WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rewolucja u Jasona Doyle'a. Australijczyk podejmuje wielkie ryzyko. W Get Well nie widzą problemu

Jason Doyle rozstał się z mechanikami, którzy pomogli mu wejść na szczyt. W jego teamie nie będzie już Dave'a Haynesa i Johny'ego Birksa. - To jedni z najlepszych fachowców na świecie - przekonuje Jacek Gajewski.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
WP SportoweFakty / Jarosław Pabijan / Na zdjęciu: Jason Doyle

Marsz na szczyt Jasona Doyle'a był imponujący. Australijczyk krok po kroku dążył do tytułu mistrza świata. Jego droga była długa, wyboista i okupiona wielkim cierpieniem. Cel został jednak zrealizowany. Doyle został w końcu najlepszym żużlowcem na świecie. Duży wpływ mieli na to ludzie, którzy go otaczali.

Największą cegiełkę dołożyli Dave Haynes i Johny Birks. Niektórzy twierdzili nawet, że wraz z Doylem tworzyli nierozłączone trio. Po sezonie 2018, w którym żużlowiec miał problemy z utrzymaniem w cyklu Grand Prix, doszło do zmian. Haynes i Birks zakończyli współpracę z zawodnikiem Get Well Toruń.

- Takie zmiany zawsze mają duży wpływ na zawodnika. Wystarczy spojrzeć na światową czołówkę. Do tak radykalnych ruchów dochodzi bardzo rzadko - komentuje Jacek Gajewski, były menedżer klubu z Torunia. Jego zdaniem Doyle podejmuje duże ryzyko.

Zobacz także: Get Well w pierwszej lidze? Wszystko możliwe, ale dobrze, że Termiński wierzy

- To jedni z najlepszych mechaników, jakich było mi dane poznać. Obaj mieli ogromny wpływ na progres, który dokonał się w jeździe Australijczyka. Byli bardzo cenni w sytuacjach kryzysowych, kiedy trzeba było poszukać nowych silników lub dojść do tunerów. Szczególnie dobrze radził sobie z tym Dave - dodaje Gajewski.

ZOBACZ WIDEO Kołodziej i Dudek mówią o gigantycznych kosztach zawodników

W Get Well wielkiego problemu jednak nie widzą. Jacek Frątczak uważa Doyle'a za wielkiego profesjonalistę. Jego zdaniem Australijczyk będzie znakomicie przygotowany pod względem sprzętowym. - Einstein powiedział kiedyś, że robienie ciągle tego samego nie daje pożądanych efektów. Zobaczymy, jak wyjdzie z Jasonem - mówi nam menedżer.

W teamie Doyle'a pojawią się nowi ludzie. Poprzeczka przez ich poprzedników została zawieszona bardzo wysoko. - Ten rynek wcale nie jest bogaty. Wszystko zależy, kogo szukamy. Jeśli ma być to osoba do umycia motocykla po zawodach i wykonania prostych czynności w parkingu, to problemu nie ma. Zakładam jednak, że Doyle potrzebuje kogoś więcej - przekonuje Gajewski.

- Najbardziej przydatni są ludzie, którzy widzą, na czym jedzie zawodnik, jak zmienia się tor i potrafią mu odpowiednio doradzić. W tym środowisku nie ma wielu osób z taką umiejętnością. Z tego powodu żużlowcy z czołówki rzadko decydują się na rewolucję w swoim teamie - podsumowuje ekspert WP SportoweFakty.



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy w sezonie 2019 Jason Doyle będzie liderem Get Well Toruń?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • marianSG 0
    W życiu jak w pornosie
    ...trzeba na coś zwalić ;)
    Nowy w mieście Przynajmniej bedzie miał na co zwalić słabą formę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Nowy w mieście 0
    Przynajmniej bedzie miał na co zwalić słabą formę.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gekon 0
    Cenzura ma się całkiem dobrze na tym portalu. To SF czy strona kontrolowana przez rząd Korei płn?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×