Australijczycy i Jason Crump z największą liczbą zwycięstw w historii Grand Prix

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP / MICHAL KAMARYT   / Jason Crump zakończył karierę w 2012 roku
PAP / MICHAL KAMARYT / Jason Crump zakończył karierę w 2012 roku
zdjęcie autora artykułu

W sobotni wieczór w Krsko początek najważniejszych rozgrywek w sporcie żużlowym - Indywidualnych Mistrzostw Świata. Od 1995 roku odbyły się 192 turnieje, które wygrywało 37 zawodników z 10 państw.

Formuła autorstwa byłego trzykrotnego indywidualnego mistrza świata Ole Olsena, została wcielona w życie 21 lat temu. Tym samym przez wielu uwielbiane i do dziś z sentymentem wspominane jednodniowe finały odeszły do lamusa. W dotychczasowych 22. edycjach turnieje odbyły się w 16 państwach i 37 lokalizacjach, w których udział wzięło 186 zawodników, reprezentujących 19 narodowości.

Najlepszym bilansem turniejowych wygranych legitymują się przedstawiciele Australii, choć na ten dorobek złożyło się tylko pięciu zawodników. Najwybitniejsza jej postać, Jason Crump, prowadzi także w klasyfikacji indywidualnej. Drugie miejsce zajmuje w tym zestawieniu Tomasz Gollob z jednym zwycięstwem mniej na koncie.

Na chwilę przed startem tegorocznej batalii o medale Indywidualnych Mistrzostw Świata, WP SportoweFakty przybliżyły dokładny ranking żużlowych nacji i ich reprezentantów pod względem zwycięstw w turniejach Grand Prix. [nextpage]

Niemcy i Słowacja - 1 zwycięstwo

Nasi zachodni sąsiedzi z triumfu swojego rodaka mogli się już cieszyć w 1995 roku w Abensbergu, gdzie niespodziewanie dotarł do finału, jadący z dziką kartą Gerd Riss. Specjalizujący się przede wszystkim w jeździe na długim torze Niemiec, zajął jednak czwarte miejsce i musiał obejść się smakiem. Dziewiętnaście lat później swoją wielką szansę wykorzystał za to Martin Smolinski, który jako pierwszy niemiecki żużlowiec pełnił rolę stałego uczestnika cyklu. Bawarczyk sprawił chyba największą sensację w historii Grand Prix i wygrał inauguracyjne zawody w Auckland. W finale mimo że przez większość wyścigu jechał na końcu stawki, na trzecim okrążeniu jednym atakiem pogodził faworytów, wygrywając nowozelandzkie zmagania na Western Springs Stadium. Smolinski w końcowej klasyfikacji zajął przyzwoite jedenaste miejsce i nie został zaproszony do startu w kolejnej edycji.

ZOBACZ WIDEO Tomasz Gollob: ciężki wypadek nauczył mnie pokory [1/3]

Wprost wymarzony debiut wśród najlepszych na świecie zanotował Martin Vaculik. Słowak w 2012 roku przystąpił do rywalizacji w Gorzowie Wielkopolskim, jako nominalny rezerwowy, zastępując kontuzjowanego Jarosława Hampela. Od początku turnieju Vaculik imponował bardzo szybkimi maszynami i z każdym biegiem rósł w oczach. Po pewnym awansie do najlepszej ósemki, w półfinale i w finale nie dał najmniejszych szans rywalom. Tym samym stał się po Tomaszu Gollobie i Emilu Sajfutdinowie trzecim zawodnikiem w historii, który triumfował w zawodach Grand Prix, jadąc w nich po raz pierwszy w życiu.

Zwycięzca (kraj)LiczbaTurnieje
Martin Smolinski (Niemcy)1Auckland 2014
Martin Vaculik (Słowacja)1Gorzów 2012

[nextpage]

Słowenia - 3 zwycięstwa

Godny przedstawiciel słoweńskiego speedwaya długo czekał na swoje premierowe zwycięstwo w światowej elicie. Matej Zagar debiutował w cyklu w 2003 roku jeszcze jako 20-latek, jadąc w Krsko jako zawodnik nominowany z dziką kartą. Dwa lata później w tej samej roli stanął na podium, ulegając tylko kroczącemu po szósty tytuł Tony'emu Rickardssonowi. Po raz pierwszy w roli pełnoprawnego uczestnika, słoweński jeździec wystąpił rok później, gdy w końcowym rozrachunku zajął wysokie siódme miejsce. W sezonie 2007 wynik Słoweńca był o wiele mniej zadowalający i do pełnoprawnej rywalizacji powrócił dopiero w roku 2013. Wówczas ponownie nie udało mu się spełnić marzenia i zatriumfować w zawodach, choć aż trzykrotnie zajmował drugie miejsce.

