Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koszykówka. Prezes PZKosz dosadnie odpowiada na słowa Marcina Gortata. "Koszykówka ma się coraz lepiej"

- Słowa Gortata były niepotrzebne, zwłaszcza że nie zaatakowałem go podczas Gali Mistrzów Sportu. Myślę, że efekty mojej pracy w PZKosz są widoczne. Koszykówka w Polsce ma się coraz lepiej. A będzie jeszcze lepiej! - mówi nam Radosław Piesiewicz.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
Radosław Piesiewicz Materiały prasowe / PZKosz / Na zdjęciu: Radosław Piesiewicz

Karol Wasiek, WP SportoweFakty: Zabolały pana słowa Marcina Gortata, który nazwał pana "karierowiczem"?

Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Związku Koszykówki: Uważam, że to kompletnie niepotrzebne słowa ze strony Marcina Gortata. Czy mnie zabolały? Od momentu gdy trafiłem do koszykówki, to przyjąłem taką zasadę, że dla mnie największą wartością jest to, co myślą zawodnicy, kibice i ci wszyscy ludzie, którzy na mnie głosowali. To delegaci na co dzień oceniają moją pracę.

Zobacz także: EBL. Nie ma czasu na nudę. Kluby są aktywne na rynku. Szykują się kolejne transfery!

Myślę, że efekty są widoczne. Mamy cztery transmisje na sportowych antenach Polsatu. Mamy sponsora tytularnego, mamy wielu sponsorów biznesowych, którzy są spoza spółek skarbu państwa. Koszykówka ma się coraz lepiej. Za chwilę ogłosimy - jako PLK - nowy program, który będzie skierowany do klubów. To będzie projekt strategiczny. Będzie dotyczył rozwoju młodych koszykarzy. Uważam, że sama praca mnie broni.

Wracając do Gortata. Cytuje jego słowa: "Jestem zaskoczony, że prezes tak mnie zaatakował na Gali Mistrzów Sportu". Chodzi o słowa: "liderem trzeba być na boisku, a nie w mediach społecznościowych". Do kogo je pan adresował?

Nie zaatakowałem Marcina na 85. Gali Mistrzów Sportu, o czym wspomniał w wywiadzie dla Sport.pl. Ja tych słów nie adresowałem w jego kierunku. Chciałem jedynie podkreślić rolę dwunastu zawodników, którzy wykonali kapitalną rolę na MŚ w Chinach. Co więcej: należy pamiętać o tych, którzy do Chin nie pojechali, a zrobili świetną robotę w eliminacjach. Lampe, Sulima, Kolenda, Nowakowski, Wyka czy Zamojski.

ZOBACZ WIDEO Czarna lista Rajdu Dakar. Giną nie tylko zawodnicy, ale też osoby postronne

Mamy dwunastu liderów, a jeden z nich - Mateusz Ponitka - jest wyjątkowy. On pociągnął tę kadrę do historycznego sukcesu. I to miałem na myśli, że Ponitka jest liderem na boisku, a nie bryluje w mediach społecznościowych. Nie wiem, dlaczego Gortat moje słowa wziął do siebie. Choć jest takie polskie przysłowie: "uderz w stół, a nożyce się odezwą…".

Cieszy mnie jeden fakt, że po kilku miesiącach Marcin Gortat w końcu zdobył się na odwagę i pogratulował wielkiego sukcesu swoim kolegom z reprezentacji. Szkoda, że nie zrobił tego np. podczas wystąpienia na Gali Mistrzów Sportu.

To pana najbardziej boli?

Tak. Nie rozumiem, jak zawodnik takiej klasy, który przez wiele lat uważał się za lidera reprezentacji, nie był w stanie pogratulować kolegom wielkiego sukcesu w MŚ. Przecież Gortat grał wcześniej z większością tych zawodników w kadrze. Razem przebywali w szatni i rywalizowali z innymi drużynami na parkiecie.

Zobacz także: EBL. Przemysław Frasunkiewicz: Jesteśmy mentalnie niedojrzali. Zmiany? Niewykluczone

Adam Waczyński po zakończeniu Gali Mistrzów Sportu miał pretensje, że nie wszyscy zawodnicy, którzy brali udział w MŚ, zostali wyczytani. To można było inaczej rozegrać.

Pani Paulina Chylewska, która prowadziła tę galę, jasno powiedziała, że na scenę zaprasza reprezentację reprezentacji. Specjalnie później odsłuchałem nagrania, bo mnie te słowa Adama trochę zabolały. Nikt jego roli w kadrze na turnieju nie umniejsza. On wykonał znakomitą robotę i każdy o tym wie.

