Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Andrzej Witkowski ma pomysł na rewolucję w polskim żużlu. Oto trzy najważniejsze punkty jego planu

10 drużyn w elicie od sezonu 2023, osiem w eWinner 1. Lidze i nowe uprawnienia dla PGE Ekstraligi. Tak widzi polski żużel w wydaniu ligowym Andrzej Witkowski. Jego zdaniem należy działać szybko i zdecydowanie, bo reforma jest potrzebna.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Andrzej Rusko w rozmowie z Andrzejem Witkowskim WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Andrzej Rusko w rozmowie z Andrzejem Witkowskim.

Niedawno prezes Betard Sparty Wrocław Andrzej Rusko mówił o scenariuszu, który zakłada, że PGE Ekstraliga będzie wkrótce zarządzać także rozgrywkami eWinner 1. Ligi. Zwolennikiem takiego rozwiązania jest właśnie Andrzej Witkowski. Niektórzy mówią, że pomysł wyszedł od niego, ale sam zainteresowany mówi nam, że nie należy tak stawiać sprawy.

Faktem jest jednak, że Witkowski widzi konieczność zreformowania polskiego żużla. Jego plan jest zresztą bardzo konkretny. - Zakładam, że mamy 10 klubów w PGE Ekstralidze i osiem drużyn w pierwszej lidze, która jest bardzo profesjonalna. Nie może być tak, że Canal+ jednego dnia pokazuje barwne zawody, a kolejnego produkt znacznie gorszej jakości. Musimy mieć ekstraligowe zaplecze na najwyższym poziomie. To dotyczy kwestii sportowych, marketingowych i infrastrukturalnych i zarządzania - mówi nam Witkowski.

- PGE Ekstraliga jest doświadczona. Zarządza od dawna, więc być może powinna robić to także w pierwszej lidze. Druga liga byłaby wtedy zapleczem dla zawodników do 24 lat i juniorów. Od razu dodam, że nie chodzi o odbieranie władzy GKSŻ, bo zostają jeszcze takie obszary jak reprezentacja i kwestie szkoleniowe, które są przecież bardzo ważne - wyjaśnia Witkowski.

Prezes honorowy PZM nadal chce powiększenia PGE Ekstraligi. Przez pewien czas wydawało się, że uda to się zrobić już przed sezonem 2022. Ostatecznie do tego nie doszło. - Byłem zwolennikiem takiej rewolucji po pandemii, ale okazało się to niemożliwe. Nie można było ogłosić przetargu na pokazywanie ligi z udziałem ośmiu drużyn, a później zorganizować rywalizacji z udziałem dziesięciu zespołów. Przegrana strona mogłaby powiedzieć, że zostały zmienione warunki i to zakwestionować - przyznaje. - Nie mam jednak wątpliwości, że trzeba stworzyć warunki, by takie miasta jak Łódź, Gdańsk, Tarnów, Rybnik miały szansę na jazdę w elicie - podkreśla.

- Jestem pewny, że pieniądze z nowej umowy telewizyjnej trzeba podzielić na 10 klubów, bo będziemy mieć zbyt dużą różnicę. Z tego tortu powinny skorzystać inne ekipy. Rok 2023 jest w mojej ocenie realny, ale trzeba chcieć to zrobić. Nie ma sensu czekać. Trzeba podjąć temat i działać - podsumowuje Witkowski.

Zobacz także:
Andrzej Rusko o nowe umowie telewizyjnej
Witold Skrzydlewski mówi o ośmieszaniu żużla i pierwszej ligi!

ZOBACZ WIDEO Żużel. Bogate zakupy u Patryka Dudka. Żużlowiec Falubazu nie odczuł, żeby zrobiło się taniej

Czy zgadzasz się z Andrzejem Witkowskim?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (36)
Zobacz więcej komentarzy (16)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×