Wreszcie pierwszą turniejową wygraną w karierze zanotował w sezonie 2014 w Finlandii, podczas historycznego, pierwszego Grand Prix w tym kraju. Zmagania w Tampere nie okazały się być zbyt emocjonujące i przyjemne dla oka, ale Zagar udowodnił, że słusznie zaliczany jest do grona najlepszych zawodników na świecie i w finale z zimną krwią wykorzystał błąd Taia Woffindena. Dwie kolejne wiktorie wywalczył przed rokiem, obie w Polsce. Najpierw w zakończonym skandalem turnieju w Warszawie, a następnie w doskonale sobie znanym Gorzowie, gdzie na co dzień reprezentuje barwy Stali. Triumf na Stadionie im. Edwarda Jancarza był tym cenny, bo okupiony bólem. W jednym z biegów rundy zasadniczej, Słoweniec był uczestnikiem fatalnie wyglądającej kraksy po nieczystym ataku Jasona Doyle'a.

ZwycięzcaLiczbaTurnieje
Matej Zagar3Tampere 2014, Warszawa 2015, Gorzów 2015

[nextpage]

Rosja - 6 zwycięstw

W 2009 roku wśród najlepszych zadebiutował dwukrotny indywidualny mistrz świata juniorów, Emil Sajfutdinow. Słusznie został on uznany za postać, która doda kolorytu i powiewu świeżości hermetycznemu środowisku Grand Prix. Sajfutdinow był już uznaną marką w polskiej Ekstralidze, a także zdominował rozgrywki juniorskie, w których pokonywał m.in. Chrisa Holdera. W momencie, w którym przedstawiciel Sbornej mówił najlepszym zawodnikom świata "dzień dobry", wygrał zawody w Pradze. Powtórzył to w tym samym roku w Goeteborgu i Krsko, i na koniec cieszył się z brązowego medalu, ulegając tylko Jasnowi Crumpowi i Tomaszowi Gollobowi.

Rosjanin na kolejne wygrane czekał aż do roku 2013, gdy także trzykrotnie okazywał się najlepszym. Powtórzył triumf na Ullevi, wygrał na dobrze sobie znanym torze w Bydgoszczy oraz w Cardiff, we flagowej dla angielskich promotorów z BSI imprezie na Millenium Stadium. Sajfutdinow był tym samym jednym z głównych pretendentów do złotego medalu, ale na przeszkodzie stanęła kontuzja, która pozbawiła go szans na walkę o mistrzowską koronę. Przed kolejną edycją Rosjanin zrezygnował ze startów w Grand Prix, poświęcając się jeździe w Speedway Euro Championships. W europejskim czempionacie "Rosyjska Torpeda" wygrywała w ostatnich dwóch latach.

ZwycięzcaLiczbaTurnieje
Emil Sajfutdinow6Praga 2009, Goeteborg 2009 i 2013, Krsko 2009, Bydgoszcz 2013, Cardiff 2013

[nextpage]

Wielka Brytania - 9 zwycięstw

Aż trudno uwierzyć, że ta jedna z najbardziej zasłużonych żużlowych nacji, przez dwadzieścia lat istnienia Grand Prix uzbierała tylko dziewięć indywidualnych triumfów, na co złożyło się tylko czterech zawodników. Jeśli porównać Brytyjczyków z innymi żużlowymi potęgami, wypadają oni bardzo blado. Mimo to, mogą pochwalić się dwójką indywidualnych mistrzów świata i w sumie trzema tytułami. Dla przykładu, reprezentanci Polski, choć odnieśli od 1995 roku cztery razy więcej wygranych od Wyspiarzy, wywalczyli tylko jeden złoty krążek.

