Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
)

Żużel. Najbardziej pokręcone historie transferowe. Zdrady, pieniądze i nagłe zwroty akcji

W ciągu ostatnich lat byliśmy świadkami kilku pokręconych transferowych historii, którymi żyli kibice i media. Jedni zmieniali zdanie, drudzy żartowali, a jeszcze inni zaskakiwali.
Michal Juraszek
Michal Juraszek

Tarnów vs Grudziądz, czyli list intencyjny Madsena z Łagutą w tle

Leon Madsen pokazał się ze świetnej strony w 2014 roku, kiedy jeździł dla mającego olbrzymie problemy Wybrzeża Gdańsk, który ostatecznie wyleciał z ekstraligi. Od razu stał się łakomym kąskiem na rynku transferowym, a jego pozyskanie sondowało wiele klubów. Pod koniec listopada, jeszcze przed rozpoczęciem okienka, listem intencyjnym z Duńczykiem pochwalił się wkraczający do elity GKM Grudziądz. On sam informował, że w następnym sezonie będzie reprezentować żółto-niebieskich. W podobnym czasie na kolejny rok startów w Tarnowie umawiał się Artiom Łaguta, który jak się później okazało, skusił się na ofertę GKM-u, co było sporym ciosem dla działaczy "Jaskółek".

Największy szok przeżyto jednak w Grudziądzu, kiedy okazało się, że Leon Madsen parafował właśnie kontrakt z Unią Tarnów. Brak tego zawodnika w kadrze kompletnie zmieniał ich pozycje wśród drużyn z najwyższej klasy rozgrywkowej, ponieważ w miejsce lidera musiał wskoczyć ktoś z dwójki Daniel Jeleniewski - Jurica Pavlic. Wtedy rozpoczęła się mała wojna, jednak wicemistrza świata nie udało się przekonać do podpisania kontraktu na mocy listu intencyjnego. 



POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy bracia Curzytkowie trafią do Sparty Wrocław?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
WP SportoweFakty
Zgłoś błąd

Komentarze (7):