Trybuny zajęły się ogniem, kibice palili się żywcem. Ta tragedia wstrząsnęła Anglią
Wspominaliśmy, że już przed tragedią zapadła decyzja o modernizacji stadionu w Bradford. Problem w tym, że Heginbotham podobno nie miał na to pieniędzy. Nie miał nawet z czego zapłacić swoim pracownikom. Natomiast przebudowa Valley Parade miała kosztować 2 miliony funtów.
Po pożarze stadion oczywiście zmodernizowano, co kosztowało 2,6 miliona funtów. Prezes nie dołożył do tego nawet funta. Całość została sfinansowana z ubezpieczenia, a także pieniędzy przekazanych przez angielską federację. Nic dziwnego, że podejrzewano go o zorganizowanie celowego podpalenia.
Stafford Heginbotham nigdy jednak nie został oskarżony. Zmarł w 1995 roku i do dzisiaj obowiązuje wersja, że tragedia była wynikiem wyrzuconego niedopałka papierosa. Rodziny ofiar, a także ranni kibice, łącznie dostali odszkodowania o wartości 20 milionów funtów. Z kolei tuż po pożarze w Anglii wprowadzono restrykcyjne zasady dotyczące bezpieczeństwa.
Dzisiaj Bradford City występuje w League One (trzeci poziom ligowy w Anglii). Od tragedii minęło już wiele lat, ale do dzisiaj wszyscy kibice pamiętają o horrorze, który wydarzył się 11 maja.