Reprezentacja Lwów Albionu w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych dysponowała wieloma zawodnikami wysokiej klasy, ale żaden nie potrafił przebić się do strefy medalowej czy nawet wygrać pojedynczej imprezy. Oczekiwań nie spełniali m.in. Chris Louis (brązowy medalista IMŚ 1993), Gary Havelock (złoty medalista IMŚ 1992), Joe Screen (najlepszy junior świata 1993) czy też z początku Mark Loram. Premierowy triumf zanotował dopiero w sezonie 1997 w Vojens ten ostatni. Powtórzył to po dwóch latach, jadąc z dziką kartą w Linkoping. Najlepsze było jednak dopiero przed Loramem. Urodzony na Malcie, jeden z najwaleczniejszych żużlowców w historii dyscypliny, w 2000 roku zdobył złoty medal, mimo że nie odniósł wtedy nawet jednej wygranej. Do dziś jest to jedyny taki przypadek.

W roku milenijnym popularnego "Loramskiego" wyręczył za to Martin Dugard, który odniósł sensacyjne zwycięstwo w Coventry, jadąc z dziką kartą. Wieloletni zawodnik Eastbourne Eagles nie odbył nawet treningu przed zawodami, a mimo to okazał się w nich najlepszy. Na kolejny moment chwały swojego rodaka, kibice na Wyspach czekali aż siedem lat, kiedy Chris Harris doprowadził do ekstazy walijskie Millenium Stadium. Dla Kornwalijczyka jest to jak dotąd jedyne takie osiągnięcie w karierze. Sztuka ta nie udała się w tym okresie innym czołowym postaciom żużla na Wyspach - Scottowi Nichollsowi i Lee Richardsonowi.

Od czasu glorii "Bombera" do kolejnej musiało minąć kolejnych kilka lat. Dopiero Tai Woffinden w 2013 roku pokonał wszystkich rywali w Pradze, wywalczając piątą wygraną dla Wielkiej Brytanii w historii. "Woffy" w stolicy Czech wygrywa zresztą od tamtej pory seryjnie. Dołożył do tego także dwie wiktorie w Szwecji. Najważniejszy jest jednak fakt, że w 2013 i 2015 roku nie miał sobie równych, sięgając w światowym czempionacie po złote krążki.

ZwycięzcaLiczbaTurnieje
Tai Woffinden5Praga 2013, 2014 i 2015, Malilla 2014, Sztokholm 2015
Mark Loram2Vojens 1997, Linkoping 1999
Martin Dugard1Coventry 2000
Chris Harris1Cardiff 2007

[nextpage]

Stany Zjednoczone - 26 zwycięstw

Myślisz amerykański żużel, mówisz Greg Hancock. Niezatapialny Kalifornijczyk w światowej elicie ściga się nieprzerwanie od samego początku. Dość powiedzieć, że opuścił jak dotąd zaledwie jeden turniej ze wszystkich 192! W sezonie 2014 musiał zrezygnować ze startu w Vojens z powodu urazu dłoni, którego doznał we wcześniejszej rundzie w Gorzowie. Nie przeszkodziło mu to jednak w wywalczeniu trzeciego w karierze tytułu mistrzowskiego i tym samym stania się najstarszym złotym medalistą w dziejach speedwaya. Hancock w chwili triumfu miał 44 lata i 130 dni. Wcześniej "Grin" sięgał po żużlowy Everest w latach 1997 i 2011.

Przy dwudziestu wygranych zajmuje on w tej statystyce trzecie miejsce, ex aequo z Tony'm Rickardssonem. Amerykanin przewodzi za to w innym zestawieniu - to rekordzista w liczbie zwycięstw w największej liczbie państw. Jak dotychczas triumfował w aż jedenastu. Wydaje się jednak wręcz niewiarygodne, że Hancock nigdy nie zwyciężył w swojej drugiej ojczyźnie, Szwecji. Na co dzień trzykrotny czempion mieszka właśnie w tym kraju, niedaleko Sztokholmu. Jankes potrafił za to wywalczyć pierwszą lokatę w obu turniejach zorganizowanych w Australii. W 2002 roku wygrał w Sydney, a w 2015 z kompletem punktów w Melbourne.

Drugim przedstawicielem amerykańskiego speedwaya, który triumfował w pojedynczych zawodach jest wieloletni kompan Hancocka i jego były partner ze słynnego Teamu Exide, Billy Hamill. Najlepszy żużlowiec świata z 1996 roku, dwukrotny wicemistrz (1997, 2000), a do niedawna także menadżer kadry narodowej USA, przez siedem lat jazdy w cyklu odniósł sześć wygranych. Niewątpliwie najcenniejsza jest ta z Vojens z mistrzowskiego dla Hamilla sezonu, która zadecydowała, że to on, a nie Hans Nielsen wywalczył tytuł. Dwukrotnie szczęśliwa okazywała się dla niego czeska Praga.

ZwycięzcaLiczbaTurnieje
Greg Hancock20Londyn 1995, Praga 1997 i 2011, Wrocław 1997, Vojens 2000 i 2011, Sydney 2002, Hamar 2003, Cardiff 2004, 2011 i 2014, Daugavpils 2006, 2009 i 2013, Bydgoszcz 2008, Gorican 2010, Gorzów 2011, Auckland 2012, Krsko 2015, Melbourne 2015
Billy Hamill6Wiener Neustadt 1995, Linkoping 1996, Vojens 1996, Praga 2000 i 2001, Bydgoszcz 2000

[nextpage]

Szwecja - 32 zwycięstwa

Jeden z największych herosów speedwaya w historii, dopiero w czwartym sezonie odniósł swoje pierwsze zwycięstwo, pokonując rywali na praskiej Markecie. Mowa oczywiście o Tony'm Rickardssonie, który przez jedenaście lat startów w Grand Prix wywalczył w sumie dziewięć medali, w tym pięć złotych. Szwed stał się dzięki temu najbardziej utytułowanym żużlowcem w Indywidualnych Mistrzostwach Świata, prześcigając Ivana Maugera. Rickardsson, gdy już zaczął wygrywać, stał się prawdziwą maszyną do wygrywania. Wielki mistrz rodem z Avesty wygrał w ciągu ośmiu kolejnych sezonów dwadzieścia imprez, a w samym 2005 roku sześć, co czyni go rekordzistą pod tym względem. Przez cztery lata dzierżył też miano lidera klasyfikacji ogólnej turniejowych triumfów. Stracił je dopiero na rzecz jednego ze swoich wielkich rywali, Jasona Crumpa.

Jednego zwycięstwa brakuje Andreasowi Jonssonowi, do tego by stać się szóstym zawodnikiem z dwucyfrowym wynikiem w liczbie turniejowych wygranych. Były indywidualny mistrz świata do lat 21, jako stały uczestnik startuje w cyklu nieprzerwanie od 2002 roku. Jonsson do tej pory zdobył tylko jeden medal - srebrny przed pięcioma laty. W tym czasie dziewięć razy cieszył się z triumfu w zawodach, pierwszy raz w Malilli w 2006 roku. Doświadczony zawodnik jest też zwycięzcą setnego w historii turnieju, który odbył się w Gelsenkirchen w 2007 roku.

Gdy Antonio Lindbaeck i Fredrik Lindgren osiągali w Grand Prix najlepsze wyniki w karierze, potrafili także odnieść swoje długo wyczekiwane premierowe zwycięstwa. W 2012 roku obaj Szwedzi przyćmili wynikami Jonssona, plasując się odpowiednio na szóstej i siódmej pozycji w klasyfikacji generalnej, podczas gdy ich starszy rodak był ósmy. Lindbaeck dwukrotnie kosztował szampana stojąc na najwyższym podium, Lindgren raz. Pierwszy z nich świętował w Terenzano i Toruniu, natomiast "Fredka" cieszył się z wygranej przed własną publicznością w Goeteborgu.

Mimo tego, że na przestrzeni ponad dwudziestu lat Szwedzi mieli w Grand Prix wielu zawodników wysokiej klasy, nie wszystkim udało się odnosić turniejowe wygrane. Najbardziej znanymi i utytułowanymi jeźdźcami bez choćby jednej są: Jimmy Nilsen, Henrik Gustafsson i bracia Karlssonowie - Peter oraz Mikael (od 2003 roku startujący pod nazwiskiem Max). Cała czwórka potrafiła niejednokrotnie meldować się w finałach, ale nigdy nie zdołała okazać się w nich najlepsza. O największym pechu mówić może Nilsen, który w 1999 roku dwa razy tracił szansę na pierwsze miejsce na ostatnich metrach. W Linkoping ubiegł go szalejący Mark Loram, a we Wrocławiu, po pamiętnym pościgu, Tomasz Gollob.