Warto pamiętać, że czas na wypowiedź na tej gali jest mocno ograniczony. Trzeba zmieścić się w 30 sekundach. Powiedziałem wprost o "dwunastu wspaniałych koszykarzach". Adam Waczyński dostał zaproszenie na galę, ale nie mógł przyjechać ze względu na obowiązki klubowe. Gdyby był obecny podczas gali,  to on by przemawiał w imieniu całej drużyny. Tak było zapisane w scenariuszu. Na drugim miejscu był Ponitka, a później Koszarek.

To prawda, że prosił pan Gortata o powrót do kadry przed MŚ?

Tylko jednego zawodnika prosiłem o powrót do kadry. Wielokrotnie do niego dzwoniłem i namawiałem. To Damian Kulig. Nie Marcin Gortat. Z Marcinem odbyłem jedno spotkanie. Zadałem mu konkretne pytanie, czy jest gotowy do gry w kadrze na MŚ. Uważałem, że to byłaby fantastyczna historia i też duże wzmocnienie zespołu na takim turnieju. Powiedział stanowcze "nie" i ja to w pełni uszanowałem. Uciąłem temat.

Próbowaliście nawiązać nić porozumienia? Połączyć siły na linii PZKosz - Fundacja Marcina Gortata?

Zacznę od tego, że szanuję każdą inicjatywę, która przyczynia się do popularyzacji koszykówki. Należy jednak pamiętać o tym, że to PZKosz jest głównym nurtem upowszechnienia dyscypliny w kraju. Ponad 7 tys. dzieci trenujących na co dzień w dwóch projektach: SMOK i KOSSM. To jest centrum szkolenia dzieci i młodzieży.

Każde inne inicjatywy, które powiększają to spektrum, dają dużo pozytywów dyscyplinie, w tym m.in. działania Fundacji Marcina Gortata, są bardzo mile widziane i traktowane pozytywnie przez PZKosz. I w pełni zgodzę się z tym, że powinniśmy to robić razem. PZKosz jest otwarty na takie działania, ale...

?

Na zasadach partnerskich, a nie na zasadach, że ośrodkiem i kreatorem polskiej koszykówki jest Fundacja Marcina Gortata, a PZKosz jest tylko przy okazji. Powtórzę: oprócz wymienionych przeze mnie projektów upowszechniania koszykówki, w których systematyczny udział bierze ponad 7 tys. dzieci, PZKosz w stopniu profesjonalnym organizuje szkolenie dla 10 młodzieżowych kadr narodowych - od U-14 do U-20. Wydajemy rocznie prawie 15 mln zł na szkolenie dzieci i młodzieży cały czas otwierając nowe ośrodki SMOK i KOSSM. Liczby więc mówią same za siebie.

Marcin Gortat deklaruje zakończenie kariery sportowej. Czy PZKosz ma pomysł na uhonorowanie jego występów w reprezentacji Polski? Może jakiś mecz pożegnalny?

Każdego zasłużonego reprezentanta Polski PZKosz chciałby godnie pożegnać. Jeżeli Marcin Gortat wyrazi chęć uczestnictwa w takim święcie koszykówki, to po prostu do tego dojdzie. Jestem "za" takim pomysłem i tylko czekam na sygnał z drugiej strony. Bardzo szanuję to, co osiągnął w koszykówce. Przyznam szczerze, że oglądałem jego mecze w NBA i mocno mu kibicowałem.

Zobacz także: EBL. Polpharma - Anwil. Sędziowie nie mogli zobaczyć powtórki. Milicić wściekły: To absurd!

Czy koszykarze zasłużyli na miano najlepszej drużyny 2019 roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (15):

