KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Włókniarz - Falubaz. Toruński duet wreszcie pojechał na miarę oczekiwań. Przedpełski stłamsił Dudka

Koniec kryzysu Włókniarza. Po trzech przegrany z rzędu częstochowianie wrócili do świata żywych i wciąż liczą się w grze o play-off. Kapitalną robotę wykonali Paweł Przedpełski i Adrian Miedziński, którzy dotąd kładli Włókniarzowi mecz za meczem.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Paweł Przedpełski i udzielający mu wskazówek Marek Cieślak WP SportoweFakty / Tomasz Sieracki / Paweł Przedpełski i udzielający mu wskazówek Marek Cieślak

Na pierwszą serię goście nie dojechali (8:16). Zielonogórzanie byli tak mocno niedopasowani, że w ogóle nie byli w stanie nawiązać walki z szybkimi w tej fazie meczu rywalami. Tor był lekko przyczepny, a zawodnikom Stelmet Falubazu zwyczajnie brakowało mocy w silnikach. Bohaterem serii otwarcia był Jakub Miśkowiak, którego z rytmu nie wybiło nawet niesłuszne przerwanie 4. biegu po starcie. Sędzia dopatrzył się jakiegoś ruchu Miśkowiaka pod taśmą, ale powtórki pokazały, że tam nic złego się nie stało. Zresztą arbiter nie dał juniorowi forBET Włókniarz ostrzeżenia, przyznając się tym samym do błędu.

Kto jednak myślał, że po takim otwarciu częstochowianie będą mieli już z górki, ten szybko musiał zrewidować ten pogląd. Drugą serię uratował miejscowym Paweł Przedpełski, który zdobył pierwszą trójkę dla Włókniarza na częstochowskim torze. Gdyby Przedpełski nie objechał na trasie Martina Vaculika, to Falubaz mógł się zbliżyć do gospodarzy na wyciągnięcie ręki.

Czytaj także: Kontrowersyjne wykluczenie Gruchalskiego

Tor, w odróżnieniu od dwóch poprzednich spotkań (z Fogo Unią Leszno i Betard Spartą Wrocław), tym razem sprzyjał gospodarzom (za wyjątkiem Mateja Zagara). W Częstochowie po porażkach kombinowali co by tu zrobić, żeby do tego doprowadzić. Prezes Michał Świącik miał nawet ochotę wsiąść na traktor. Ostatecznie tego nie zrobił i to trener Marek Cieślak koordynował trwające prawie dwa tygodnie prace. Rolę konsultanta pełnił Andrzej Puczyński, dla którego częstochowski tor nie ma tajemnic. W końcu przygotowywał go przez lata i robił to dobrze.

ZOBACZ WIDEO: Żużlowiec Falubazu przeszedł żużlowe piekło. Pojawił się strach przed jazdą

Tymczasem rywalizacja na torze nabierała coraz większych rumieńców. Pierwsza biegowa wygrana w Częstochowie tak rozochociła Przedpełskiego, że w trzeciej serii stoczył niesamowitą walkę z Patrykiem Dudkiem i wręcz stłamsił rywala. Przedpełski pojechał na pełny gaz, nie odstawiał łokci i był niezwykle zdeterminowany. To się opłaciło. Przy okazji Przedpełski drugi raz podał swojej drużynie tlen w trudnym momencie, bo po biegu przegranym 1:5.

Czytaj także: Stal - Get Well. Toruńska drużyna urwała się ze stryczka

Włókniarz nie potrafił utrzymać bezpiecznej przewagi uzyskanej na wstępie, bo nie istniał Zagar. Ręce mogli więc zacierać ci, którzy przed sezonem nie widzieli dla Słoweńca miejsca w składzie częstochowskiego zespołu. Strach pomyśleć, co by było, gdyby Włókniarz miał słabszych młodzieżowców. Na szczęście Miśkowiak z Michałem Gruchalskim załatali dziurę, zdobywając w sumie 8 punktów. Gruchalski nie był tak dobry, jak w Zielonej Górze, bo jeździł z kłopotami, ale Miśkowiak spisał się na medal.

Wygraną Włókniarz fetował jednak przede wszystkim z racji przebudzenia Krzyżaków, bo tak mówi się w Częstochowie o sprowadzonym z Torunia duecie Adrian Miedziński, Przedpełski. To oni przypieczętowali wygraną gospodarzy w pierwszym z biegów nominowanych, gdzie Przedpełski ponownie zgasił Dudka. Kto by przed meczem pomyślał, że polski duet Włókniarza będzie skuteczniejszy od tego z Falubazu, gdzie przecież mieliśmy Dudka i lubiącego częstochowski tor Piotra Protasiewicza.