ZwycięzcaLiczbaTurnieje
Tony Rickardsson20Praga 1998 i 2005, Pocking 1998, Linkoping 1998, Coventry 1999, Vojens 1999, 2001 i 2002, Wrocław 2000 i 2005, Cardiff 2001 i 2005, Hamar 2002 i 2004, Sztokholm 2002, Chorzów 2003, Krsko 2004 i 2005, Kopenhaga 2005, Lonigo 2005
Andreas Jonsson9Malilla 2006, Kopenhaga 2007, Gelsenkirchen 2007, Vojens 2009 i 2014, Bydgoszcz 2010, Terenzano 2011, Toruń 2011, Gorican 2011
Antonio Lindbaeck2Terenzano 2012, Toruń 2012
Fredrik Lindgren1Goeteborg 2012

[nextpage]

Polska - 36 zwycięstw

Tego, że Tomasz Gollob na stałe zapisał się w kartach historii sportu żużlowego, nie trzeba nikomu udowadniać. Niewielu jednak wie - szczególnie kibice młodszego pokolenia - że bydgoszczanin jest pierwszym zwycięzcą zawodów żużlowego Grand Prix w historii. 20 maja 1995 roku, Gollob pogodził wielkich rywali, wygrywając turniej we Wrocławiu przy komplecie publiczności, zgromadzonej na Stadionie Olimpijskim. Łącznie w ojczyźnie polski mistrz wygrywał aż dziesięciokrotnie, co czyni go rekordzistą w liczbie wygranych w jednym kraju, w tym siedem razy stając na najwyższym podium w Bydgoszczy. Wiele finałowych zwycięstw polskiego zawodnika wszech czasów do dziś zapiera dech w piersiach. Gollob jak mało który żużlowiec potrafił czynić to w sposób spektakularny i widowiskowy.

Długo na pełnię radości czekał Jarosław Hampel. Dopiero w jedenastym starcie w finale zdołał wygrać - w Kopenhadze w sezonie 2010. "Małemu" dało to wówczas pozycję lidera klasyfikacji, którą w kolejnych tygodniach stracił na rzecz Tomasza Golloba. Hampel zdobył jednak srebrny medal, osiągając życiowy sukces. Fantastyczną akcją popisał się przy okazji drugiego zwycięstwa w Malilli. Przez trzy okrążenia zaciekle ścigał Andreasa Jonssona, by minąć go na samej mecie. W roku 2013 pilanin powtórzył wyczyn sprzed trzech lat i drugi raz został indywidualnym wicemistrzem świata. Złożyły się na to m.in. trzy zwycięstwa, w tym pierwsza w Polsce, w Gorzowie. Z kompletem punktów pokonał z kolei rywali w Sztokholmie w sezonie następnym.

Hampel nie był jednak drugim z kolei reprezentantem naszego kraju, który wysłuchał Mazurka Dąbrowskiego. W 2008 roku na dziurawym torze w Goeteborgu, już w biało-czerwonych barwach najlepszy okazał się Rune Holta, który dwa lata później cieszył się także z sukcesu w Malilli. Jedną wygraną więcej od Norwega z polskim paszportem ma Krzysztof Kasprzak. Wychowanek Unii Leszno w drodze po srebrny krążek w roku 2014, zwyciężał trzykrotnie. Szczęśliwa okazała się dla niego Bydgoszcz, po tym jak na ostatnim wirażu minął Darcy'ego Warda, a także Daugavpils i Toruń.

Po jednej wygranej mają na swoim koncie obecni uczestnicy cyklu Maciej Janowski i Bartosz Zmarzlik, a także Adrian Miedziński. Janowski wywalczył najwięcej punktów po rundzie zasadniczej przed rokiem w Daugavpils i po tym jak zawody przerwano z powodu niesprzyjających warunków pogodowych, mógł cieszyć się z debiutanckiego zwycięstwa. Zmarzlik, jako etatowa dzika karta na turnieje w Gorzowie, trzy razy na cztery starty meldował się w finale, wygrywając decydującą gonitwę w 2014 roku. Miedziński w tej samej roli triumfował na Motoaerenie rok wcześniej, po tym jak w wielkim finale śmiałym atakiem wyprzedził Grega Hancocka, wieńcząc swój najlepszy sezon w dotychczasowej karierze wygraną w zawodach Grand Prix.