  • alebeka Zgłoś komentarz
    • KD Zgłoś komentarz
      To jest żenujące:( 2142,86 rocznie na dziecko w SMOK-ach. Na co to ma wystarczyć? To są tylko grupy naborowe, koszykarzy szkołą kluby. W kilkudziesięciu milionowym kraju mamy zaledwie
      Czytaj całość
      7-tys dzieciaków?!?!? Tylko tyle potrafimy? Co wy robicie w tym związku? Lepiej zastanówcie się jak wykorzystać potencjały byłych zawodników, Fundacji czy Stowarzyszeń zajmujących się pracą u podstaw szkolenia. Wstyd Panie Prezesie
      • Unia L. Zgłoś komentarz
        dla mnie zawodnik, który mówi "nie" reprezntacji nie jest wart przysłowiowego funta kłaków, czy się nazywa Gortat, czy Kulig - nieważne, reprezentacje zobowiązuje i jeśli
        Czytaj całość
        nawet ma się trochę wiecej lat niż koledzy z reprezentacji to można być tylko dumny z siebie, że w tym wieku prezentuje się jeszcze taką formę, że otrzymuje się powołanie, proste? NIech Gortat siedzi na fejsie i tam się lansuje, bo może tam jest teraz jego miejsce, dla mnie jest zerem.
        • Klemek Zgłoś komentarz
          Aby koszykówka miała się lepiej to trzeba dzieciaki ściągnąć na boisko, aby tak się stało to najlepszym sposobem jest NBA w tv publicznej tak jak w latach 90 zrobili to Panowie
          Czytaj całość
          Szaranowicz i Łabędź. Większość dzieciakow wolała wtedy grać w kosza niż w pilke
          • Valdemar Kaliber Zgłoś komentarz
            Polska tempota nie zna granic>xD
            • Pawel7 Zgłoś komentarz
              żenada .... picopolowy prezes koresponduje za pośrednictwem mediów z zadufanym w sobie byłym koszykarzem NBA. Gortat ma swoje za uszami i tyle ... zamiast docenić naszych zawodników
              Czytaj całość
              deprecjonował zwycięstwa... oboje siebie warci
              • -ABC- Zgłoś komentarz
                A pan Gortat ośmieszył się już przypadkowymi spotkaniem z PISwizja na lotnisku...tak przypadkiem przechodził...z tragarzami...
                • -ABC- Zgłoś komentarz
                  Buahahaha... koszykówka ma się lepiej...buahahaha... świadczy o tym fakt że Legła znowu w pucharze Polski i to rozstawiona!!! Szczyt bezczelności !! To taki premier Mazowiecki
                  Czytaj całość
                  ksywa"Pinikio" który w życiu powiedział tylko dwa słowa prawdy " tak jem"...oraz "idę zrobić kupę"
                  • Pan Jot Zgłoś komentarz
                    Przecież on ma fundację! Pomaga dzieciom i nie tylko! Jak możecie go tak krytykować za cokolwiek?! Zróbcie sami tyle co on dla innych! :) Jakby co to uśmiech na końcu dla mniej kumatych
                    Czytaj całość
                    ;)
                    • kibic1212 Zgłoś komentarz
                      Gortat mimo kasy na mistrzostwach krytykował kolegów i musiał go Ponitka prostować, widać ,że ego go przerasta , a ewidentnie czai się na stołek ..... dlatego dąży do usunięcia
                      Czytaj całość
                      prezesa....?
                      • Jan Szczesny Zgłoś komentarz
                        Gortat na Prezesa koszykówki
                        • marolstar Zgłoś komentarz
                          Jeden turnie na 100 lat który na wyszedł przez przypadek bo zawodnicy złapali życiową formę. Obecnie mamy 7-8 koszykarzy na poziomie reprezentacyjnym w tym Koszarka i Hrycaniuk którzy
                          Czytaj całość
                          już więcej kadrze nie dadzą.......ME pokazały gdzie faktycznie jest nasza koszykówka a jest w czarnej d..... szkolenie lezy, obecnie nie mamy centrów ani rozgrywających na poziomie reprezentacyjnym poza naturalizowanym Amerykaninem, perspektywy są gorsze niż w piłce ręcznej gdzie chociaż 4-5 młodych się trafiło......liga to kabaret gdzie zespoły są budowanie przez cały rok np taka Spójnia. Zresztą puchary najlepiej to weryfikują gdzie Toruń i Gdynia się ośmieszają. Obecnie mamy tylko 1 zawodnika młodego w prawie 40 mil kraju który może coś osiągnąć......tylko on akurat trenuje i gra w Hiszpanii. Zresztą co ja będę pisał, mecz z 3 reprezentacją Litwy w eliminacjach najbardziej obrazuje poziom polskiej koszykówki.
                          • Janusz Lech Zgłoś komentarz
                            Nie jestem zagorzałym kibicem koszykówki ale sympatykiem na pewno i śledzę co tam się dzieje. Moje wrażenia są takie: Gortat na pewno był najlepszym polskim zawodnikiem , ale w żaden
                            Czytaj całość
                            sposób nie przełożyło się to na jego grę w reprezentacji.Nie potrafił być liderem i pociągnąć za sobą resztę chłopaków.Z racji sukcesów w NBA i sporej kasy uważa się za kogoś wyjątkowego któremu wszyscy będą się kłaniać. Pora żeby otoczenie powiedziało mu że jest normalnym facetem takim jak wszyscy a jego potencjał umysłowy nie dorównuje sportowemu.
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×