- Na pewno stawka meczu o trzecie miejsce w niedzielę spowoduje, że będzie on o wiele brutalniejszy niż półfinały, bo przegrany będzie musiał pożegnać się z igrzyskami. Francja i Rosja będą grały ze spokojniejszą głową, bo stawką jest tylko to, czy awans będzie bezpośredni czy przez Tokio - powiedział Marcin Możdżonek.