Najlepsi polscy szczypiorniści 2016: środkowi rozgrywający

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA
PAP/EPA
zdjęcie autora artykułu

Koniec roku to czas podsumowań. Redakcja WP SportoweFakty tradycyjnie przygotowała ranking najlepszych polskich szczypiornistów. Zobacz, na kogo postawiliśmy wśród środkowych rozgrywających.

Zestawienie powstało na podstawie redakcyjnego głosowania. Wzorem lat poprzednich na każdej pozycji wyróżniliśmy dziesięciu zawodników - sześciu w rankingowej kolejności oraz czterech pozostających w polu widzenia (*).

Ranking najlepszych polskich szczypiornistów - historia

[nextpage]

6. Maciej Pilitowski (MMTS Kwidzyn)

Rozgrywający kwidzynian może zaliczyć rok do najbardziej udanych w karierze. Pilitowski, podobnie zresztą jak cały MMTS, przez ostatnie miesiące niemal nie zawodził. Dostawał więcej szans niż w swoim pierwszym sezonie w Kwidzynie, a po zakończeniu kariery przez Macieja Mroczkowskiego na dobre zajął miejsce na środku.

ZOBACZ WIDEO: Maciej Kot i Kamil Stoch odskoczą czołówce PŚ? Rafał Kot zabrał głos

Pilitowski nie stroni od szybkiej gry i nieszablonowych rozegrań, często posyła w bój kołowych. Z roku na rok powinien piąć się coraz wyżej w rankingu. Trzeba jednak przyznać, że rozgrywający MMTS-u nie jest typem egzekutora. Od początku sezonu 2016/2017 rzucił 24 bramki w 15 spotkaniach. [nextpage]

5. Michał Prątnicki (KPR RC Legionowo)

Prątnicki imponował nie tylko tatuażem na prawej nodze, przedstawiającym małego powstańca warszawskiego w hełmie i karabinem w rękach. Znakomicie wywiązywał się z zadania prowadzenia gry. Zwłaszcza jesienią, gdy słabsze momenty przytrafiały się jego partnerom z drugiej linii. Często brał na siebie odpowiedzialność i finalizował akcje, głównie po charakterystycznym dla siebie rzucie z podłoża. W razie konieczności przestawiany na lewe rozegranie, co nie przeszkodziło mu w odgrywaniu kluczowej roli w zespole. [nextpage]

4. Piotr Masłowski (KS Azoty Puławy)

Od lat w czołówce zestawienia. Trudno wyobrazić sobie Azoty Puławy bez Piotra Masłowskiego. Specjalista od pojedynków jeden na jeden i najskuteczniejszy polski środkowy rozgrywający poprzedniego sezonu. W orbicie zainteresowań selekcjonerów, ale tak naprawdę wciąż bez poważnej szansy w reprezentacji. Po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej złamaniem ręki do gry wrócił dopiero pod koniec listopada. [nextpage]

3. Mariusz Jurkiewicz (Vive Tauron Kielce)

Kontuzja kolana, kilka miesięcy z głowy i mozolne budowanie formy. Tak w skrócie wyglądał rok Mariusza Jurkiewicza. Na igrzyska pojechał jako rezerwowy, ale dość szybko zastąpił Łukasza Gieraka. Powrót do kadry wypadł przyzwoicie, zwłaszcza w fazie pucharowej. W nowym sezonie zapomniał o kontuzjach i odpalił już kilka "fajerwerków". Od najbardziej doświadczonego reprezentanta będzie bardzo dużo zależeć podczas styczniowych mistrzostw świata. Nie dość, że wprowadza do gry spokój, a swoim doświadczeniem służy młodszym kolegom, to jeszcze jest jednym z najlepszych polskich defensorów. W pełni zdrowia najlepszy polski playmaker. [nextpage]

2. Krzysztof Łyżwa (Ostrovia Ostrów Wlkp. / KS Azoty Puławy)

Witamy ponownie wśród żywych. Ogromy talent, powoływany do kadry jeszcze jako młodzieżowy reprezentant Polski, ostatnie lata miał stracone. Kontuzja, ławka w Puławach, do tego zesłanie do I ligi. Na wypożyczeniu w Ostrowie Wielkopolskim wziął się w garść, dojrzał i odbudował formę. Ponad 200 goli dało mu tytuł króla strzelców.

Obawiano się, czy w Superlidze zdobywanie bramek będzie mu przychodziło z podobną łatwością. Jak na razie spełnia oczekiwania. Ba, zachwyca. W 15 spotkaniach ligowych zaaplikował rywalom 80 goli. Oburęczny rozgrywający dostał szansę w reprezentacji trenera Dujszebajewa i może okazać się jednym z filarów, na których szkoleniowiec zbuduje nową kadrę.

[nextpage]

1. Łukasz Gierak (Sandra Spa Pogoń Szczecin / TuS N-Luebbecke)

To się nazywa wejście smoka. Debiut w rankingu i od razu zwycięstwo. Można się z tym wyborem nie zgadzać, ale to właśnie Gierak zrobił największy progres i, w przeciwieństwie do konkurentów, przez cały rok utrzymywał równą formę. Wybił się w barwach przeciętnej Pogoni Szczecin, z którą przecież musiał walczyć o utrzymanie. Zadebiutował w kadrze, pojechał na igrzyska w Rio de Janeiro, zapracował na transfer do 2. Bundesligi, gdzie radzi sobie całkiem dobrze. Z TuS N-Luebbecke najprawdopodobniej wróci do najlepszej ligi świata. Wprawdzie już niemłody (28 lat), ale dopiero w ostatnich miesiącach wskoczył na wyższy poziom [nextpage]

W polu widzenia: *Rafał Gliński (NMC Górnik Zabrze) *Tomasz Klinger  (MMTS Kwidzyn) *Kamil Mokrzki (KPR Gwardia Opole) *Dawid Przysiek (Zagłębie Lubin)

Źródło artykułu: