudowy,. szafy wnękowe musiały wstecz dopłacać 15% VAT, i wiele padło bo sprzedali towar z niskim vat, a do US musieli zapłacić wyższy + odsetki. Jakoś złodziei nie potrafią zmusić żeby zwrócili równowartość tego co ukradli. Tutaj mogą okraść żużlowców i nie spowodują upadku firm zatrudniających wielu "wyborców", dlatego przed wyborami takie numery robią.
                          • Bawarczyk Zgłoś komentarz
                            [quote] "Sędzia Zbigniew Romała wyjaśnił, że żużlowiec, w przeciwieństwie np. do osoby wykonującej zawód mechanika samochodowego, musi wykonywać swoją działalność osobiście -
                            Czytaj całość
                            musi sam reprezentować klub i startować w zawodach. Nikt go w tym nie zastąpi."[/quote] A sedzia Romała slyszal juz o internecie i wirtualnych firmach, gdzie nie wiadomo kto kogo reprezentuje i jakie ryzyko ponosi ? Takie firmy istnieja na calym swiecie i nikt nie ma z tym problemu, oprocz polskiego sedziego - pana Zbigniewa. P.S. No moze jeszcze jakis sedzia w Koreii Polnocnej by sie znalazl.
                            Zobacz więcej komentarzy (67)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×