Kilka dni temu trener Włókniarza mówił, że rywale wybili jego drużynie play-off z głowy. Jednak częstochowianie po wygranej za trzy znowu są w grze o czwórkę. Na dokładkę mają przed sobą ciekawe perspektywy, bo wreszcie jadą polscy seniorzy.

Punktacja:

forBET Włókniarz Częstochowa - 51 pkt
9. Leon Madsen - 12+1 (3,1,3,3,2*)
10. Paweł Przedpełski - 9+1 (1,3,2*,0,3)
11. Adrian Miedziński - 8 (3,0,1,3,1)
12. Fredrik Lindgren - 11+1 (2*,2,3,1,3)
13. Matej Zagar - 3 (1,0,1,1)
14. Michał Gruchalski - 2 (w,2,d)
15. Jakub Miśkowiak - 6 (3,3,0)
16. Damian Dróżdż - nie startował

Stelmet Falubaz Zielona Góra - 39 pkt
1. Nicki Pedersen - 10+1 (2,3,2*,2,1)
2. Michael Jepsen Jensen - 7 (0,1,3,3,0)
3. Patryk Dudek - 9+1 (1,3,1,2*,2)
4. Piotr Protasiewicz - 1 (0,1,0,0)
5. Martin Vaculik - 8 (2,2,2,2,d)
6. Norbert Krakowiak - 2 (1,0,1)
7. Mateusz Tonder - 2 (2,0,0)
8. Damian Pawliczak - nie startował

Bieg po biegu:
1. (63,82) Madsen, Pedersen, Przedpełski, Jepsen Jensen - 4:2 - (4:2)
2. (64,07) Miśkowiak, Tonder, Krakowiak, Gruchalski (w/u) - 3:3 - (7:5)
3. (63,70) Miedziński, Lindgren, Dudek, Protasiewicz - 5:1 - (12:6)
4. (63,84) Miśkowiak, Vaculik, Zagar, Tonder - 4:2 - (16:8)
5. (64,16) Pedersen, Lindgren, Jepsen Jensen, Miedziński - 2:4 - (18:12)
6. (63,70) Dudek, Gruchalski, Protasiewicz, Zagar - 2:4 - (20:16)
7. (63,74) Przedpełski, Vaculik, Madsen, Krakowiak - 4:2 - (24:18)
8. (63,51) Jepsen Jensen, Pedersen, Zagar, Miśkowiak - 1:5 - (25:23)
9. (62,91) Madsen, Przedpełski, Dudek, Protasiewicz - 5:1 - (30:24)
10. (63,57) Lindgren, Vaculik, Miedziński, Tonder - 4:2 - (34:26)
11. (63,88) Jepsen Jensen, Dudek, Zagar, Przedpełski - 1:5 - (35:31)
12. (63,75) Miedziński, Pedersen, Krakowiak, Gruchalski (d4) - 3:3 - (38:34)
13. (63,72) Madsen, Vaculik, Lindgren, Protasiewicz - 4:2 - (42:36)
14. (64,17) Przedpełski, Dudek, Miedziński, Jepsen Jensen - 4:2 - (46:38)
15. (63,54) Lindgren, Madsen, Pedersen, Vaculik (d4) - 5:1 - (51:39)

Sędzia: Piotr Lis
Komisarz toru: Krzysztof Okupski
NCD: 62,91 w 9. biegu uzyskał Leon Madsen (forBET Włókniarz Częstochowa)
Frekwencja: 9000 osób
Zestaw startowy: II
Wynik dwumeczu: 92:88 dla forBET Włókniarza Częstochowa

