Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mecz wielkich "trójek" w PLK. Co za rzuty Bella i Johnsona! [WIDEO]

Od niespodzianki sporego kalibru rozpoczęła się półfinałowa seria w Energa Basket Lidze, gdzie Legia Warszawa ograła Anwil Włocławek (83:79 po dogrywce). Niesamowite rzuty trafiali James Bell i Robert Johnson.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Robert Johnson YouTube / oficjalny profil Energa Basket Ligi / Robert Johnson
Znakomite widowisko w Hali Mistrzów stoczyli koszykarze Anwilu Włocławek i Legii Warszawa. Finalnie do jego rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka.

Legia prowadziła niemal pełne 40 minut regulaminowego czasu gry - rekordowo różnicą nawet 12 "oczek". Anwil jednak po swojemu zaczął się zbliżać.

Gdy półtorej minuty przed końcem Robert Johnson trafił szaloną "trójkę" z szybkiego ataku, a Legia prowadziła 66:62 wydawało się, że gospodarze już się nie podniosą.

Był to jednak pierwszy z serii rzutów niesamowitych. Dziewięć sekund przed końcem Legia prowadziła 68:65, ale popełniła fatalny błąd w defensywie. James Bell dostał piłkę zupełnie niepilnowany, mógł zrobić wszystko, więc spokojnie przymierzył i trafił. Był remis i dogrywka.

I goście, którzy prowadzili niemal przez cały regulaminowy czas gry, weszli w dodatkowe pięć minut fatalnie. Trochę nieco ponad 100 sekund przed końcem fanów "Rottweilerów" w ekstazę wprowadził ponownie Bell.

Ten zatańczył z Johnsonem i zdecydował się na próbę z ok. ósmego metra. Trafił, a Anwil miał pięć punktów zaliczki.

Legia się nie poddała, a mecz przejął Johnson. Amerykanin najpierw rzutem zza łuku zmniejszył straty, a potem wykonał akcję "na mecz". Po faulu niesportowym na Łukaszu Koszarku piłka ponownie powędrowała w ręce amerykańskiego lidera Legii.

Ten chwilę pokozłował, zszedł na prawe skrzydło i... przebił Bella! Odpalił "trójkę" z okolic 10 metra! Legia dzięki temu trafieniu wróciła na prowadzenie, którego nie oddała już do samego końca!

Zobacz także:
Czarni zderzyli się ze ścianą. Śląsk wyłączył wszystkich
Ja Morant eksplodował. Kapitalny występ przeciwko Warriors

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×