ZwycięzcaLiczbaTurnieje
Tomasz Gollob22Wrocław 1995 i 1999, Linkoping 1997, Bydgoszcz 1998, 2002, 2003, 2004, 2005, 2007 i 2008, Praga 1999 i 2010, Berlin 2001, Krsko 2008, Kopenhaga 2008, 2011, Malilla 2009 i 2012, Terenzano 2009 i 2010, Toruń 2010, Vojens 2010
Jarosław Hampel6Kopenhaga 2010, Malilla 2011, Auckland 2013, Gorzów 2013, Krsko 2013, Sztokholm 2014
Krzysztof Kasprzak3Bydgoszcz 2014, Daugavpils 2014, Toruń 2014
Rune Holta2Goeteborg 2008, Malilla 2010
Adrian Miedziński1Toruń 2013
Bartosz Zmarzlik1Gorzów 2014
Maciej Janowski1Daugavpils 2015

[nextpage]

Dania - 38 zwycięstw

Żużel z kraju Hamleta może pochwalić się największym gronem zawodników, którzy przynajmniej raz zwyciężali w turnieju z serii Grand Prix. Obecnie jest ich dziesięciu, z wyraźnym liderem w osobie Nickiego Pedersena, który jako jedyny osiągnął wynik dwucyfrowy (16). Trzykrotny triumfator klasyfikacji generalnej (2003, 2007, 2008), po raz pierwszy błysnął na Stadionie Śląskim w Chorzowie przed czternastoma laty. Rok później - gdy zdobywał pierwsze mistrzostwo - wygrał w Cardiff. Pedersen trzykrotnie stawał na najwyższym podium na praskiej Markecie, a po dwa razy w Bydgoszczy, gdzie potrafił znaleźć sposób na Tomasza Golloba oraz w słoweńskim Krsko.

Pierwszy triumf dla Duńczyków zanotował nie pierwszy mistrz nowej formuły Hans Nielsen a Tommy Knudsen. Wieloletni lider wrocławskiej Sparty w dziewiczym dla Grand Prix sezonie wygrywał dwa razy, a walkę o medale uniemożliwiła mu tylko kontuzja. W kolejnym sezonie ponownie uraz zniweczył jego plany, choć zdążył wygrać w stolicy Dolnego Śląska. Wspomniany Nielsen potrafił zwyciężać w każdym z sezonów, w którym brał udział (zakończył karierę po 1999 roku), z czego dwa razy na doskonale sobie znanym owalu w Vojens. Bardzo cenna okazała się ostatnia z Bydgoszczy, gdy jeden z najsłynniejszych zawodników czarnego sportu gonił w klasyfikacji słabnącego Jimmy'ego Nilsena. Ostatecznie Duńczyk wyprzedził Szweda po finale sezonu w Vojens, kończąc wspaniałą karierę brązowym medalem na szyi.

Czterokrotnie największą pulę zgarniali Hans Andersen i Niels Kristian Iversen. "Ugly Duck" w drugim sezonie startów w elicie wygrał w słynącym z niespodzianek Goeteborgu. Ciekawostką jest fakt, że, gdy nie był stałym uczestnikiem wygrał jako dzika karta na Parken i jako rezerwowy w Pradze - było to w 2006 roku. Iversen, dopiero w swoim turnieju numer 34 w karierze okazał się najlepszy. Wygrał w Terenzano w sezonie 2013, a na koniec cyklu cieszył się ze zdobycia brązowego krążka. "PUK" w kolejnym roku, po latach odczarował dla rodaków kopenhaskie Parken.

Pięciu duńskich jeźdźców ma na koncie po jednym zwycięstwie. W tym gronie znajduje się m.in. obecny uczestnik cyklu Peter Kildemand, który w minionej edycji wygrał w interesującej rozgrywce w jutlandzkim Horsens, po raz pierwszy goszczącym światową śmietankę.