Czy Włókniarz pojedzie w play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (149)
  • real_M Zgłoś komentarz
    "Toruński duet wreszcie pojechał na miarę oczekiwań. " - jacy oni toruńscy, jeden pochodzi z Łodzi , drugi z Lubicza. Łączy ich z Toruniem tylko to ze wydoili kasę z klubu/miasta i
    Czytaj całość
    sobie poszli.
    • kopernikus Zgłoś komentarz
      Problem to będzie miał ktoś z trzech czyli Gorzów,Grudziądz,Lublin.Toruń nigdy nie spadnie!!!
      • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
        Toruń płaczę z zawiści, bo Czewa wygrała a na dodatek Paweł i Miedziak pojechali dobry mecz.
        • Time vel Netto Zgłoś komentarz
          Cieszy postawa Pawła ,wielu postawiło już na nim krzyżyk , gdyby nie przyzwoite występy w turniejach indywidualnych i lidze szwedzkiej zrobił bym to samo . Jedna jaskółka wiosny nie
          Czytaj całość
          czyni ale daje nadzieje ...Mam nadzieje że ten mecz okaże się przełomowym dla Pawła , życzę powodzenia .Żeby nie było , Adrianowi oczywiście też !
          • fancio34 Zgłoś komentarz
            hahahaah Przedpełski stłamsił Dudka . Ostafiński weź ty koło i jeb...j się w czoło . Jak Przedpełski osiągnie choć 1/3 tego co osiągnął Dudek do tej pory to wtedy będzie można
            Czytaj całość
            rozmawiać o stłamszeniach itd . A jak na razie to ty nas stłamszasz tymi swoimi pseudo historiami z drzewa sandałowego .
            • Kamillo16 Zgłoś komentarz
              W końcu wróciło porządne ściganie do Częstochowy, pierwszy raz w sezonie. To cieszy, ale równie mocno cieszą trzy punkty i powrót do gry o PO. Teraz pozostaje nadzieja, żeby przed
              Czytaj całość
              przerwą zdobyć jakiś punkt. Być może Wrocław, bo Leszno to chyba twierdza nie do zdobycia. No cóż mimo wszystko raduje mi się serce, że nawet Przedpełski odpalił, a był to ostatni zawodnik w którym pokładałem nadzieję. Nie wiem jak to wyglądało na powtórkach w TV, ale według mnie Lis popełnił spore babole w tym meczu.
              • t częstochowa-Darcy Ward 43 Zgłoś komentarz
                W końcu coś drgnęło :) i teraz Włókniarz powinien przystąpić do frontalnego ataku, ale ?... tym „ale” jest konieczne przemeblowanie składu na mecz we Wrocławiu i teraz największa
                Czytaj całość
                w tym rola Sir Cieślaka, aby przemówić do rozsądku Leosiowi, aby ten w końcu puścił się nr.1 :). Jeśli Włókniarz na mecz we Wrocławiu zostałby zestawiony w sposób który napisałem, to jest szansa na punkt, a może i punkty :). 1. Przedpełski 2. Lindgren 3. Miedziński 4. Zagar 5. Madsen 6. Gruchalski 7. Miśkowiak Ps. Panie Cieślak, udowodnij pan w końcu, że jesteś magiem 100-lecia, a nie tylko osobą bezmyślnie wypełniającą program :).
                • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
                  Wlokniarz zrobil to co musial by zyc dalej PO.
                  • Darek 1988 Zgłoś komentarz
                    Protasiewicz z kazdym rokiem jest coraz gorszy , po tym sezonie myszy powinny poważnie sie zastnowić czy warto zatrudniac go na sezon 2020 . Lata robią swoje a on juz lepszy nie bedzie .
                    • 46CKM46 Zgłoś komentarz
                      9000 osób?
                      • Jacek Kotulak Zgłoś komentarz
                        Protasiewicz, Skóra już niedługo w Rawiczu będą śmigać pod okiem Romana
                        • doc holliday Zgłoś komentarz
                          Wszystkie wyniki odzwierciedlają poziom ? Dziadek is death ! Spierd ...wynik ZG!
                          • Ad1K Zgłoś komentarz
                            Dziś nareszcie wykorzystał Włókniarz atut toru. Mimo że sędzie nie sprzyjał - kontrowersyjne wykluczenie Gruchalskiego oraz niewykluczenie Protasiewicza oraz przerwaniu biegu, w którym
                            Czytaj całość
                            było 5:1 dla Włókniarza zakrawają o skandal, na szczęście jednak dziś Włókniarzowi nikt nie mógł przeszkodzić. Liga jest bardzo wyrównana, wystarczy, że 1-2 zawodników gorzej pojedzie i mecz jest w plecy. Dziś duet toruński odpalił, za to pojechał gorzej Zagar, natomiast Lindgren znowu był kosmiczny oraz świetny Madsen, juniorzy w juniorskim mogli zrobić nawet więcej gdyby nie wypadek Gruchalskiego.
                            Zobacz więcej komentarzy (33)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×