ZwycięzcaLiczbaTurnieje
Nicki Pedersen16Chorzów 2002, Cardiff 2003, Krsko 2006 i 2007, Bydgoszcz 2006 i 2009, Lonigo 2007, Wrocław 2007, Praga 2007, 2008 i 2012, Leszno 2011, Gorican 2012, Tampere 2015, Malilla 2015, Toruń 2015
Hans Nielsen6Vojens 1995 i 1998, Lonigo 1996, Pocking 1996, Landshut 1997, Bydgoszcz 1999
Hans Andersen4Goeteborg 2004, Kopenhaga 2006, Praga 2006, Lonigo 2008
Niels Kristian Iversen4Terenzano 2013, Sztokholm 2013, Kopenhaga 2014, Cardiff 2015
Tommy Knudsen3Abensberg 1995, Linkoping 1995, Wrocław 1996
Brian Andersen1Bradford 1996
Bjarne Pedersen1Wrocław 2007
Kenneth Bjerre1Goeteborg 2010
Michael Jepsen Jensen1Vojens 2012
Peter Kildemand1Horsens 2015

[nextpage]

Australia - 40 zwycięstw

Jak przystało na prekursorów jazdy w lewo, to właśnie rodacy pierwszych indywidualnych mistrzów świata przodują w klasyfikacji turniejowych zwycięstw w Grand Prix. Ponad połowę dorobku Australijczyków uzbierał trzykrotny zwycięzca klasyfikacji końcowej Jason Crump, który indywidualnie odniósł najwięcej pojedynczych triumfów (23) w całej historii cyklu. Co więcej, jest on także najczęściej wygrywającym na tzw. "sztucznych torach". W sumie zajmował na nich pierwsze miejsce aż ośmiokrotnie.

Drugim najlepszym z Kangurów jest Leigh Adams z liczbą ośmiu triumfów na koncie. Premierowy zanotował na Ullevi Stadium w Goteborgu w 2002 roku, pokonując niespodziewanie przedstawiciela gospodarzy, Tony'ego Rickardssona. Trzykrotnie zdołał wygrać w sezonie 2007, w którym zdobył wicemistrzostwo świata. Australijczyk z Mildury szczególnie upodobał sobie wygrywanie w Szwecji, gdzie stawał na najwyższym stopniu podium aż pięć razy. Bardzo cenną i prestiżową wygraną była także ta z Leszna z 2008 roku. Adams przez czternaście lat bronił w polskiej lidze barw miejscowej Unii i jak mało kto znał tajniki leszczyńskiego owalu. Z jego wygranej cieszyły się także sympatyzujące z nim tysiące polskich fanów.

Po cztery wiktorie zanotowali Ryan Sullivan i Chris Holder. Pierwszy z nich pierwsze zwycięstwa wywalczył w 2002 roku w Cardiff i Krsko, co walnie przyczyniło się do zdobycia przez niego brązowego medalu. Holder natomiast, upodobał sobie wygrywanie w stolicy Walii, gdzie dwukrotnie nie miał sobie równych. Hymnu wysłuchał także w deszczowym Goteborgu w 2011 roku, po tym jak zawody na Ullevi przerwano po czterech seriach. Potrafił zwyciężyć także w Lesznie, dołączając do Crumpa i Adamsa, którzy także wygrywali na Stadionie im. Alfreda Smoczyka. Po blisko pół roku, Australijczyk cieszył się ze zdobycia złotego medalu.

Jedną wygraną wywalczył Darcy Ward, któremu nie będzie już dane powiększenie swojego skromnego dorobku. Brutalnie poszkodowany przez los Australijczyk najlepszy okazał się podczas zawodów na kopenhaskim Parken w sezonie 2013. Ward powrócił wówczas po kilkutygodniowej kontuzji łopatki i od razu zachwycił żużlowy świat wspaniałą wygraną w stolicy Danii. Szalejący Kangur popisowymi akcjami rozgrzewał do czerwoności duńską publiczność.

ZwycięzcaLiczbaTurnieje
Jason Crump23Londyn 1996, Coventry 1998, Linkoping 2000, Bydgoszcz 2001, Sztokholm 2001, Praga 2002, 2003 i 2004, Kopenhaga 2003, 2004, 2009 i 2012, Eskilstuna 2005 i 2006, Malilla 2005, Wrocław 2006, Cardiff 2006, 2008 i 2009, Lonigo 2006, Daugavpils 2008, Leszno 2009 i 2010
Leigh Adams8Goeteborg 2002, Krsko 2003, Sztokholm 2003, Eskilstuna 2007, Malilla 2007 i 2008, Daugavpils 2007, Leszno 2008
Ryan Sullivan4Cardiff 2002, Krsko 2002, Avesta 2003, Goeteborg 2003
Chris Holder4Cardiff 2010 i 2012, Goeteborg 2011, Leszno 2012
Darcy Ward1Kopenhaga 2013
Źródło artykułu: